Skocz do zawartości

Początek skromnego Malawi ... 375l


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie jest źle .... chyba ....


Zakupiłem testy Zoolek PH oraz Zoolek GH-PH i po kolei


PH - 7.6-7.8 - niestety nie odważę się podać idealnej wartości ponieważ odczytanie tonu koloru niebieskiego nie jest tak łatwe

KH - 15

GH - 5 - zgodnie z testem Tetry i testem Zoolek


To są wyniki na wodzie pobranej za stacją.


Z ciekawości zrobię testy przed stacją żeby dokładnie poznać sposób oddziaływania stacji na wodę - poza zmianą GH.


To podsumowując czy moja "kranówa" nadaje się do malwi ;) ?


Poza tym muszę się pochwalić zakupem 75 kg żwiru Meyera Wapiennego :) Zakupiłem również sporą ilość kamienia, zgodnie z planem grafitowe otoczaki z białymi frakcjami.


P.S. Dzięki za zaangażowanie w temat !


Dominik

Opublikowano
Nie jest źle .... chyba ....


Zakupiłem testy Zoolek PH oraz Zoolek GH-PH i po kolei


PH - 7.6-7.8 - niestety nie odważę się podać idealnej wartości ponieważ odczytanie tonu koloru niebieskiego nie jest tak łatwe

KH - 15

GH - 5 - zgodnie z testem Tetry i testem Zoolek


To są wyniki na wodzie pobranej za stacją.


Z ciekawości zrobię testy przed stacją żeby dokładnie poznać sposób oddziaływania stacji na wodę - poza zmianą GH.


To podsumowując czy moja "kranówa" nadaje się do malwi ;) ?

Parametry wody w normie. Podejrzewam, że parametry kranówy przed stacją będą podobne, tylko wyższa będzie twardość ogólna
Opublikowano
Parametry wody w normie. Podejrzewam, że parametry kranówy przed stacją będą podobne, tylko wyższa będzie twardość ogólna


Parametry PH i KH są według testów identyczne różnica może być minimalna w granicach dokładności testu.


Cieszę się że taki temat poruszyliśmy bez zbadania nikt nie miał pewności jakie będą wyniki - na pewno przyda się innym.


Podsumowując stacja uzdatniania wody zmienia jedynie twardość ogólną GH co znacznie pomaga w codziennym funkcjonowaniu sprzętów AGD (pralka, czajnik czy żelazko), nie wpływa lub nieodczuwalnie wpływa na PH i KH wody.


Co do zrobienia pokrywy własnoręcznie - jestem przekonany że nie byłbym zadowolony z samoróbki :)


Węże do podmiany - czy mogę zaoszczędzić i zakupić wąż ogrodowy za 30 zł :) czy konieczne będą węże akwarystyczne 10-13 zł za metr ?


Wracamy do mojej obsady ... :)


P.S. Korpus narurowy do prefiltra juz jedzie :)

