Skocz do zawartości

Krasnorosty, jak się pozbyć


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skoro już mamy wątki o sinicach (nieglonach :) ), to może zaczniemy od razu o krasnorostach, co by troszkę wiedzy zasiać na forum ;) Krasnorosty są czarne, pędzelkowate. Trudno się je usuwa z kamieni i liści roślin, zwykle rosną na różnego rodzaju krawędziach (brzegi liści, krawędzie kamieni, wyloty filtrów...). Jakie macie z nimi doświadczenia, jak z nimi walczyliście, co skutkowało, co nie?


Dodam tylko, że krasnorosty w moim akwarium są od długiego już czasu i nie walczę z nimi. Czasem troszkę szczotą przejadę po kamieniach, ale generalnie porastają one wraz z glonami zielonymi całe moje akwarium. Jest fajnie, bo jest mroczno, a wapienie tylko miejscami dają się rozpoznać, że były białe...


To co o nich wiem, to że kiedyś pomogło mi zmniejszyć ich populację częste podmienianie wody (ponoć "lubią" starą wodę), na początku 30%, póżniej ok. 15% dziennie.

Opublikowano

stara woda - to tez - czyli czeste podmianki wody

poza tym lubia ruch wody i rosna tam gdzie sie woda rusza :)

ich zwalczenie jest bardzo trudne

jesli chcemy sie ich pozbyc to niestety ale trzeba usunac z akwa zaatakowane czesci roslin - albo przeniesc cale rosliny do akwa gdzie jest zatrzesienie krewetek tj np red cherry - to ja stosowalam swego czasu - wszystko co bylo atakowane przez krasnorosty czy zielenice przyjmowalam do swojego krewetkarium i pobardzo krotkim czasie (kilka dni) wszystko bylo oczyszczone - a jesli zaatakowane sa inne rzecz to chyba ino wygotowanie im zostaje :)

mozna pobawic sie ze zmniejszeniem przeplywu wody w danym miejscu albo wogole w akwa

ale jesli chodzi o malawi czy inne nieroslinne akwa to ja nie widze powodow do usuwania glonow


btw - na glony nie ma zlotych srodkow :) nauczyly sie przetrwac za wszelka cene - w koncu z nich i dzieki nim powstaly rosliny wyzsze :)

Opublikowano

zbyt duże stężenie produktów przemiany materii - to jak u kazdych glonow

twardość węglanowa>15*n - patrz nizej :)

niedobór CO2 - no i wlasnie laczy to sie troche zarowno z ruchem wody (utrata c02) jak rowniez z twardoscia weglanowa - im wieksze kh tym mniej co2

  • 2 lata później...
Opublikowano

A co moge o nich powiedzieć mam je w drugim aqwa ogólnym ze skalarami itp. od około 3 lat.

Lubią prąd wody ,rzadkie podmiany wody ,oraz mocne światło .Kupiłem raz za 30zł tabletki z tropicalu na glony niby miał być skuteczny niestety glon wygrał.Kupiłem krewetki amano jednak one tego nie zjadają.Teraz mam lampe UV może ona zadziała.Ja jeszcze staram się walczyć wycinając z roślin liście pokryte glonem.U pyszczaków mam jedną włączoną świeltówke i glony nie ma.Wygotować może pomoże chodź nie wiem bo kiedyś sztuczne rośliny zalałem wrzątkiem i glon przeżył.Jedyne co zadziałało to przez miesiąc wywaliłem dużego piaskowaca na balkon i glon uschnoł bez wody.Pozdrawiam

Opublikowano

Możliwe że jest z przed 2 lat ale przez ten czas mógł już ktoś odkryć sposób na pozbycie się go.Po 4 dniach lampa narazie nie dała efektu.Pozdrawiam

Opublikowano
Możliwe że jest z przed 2 lat ale przez ten czas mógł już ktoś odkryć sposób na pozbycie się go.Po 4 dniach lampa narazie nie dała efektu.Pozdrawiam

Lampa nie pomoze.nie ma szans na usuniecie krasnorostów,nawet gotowanie nie pomoże.Ja walczyłem około roku i niestety krasnorosty wygrały ale zauważyłem ze po mału zielenice zaczynaja je wypierać z akwa.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

A teraz takie pytanie...

Rozumiem, że jak już mam krasnorosty to lampa UV nic nie da...

Ale jeżeli startuje baniak od nowa z lampą to również to nic nie da?

Opublikowano

jeżeli startujesz z lampą od początku to sądzę że powinieneś dać rade i nie powitać glonów u siebie. Ja niedługo bede startował 375 z UV 30w czynną na okrągło to się podzielę wynikami

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.