Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z pewnoscia te piekne ryby beda sie rownie dobrze czuly (a nawet moze lepiej) w innym towarzystwie ,ale nie mnie to oceniac ....Ja podalem tylko jak ja to widze i w jakim ukldzie chcialbym je u siebie miec .

Jedna mala uwaga praktyczna - Lethrinops sp. "red cap" mozna spotkac ( miejsce odlowu i nie tylko) jako Lethrinops sp. "red cap", Itungi czy Lethrinops sp. "red cap" Taznania to moze byc akurat to samo ,ale spotyka sie

Lethrinops sp. "red cap", Mdoka ktotre sa nieco mniejsze...

Kiedys mialem u siebie rowniez Lethrinops sp. "red cap" XXXL (taka handlowa nazwa) ktore byly naprawde duze , nie jakies 11 cm a 16 czy nawet wiecej ..tak ze wazne by miec rowniez i to na uwadze red cap red capowi nie rowny...

Co do innych Lethrinopsow to mam obecnie jeszcze

http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=1317

Lethrinops sp. "nyassae" po prawej stronie tej strony klikajac na miejsce odlowu Nkatha Bay jest kilka dodatkowych zdjec .Trzymam je w ukladzie 2+2 tez brdzo ladna i ciekawa ryba ...

Opublikowano

Bardzo się ucieszyłem z naszych nowych rybek "B", bo tym się "żywi" nasz wątek (copadichromis sp "virginalis gold" i copadichromis trewavasae Lupingu). A teraz z pojawienia się nowej rybki "A" (lethrinops sp."nyassae"). Zwłaszcza, że wszystkie są z linkami do zdjęć. Pytając się, o inne ryby "B", niż zaproponowane przez Ciebie "nie lekceważyłem ich":D. Chciałem tylko zasięgnąć informacji, które na naszym forum są unikalne (patrzenie na inne ryby oczami hodowcy lethrinopsów).

Wnioskuję (przynajmniej tak odczytuję Cię "między wierszami"), że w przypadku lethrinopsów - obsada 2-gatunkowa (A+B lub A+C) i raczej "yellow" jako ryba "C" byłby zbyt ryzykowny.

Nic nie piszę o copadichromis sp "fire-crest mloto" - bo "mogą być zupełnie nie do zdobycia"


PS1: Dla mniej uważnych uczestników wątku - harisimi parę postów wyżej "dorzucił" kilka fajnych linków.


PS2: Chyba jutro wieczorem zrobię następną aktualizację listy.

Opublikowano

"Chciałem tylko zasięgnąć informacji, które na naszym forum są unikalne (patrzenie na inne ryby oczami hodowcy lethrinopsów)"


:) Nie no widze , ze tu mamy doczynienia z jakas koszmarnym nieporozumieniem ... bo ze mnie taki hodowca lethrinopsów i ekspert jak z.... no niewazne ....Ja te ryby po prostu bardzo lubie i preferuje w swoich akwarich i to wszystko .


Inna uwag osobista ... nie laczylbym lethrinopspw z Aulonocara bo te ostatnie potrafia byc agresywne ....

Opublikowano

Panowie spokojnie:)

Jesteśmy na forum hobbystycznym, nikt nie oczekuje, żeby wypowiedzi były poparte badaniami naukowymi i analizą statystyczną, bo post nie jest publikacją naukową.

Chciałem tylko zasięgnąć informacji, które na naszym forum są unikalne (patrzenie na inne ryby oczami hodowcy lethrinopsów).

Użyłem słowa hodowca, uważając je za synonim słów "właściciel", ""trzymacz"" lub "posiadacz". Nie bardzo wiem, jak miałem to inaczej napisać.


Spójrzcie na sprawę z drugiej strony - a kto ma napisać o lethrinopsach jak nie ich hodowca/właściciel/"trzymacz"/posiadacz. A ilu ich jest na naszym forum?

Jeśli nic nie napiszą (nie wiem czy słusznie użyłem liczby mnogiej), to się to nie zmieni.


JJacek, jeśli moje pytania odebrałeś jako "wywoływanie do tablicy" to przepraszam:) i postaram się tego więcej nie robić;)

Opublikowano

Może moja propozycja będzie do trochę większego niż 160cm akwarium(u mnie ten zestaw żył w 205 cm) , ale myślę , że i w o 40cm krótszym zbiorniku da rade:

1. Aulonocara Jacobfreibergi Otter Point

W moim akwarium pływały w zestawie 3+5 , choć w porywach i sześć samców bywało. Jeden dominant , pięknie wybarwiony, cały czas napuszony( choć w praktyce nie był ojcem całej zgrai maluchów), dwa samce mniej dostojne i słabiej wybarwione. Samiczki lekko żółtawe z pięknymi płetwami w kolorze łososiowym

2. Aulonocara Stuartgranti Cobwe. Tutaj jeden samiec i trzy , cztery, szare , niestety samiczki.

3. Tutaj dałbym albo Aulonocara Maleri Maleri , u mnie pięknie wyglądały z powyższymi gatunkami , lub Othopyranxsa Zimbabwe Rock. Ten drugi na pewno w zestawie z jednym samcem. Obsada z dwoma lub trzema się nie sprawdzi. Drugi i trzeci samiec u mnie nigdy się nie wybarwił.