Opublikowano

Czy ktoś zauważył pewną nieścisłość ? Wartość GH nie powinna być niższa niż KH. Na wartość GH składa się bowiem to czym jest KH i coś jeszcze. Twardość ogólna TwO jest sumą TwW ( węglanowa ) i TwN ( niewęglanowa ), gdzie tu logika i matematyka ;) skoro TwO = TwW +TwN to jeśli TwO jest mniejsza niż TwW to TwN musiałaby być wielkością ujemną a taka sytuacja nie ma miejsca w przyrodzie. Przykładowo kolega ma TwO ( GH ) 5 a TwW ( KH ) 15. Podstawiając pod wzór matematyczny mamy 5 = 15 + ? czyli musielibyśmy wstawić wartość ujemną. Testy kropelkowe dają fałszywy wynik gdy uzdatniamy wodę kationitem lub sodą. Nie jestem chemikiem i potrafię coś pomieszać jak z tym wapniem zwłaszcza gdy pisze coś z pamięci ale tą nieścisłość dostrzegłem już 18 lat temu, wiem bo mam przed sobą owoc swoich wątpliwości. Kupiłem testy Zooleka i woreczki kationitu do zmiękczenia wody. Zrobiłem z nich wymiennik i ku mojemu totalnemu zdziwieniu zobaczyłem, że mam Twardość ogólną niższą niż Twardość Węglanową no i ... poleciałem po nietani w tamtych latach test Tetry. Jakież było moje zdziwienie gdy wyniki się powtórzyły. Zbulwersowany wziąłem kartkę papieru i wysłałem list do firmy Zoolek i ku mojemu zaskoczeniu ( nabuzowany szedłem na pocztę i nie oceniałem trzeźwo szans na uzyskanie odpowiedzi ;) ) otrzymałem list od Pana Andrzeja Mikuły właściciela firmy i inż. chemika. Pan wyłożył mi to iż wzór TwO = TwW +TwN dotyczy wody występującej w źródłach naturalnych i doprecyzował, że za wartość TwW przyjmuje się umownie zasadowość wynikającą z kwaśnych węglanów wapnia i magnezu. Sztuczna modyfikacja kationitem sodowym powoduje, że wapń i magnez został zastąpiony sodem czyli, ze ilość kwaśnych węglanów teoretycznie się nie zmieniła w temp 25-30 stopni taka woda przechodzi samorzutnym procesom chemicznym i kwaśny węglan sodu ulega dekarbonizacji ( wydziela CO2 ) a powstały węglan sodu ( soda ) zmiękcza wodę wytrącając biały osad węglanu wapnia ( kreda ). Przy niecałkowitym usunięciu TwW. Przekładając to na użycie sody oczyszczonej po prostu nie mamy wymiany kwaśnych węglanów ale dołożenie kwaśnych węglanów przez co testy kropelkowe wariują i jak wyłożyła mi pani Mary ( prywatnie tłumacz Ada Koningsa ;) ) gdy tłumaczyła mojego arta w NA na język angielski ( zaatakowała mnie za to co napisałem o twardości ) prawdziwy wynik dadzą dopiero testy profesjonalne. Oczywiście nikt z nas takich testów nie ma i gdy cały czas dodaje sodę to cały czas widzi taka głupotę ale oczywiście i w wersji angielskiej zostało po mojemu bo kosmiczny i nielogiczny wynik ;) jest jednak tym który widzą akwaryści modyfikując wodę sodą oczyszczoną a wynik prawdziwy nigdy nie będzie dla nich dostępny. Dlatego powielam tą nieprawdę. Wracając jednak do sedna tego postu u autora wątku nie dzieje się żadna demineralizacja tylko jadą wodę w wymiennikach kationitami sodowymi o czym świadczy wynik jego testu gdzie GH przegoniło KH, po jakim czasie kreda się wytrąci a KH zjedzie w dół a GH w górę ( testowe ) a wynik urealni się ( badane organoleptyczne bo wtedy potrzebowałem miękkiej wody ;) ). Jeśli po ustabilizowaniu wyniku KH będzie jednak zbyt niskie koniecznym będzie dodawanie sody aż do czasu gdy TwW będzie na tyle wysokie że po ustabilizowaniu się parametrów nadal będzie przekraczało 8 stopni, grys koralowy również ustabilizuje KH na wyższym poziomie.


Podsumowując można czasem pomieszać wapń z sodem ale jednak podstawowa wiedza gdzieś się tam utrwali w najwygodniejszej formie u mnie ta forma jest taka, że wiem że trza dawać sodę to będzie OK ale nie za dużo bo będzie biało w baniaku ;) ... czasem pojawi się taki Aarset i zmusi do większego wysiłku i wtedy trzeba wyjąć pomoce naukowe z zimnego garażu i się trochę powymądrzać z odpowiednią terminologią i nazewnictwem :lol:. Używanie sody ma jeszcze jedną zaletę, przy wartości PH 8,4 zaczyna wodę zakwaszać a więc nie zaalkaizujemy ryb nawet jak damy jej zbyt dużo.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Żeby postawić kropkę nad i odpowiedź jednego z producentów:


W wyniku procesów chemicznych odbywa się wymiana jonów, podczas której jony magnezowe i wapniowe zostają zastąpione jonami sodu.


Podczas solankowania, w przepływającym roztworze soli zachodzi zjawisko elektrolizy, w wyniku której w obszarze jednej z elektrod powstaje niewielka ilość wolnego chloru, który jest czynnikiem dezynfekującym. Solanka z niewielką ilością chloru jest kierowana do butli ze złożem. Roztwór soli regeneruje złoże, a chlor je dezynfekuje.


Jak regeneruje ? Podczas solankowania wymieniane są jony Ca+ na Na+ zawarte w roztworze solanki.