Opublikowano

Przyszła pora na uaktualnienie listy

Króciutko dla przypomnienia o co nam chodzi:

Celujemy w obsadę (gatunki A+B+C lub A+B lub A+C) o jak najmniejszej liczbie brzydkich samic.

Gatunek A – stadny, nieagresywny, wielosamcowy, w jak największej sensownej liczbie

Gatunek B – z superładnym jednym samcem i minimalną liczbą samic

Gatunek C – drobny akcent kolorystyczny (żółty lub czerwony) nie przeszkadzający rybom „A”

Wprowadziłem do listy bardzo przydatne skróty myślowe harisimi (opisane w jego poście): grzebacz (w piasku), toniowiec, skalniak – ułatwi to użytkownikowi trafne zestawienie obsady.


Stan naszej listy na noc z 24 na 25 kwietnia (w nawiasie rejon akwarium, dieta i maksymalny rozmiar wg BTN (z niewielkimi wyjątkami)) – po myślniku aktualny status danej ryby


Ryba A:


1/ lethrinops red cap (grzebacz, mięsożerny, 11cm) – pewniak 2/3+5 („przetrenowany” przez jjacka)

2/ lethrinops marginatus (grzebacz, mięsożerny, 11cm) – pewniak 2/3+5 („przetrenowany” przez Krzyśka S z copadichromis azureus)

3/ lethrinops sp.”nyassae” (grzebacz, mięsożerny, 14cm) – pewniak 2+5 (rekomendacja jjacka)

4/ copadichromis borleyi „Mbenji” (toniowiec, mięsożerny- plankton, 17cm) – pewniak 2+4/5 (rekomendacja harisimi)

5/ aulonocara jacobfreibergi Otter Point (grzebacz, mięsożerny, 14cm) – pewniak 3+5 (rekomendacja danielja)

6/ placidochromis elektra (grzebacz, wszystkożerny - bezkręgowce, glony, 17cm) – pewniak 2+4/5 (rekomendacja harisimi) – musimy dobrać ładną i dostępną odmianę

7/ placidochromis phenochilus white lips Mdoka (toniowiec, mięsożerny, 17cm) – ? , podoba się bardzo autorowi wątku, w dodatku toniowiec, których wśród ryb „A” mamy deficyt

8/, 9/ … ???


Ryba B:


1/ sciaenochromis fryeri (skalniako-toniowiec, mięsożerny- rybki,16cm) – pewniak 1+3/5 (mądrość zbiorowa wątku monograficznego w dziale „chów pyszczaków”) dodatkowo tępiciel narybku

2/ protomelas sp.”steveni taiwan” (skalniako-toniowiec ?, wszystkożerny,16cm) – pewniak 1+4 (mądrość zbiorowa wątku monograficznego w dziale „chów pyszczaków”)

3/ copadichromis azureus (toniowiec ?, mięsożerny, 16cm) – pewniak 1+3 („przetrenowany” przez Krzyśka S z lethrinops marginatus)

4/ protomelas fenestratus (skalniak, wszystkożerny - bezkręgowce, 15cm) – pewniak1+4 (rekomendacja harisimi), dodatkowo niezbyt brzydkie samice

5/ otopharynx lithobates Zimbawe rock (toniowiec blisko podłoża, mięsożerny, odchody ryb, 16cm) – pewniak 1+3 (rekomendacja harisimi i danielja) dodatkowo tępiciel narybku

6/ copadichromis trewavasae Lupingu (toniowiec , mięsożerny - plankton, 11cm) – pewniak 1+? (rekomendacja jjacka jako potencjalnie dobre towarzystwo dla lethrinopsów)

7/ copadichromis sp.”Virginalis gold” (toniowiec, mięsożerny - plankton, 12cm) – pewniak 1+? (rekomendacja jjacka jako potencjalnie dobre towarzystwo dla lethrinopsów)

8/ placidochromis sp.phenochilus Tanzania (grzebacz, wszystkożerny – resztki, 17cm?) – ? (rekomendacja Harisimi), byłby super bo samiec jest bardzo spokojny i ponoć na żywo jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach, ale tym razem wydaje mi się, że to BTN zaniża wielkość ryby, kiedyś sam się nim interesowałem i większość źródeł podawała wielkość ponad 20cm, przepraszam za nie ufność ale dobrze byłoby się upewnić

9/, 10/,… ???


Ryba C:


1/ labidochromis caeruleus (skalniak, mięsożerny - bezkręgowce, 10cm) – pewniak 1+3 (rekomendacja harisimi) – jedyny wyjątek od „non-mbunowości" "akcent żółty"

2/ aulonocara sp.stuartgranti maleri „Maleri” (grzebacz, mięsożerny, 13cm) – pewniak 1+3 (rekomendacja harisimi i danielja) "akcent żółty"

3/ mylochromis subocularis (grzebacz?, mięsożerny - bezkręgowce, 17cm) - pewniak 1+3? (rekomendacja jjacka) "akcent czerwony"

4/ protomelas teaniolatus Boadzulu "Red" (toniowiec, wszystkożerny - peryfiton, plankton, 19cm) - pewniak 1+4 (rekomendacja Harisimi) "akcent czerwony"

5/ otopharynx lithobates Zimbawe Rock (toniowiec blisko podłoża, mięsożerny, odchody ryb, 16cm) - prawie pewniak 1+3 (rekomendacja danielja) "akcent żółty"

6/ aulonocara baenschi (grzebacz, mięsożerny, 12cm) – prawie pewniak, (rekomendacja Krzyśka S) jednak ze względu na brzydkie samice tylko 1+2 i tylko w „rezerwie”, bo chyba samiec trochę brzydszy od maleri

7/, 8/,… ???


Ważne uwagi:

1/ Lethrinopsy (ryby A1,A2 i A3) tylko dwugatunkowo z rybą „B”

2/ uwaga o „delikatności” lethrinopsów

3/ ryby "C" większe niż 14cm (C3, C4 i C5) tylko dwugatunkowo z rybą "A" inną niż lethrinops


Jeśli rekomendujący chcą wprowadzić jakieś uściślenia lub zmiany – proszę dać znać. Jeśli o czymś zapomniałem, to też proszę napisać.


Podane przez użytkowników, którzy mieli kontakt z non-mbuna, konkretne propozycje obsad:


1/ A2 + B3 + C6 – Krzyśka S

2/ A4 + B4 + C2 – harisimi z obsadą mięsną (toniowiec + skalniak + grzebacz)

3/ A6 + B5 + C4 – harisimi z obsadą wszystkożerną (grzebacz + toniowiec blisko dna + skalniak)

4/ protomelas sp.spilonotus Tanzania + B8 + C1 – harisimi z obsadą non-mbuna + yellow (toniowiec + grzebacz + skalniak)

5/ A1 + copadichromis sp. „fire-crest mloto” – planowana przez jjacka z drugą rybą raczej niedostępną

6/ A1 + B6 – jjacka

7/ A1 + B7 – jjacka

8/ A5 + aulonocara stuartgranti Cobwe + C2 – danielja (w naszej obsadzie unikamy aulonocar jako ryb „B” jako z wielu względów niewskazanego towarzystwa dla lethrinopsów)


Zapraszam do dyskusji – zgłaszania nowych propozycji i oceny już będących na liście ryb A, B i C, oraz opisów funkcjonowania zbiorników z rybkami z naszej listy. Może jakieś ryby będziemy musieli wyeliminować - zwłaszcza chodzi o ryby mogące męczyć lethrinopsy.

Obiecuję, że nie będę Was męczył swoimi pytaniami:) - zachęcam do pisania;)

PS1. Korekty listy z 25 kwietnia (posty jjacka i harisimi) - kolor zielony

PS2. Korekty listy z 26 i 27 kwietnia (posty Harisimi, jjacka i toma77) - kolor żółty

Opublikowano

http://www.ciklid.org/artregister/artreg_visa_art.php?ID=1340

klikajac po prawej stronie na miejsca odlowu (Fångsplatser) wybierajac Lupingu mozemy przeczytac za ta strona ze wielkosc tych ryb to 11 cm i tego bardziej bym sie trzymal... Ja mialem tego typu ryby z odlowu.

Tak ze Copadichromis trewavasae, Lupingu i Lethrinops Sp. "Cap Red", Itungi

nawet rozmiarami sa bardzo do siebie zblizone ...

Opublikowano

Zapewne jestem najbardziej namolnym uczestnikiem twojego wątku ale przy aktualizacji zgubiłeś troszke copadichromisów powinno być nie 1+3 jak napisałeś tylko 2+4-5 bo układ z 4 sztukami tego gatunku to stanowczo za mało jak na stadną rybę.


Przy aulonocara sp.stuartgranti maleri „Maleri” jednak bezpieczniej 1+3 bo widzę, że tutaj chcesz 1 samca miałem je długi okres w układzie 1+2 i nic złego sie nie działo ale przy większym temperamencie samca mogłoby to zagrozić samcia a jeden śledzik w tą jeden w tą to nie problem bo samice są znacznie mniejsze od samca.

Opublikowano

Harisimi, muszę Cię zmartwić – nie jesteś najbardziej namolnym uczestnikiem wątku. To dopiero Twój trzeci post, ale w elaboratach rzeczywiście jesteś najlepszy:D

To dobrze, że odnalazło się kilka c.borleyi, a c.trewavasae zmalał.

Poprawki naniesione na zielono – patrz: edycja ostatniej listy.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.