Podsumowując taka stacja uzdatniania wody to mocno zautomatyzowane urządzenie stale wzbogacające wodę o Jony Sodu które wypierają Jony Magnez i Wapnia a co za tym idzie zmiękczamy wodę :).

Dodawanie Sody mi nie grozi bo w ciągu roku zasypuje stację około 75kg tabletek z Na ;)


BTW to forum Akwarystyczne :P ?

Opublikowano

Sory za post pod postem, ale poprzednia wypowiedź była zamknięciem kwestii stacji uzdatniania wody.


Wracając do mojego malawi jakie zmiany:

a) przyjechały zabawki z Aquaboro, przywieźli i wnieśli osobiście do domu :).

Akwarium - i tutaj drobna zmiana, ze względu na problemy z materiałem zdecydowałem się na akwarium 150x50x49,5h akurat takie opti mieli na stanie. W zamian okazało się że Opti w moim akwa jest 12 mm a reszta 10mm. Myślę że na korzyść dla konstrukcji i wytrzymałości. Różnice nie do wykrycia bez dokładnego przyjrzenia.


B) obsada pewna serdeczna osoba strasznie mnie namawia na Metriaclima Zebra Gold Kawanga + Metriaclima Zebra Makonde. Pojawiła się rzadka możliwość zakupy ryb z odłowu lub F1 co dla tych gatunków jest .... trudne. A sami wiecie że te gatunki są ciekawe :)


Plan na koniec tygodnia i weekend - płukanie żwiru i kamieni, wstępna aranżacja wnętrza.


Pytanie:

Jedną ze świetlówek mam PowerGlo T5 54 watt, pytanie jaką temperaturę dobrać do drugiej świetlówki (zakładam jakąś zwykłą firmy Castorama lub podobnej) żeby nie przesadzić

Opublikowano

Obie zebry mają przepiekne samce, obie zebry są bardzo silne, obie zebry są blisko spokrewnione ... wniosek akwarium pełne małych bastardzików z jednym góra dwoma ( jeśli by sie udało mieć je w każdym z gatunków po jednym ) wybarwionymi samcami i szarymi niepozornymi samicami.


Pozornie pięknie zapowiadajacy sie zbiornik byłby szary i nieciekawy. Ostre walki miedzy samcami dodawały by kolorytu ale jednak mogłoby dojść do tego, że zostałby tylko jeden wybarwiony samiec.


Jedną z tych zebr mógłbyś mieć ale wtedy moim zdaniem odpuść sobie bardzo terytorialnego i malutkiego saulosi a zamiast niego dodaj coś innego z żółtymi samicami. Mniejsze i nieterytorialne elongatusy są jak najbardziej wskazane, podobnie jak Melanochromisy. Z elongatusów poleciłbym ci Pseudotropheus sp. elongatus luhuchi ( ornatus tanzania ) lub ornatusa. Z Melanochromisów interruptusa bądź jahanniii. Do tego jakąś rybę oderwana od substratu jednak nie estherae, co do acei to jednak bym to przemyślał bo miałbyś 2 krówki ( zebra + acei ). Przykładami dobrej obsady mogłoby być:


Metriaclima Zebra Gold Kawanga

Melanochromis interruptus

Metriaclima sp. elongatus mpanga


lub


Metriaclima Zebra Gold Kawanga

Melanochromis cyaneorhabdos ( maingano )

Pseudotropheus sp. elongatus Luhuchi / ornatus


i wiele wiele innych wg tego klucza opartych na Twoich preferencjach.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Hej,


Minęło trochę czasu zbiorniczek został założony, przez kolejne 5 tygodni dojrzewał ... a wczoraj nadszedł czas na zarybienie :)


Obsada pozostała Saulosi (15 sztuk) , Red Red (4 sztuki duża szansa że już docelowa obsada 1+3) , Acei (11 sztuk). W sumie daje to 30 rybek gdzie najmniejsza ma okolo 4 cm a Red Redy nawet 6-7 cm). Mam nadzieje że niebawem samce zaczną się wybarwiać co pomoże w ustaleniu docelowego układu.


Stąd pytanie czy poniższy układ ilościowy będzie ok - co do gatunków decyzja była przemyślana, warunek nie chciałbym przerybionego akwarium.


Saulosi 2+6 czy 3+7/8 ?

Acei 2+6 czy 3+7/8 ? (o ile rozróżnie samce od samic)

Red Red 1+3


Pozdrawiam

Dominik

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.