Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Wydaje mi się, że można posłużyć się tu obliczeniami średniej ważonej. Tzn:

5ml * 6pH + 5ml * XpH / 10ml i to równa się 8pH. By uzyskać 10ml cieczy o wartości 8pH należy zmieszać 5ml cieczy o wartości 6pH i 5ml cieczy o wartości 10pH.



Pewności nie mam ale postawił bym na to z 5 dych, że tak nie można.


pH = -log10[H+]


Wartość pH to ujemny logarytm dziesiętny z aktywności jonów wodorowych. Istotne zatem jest stężenie jonów wodorowych [H+]. Jednostka- mol/dm3. Dla przykładu- wartość pH = 2 oznacza, że dm3 znajduje się 10^-2 moli jonów H+.



Zupełnie na czuja (i pewnie całkowicie nie prawidłowo) policzyłem:

log10[10^-5]-log10[10^-x]=log10[10^-8]

i wyszło mi o dziwo 13... Co zgadza się z ph cementu oscylującym pomiedzy 13, a 14...


Chemię miałem tylko przez 2 lata w podstawówce 20 lat temu więc pamiętam prawie zero.

Opublikowano

Chemię miałem tylko przez 2 lata w podstawówce 20 lat temu więc pamiętam prawie zero.



Tylko podziwiać jak takie zagadnienia mieliście w podstawówce... ale kombinuję i nie mogę dojść skąd 13.


z zapisanego równania wynika: -5 - (-x) = -8 => x = -3

Opublikowano
Tylko podziwiać jak takie zagadnienia mieliście w podstawówce... ale kombinuję i nie mogę dojść skąd 13.


z zapisanego równania wynika: -5 - (-x) = -8 => x = -3



A no widzisz... walnąłem sie w znaku :D

Z reszta nie mam pojecia czy takie logarytmy trzeba by dodac czy odjąć (zakladajac ze to w ogole ma sens) wiec moze przypadkiem dobrze zrobiłem :)


A takich rzeczy nie miałem w podstawówce... Po prostu wygoglałem i zrobiłem na czuja wzór :)

Opublikowano

Co prawda i matematykę i chemię miałem dawno i trudno mi jest ugryźć to zadanie, ale jestem pewien, że popełniacie błąd w kolejności działań. Wykonując dodawanie i odejmowanie na potęgach, najpierw podnosicie liczy do potęgi a potem je dodajecie lub odejmujecie.


przykład: 2^2 - 2^3 =/= 2^1, i logarytm naturalny w podstawie niczego tu nie zmienia

Opublikowano
Co prawda i matematykę i chemię miałem dawno i trudno mi jest ugryźć to zadanie, ale jestem pewien, że popełniacie błąd w kolejności działań. Wykonując dodawanie i odejmowanie na potęgach, najpierw podnosicie liczy do potęgi a potem je dodajecie lub odejmujecie.


przykład: 2^2 - 2^3 =/= 2^1, i logarytm naturalny w podstawie niczego tu nie zmienia



Tylko ze to nie ja liczyłem tylko kalkulator. Jak się liczy logarytmy na piechotę totalnie nie pamiętam. :confused:


Wysyłane z mojego Galaxy Nexus za pomocą Tapatalk 2

Opublikowano

Mi łatwiej jest posłużyć się excellem ;) =LOG(liczba;podstawa) logarytm naturalny to logarytm o podstawie 10, więc można pominąć podstawę w powyższej funkcji. Wracając do naszego przykładu

pH=6 -> 10^-6=0,000001 -> -log 0,000001=6 i to udowadnia definicję pH.


Domyślam się, że to najłatwiejsza część tych obliczeń. To 0,00001 to stężenie jonów wodorowych.


Dalsze obliczenia opierałbym o mieszanie dwóch roztworów jeden o stężeniu pH6 a drugi X, więc w grę wchodziłby dodawanie, ale w jakiś sposób trzeba uwzględnić wielkość próbek by to miało sens.

Opublikowano
Sugeruje poprawic link do sklepu na stronie: :)

http://www.americansilicone.pl/gdzie-kupic/



Czy macie jakis wykresy pokazujace zaleznosci temperatury do czasu wiazania oraz ilosci aktywatora do czasu wiazania ?


Skad te pytania?

W lecie odlew kamienia to jest moment. Głazy sa tak gorace, ze forma jest gotowa w godzine lub szybciej. Natomiast teraz były by to pewnie całe dnie. A przeciez nie bede targac 100kg kamienia aby zrobic formę w lepszych warunkach temperaturowych.


W zimie wieksza ilosc aktywatora mogła by to ułatwić, a w lecie mozna by dodac mniej....




Generalnie ilośc aktywatora nie jest głównym czynnikiem przyspieszającym wiązanie. Wpływa ale nieznacznie. Rodzaje aktywatora są trzy: Szybki, Średni i Średni II ( na pory ciepłe i zimne - aby zachowac ten sam czas "lejności" ) , na czas sieciowania wpływa także wilgotność i oczywiście temperatura pracy. Optymalna temp. to 16-25'C, im wyższa tym wiązanie nastepuje szybciej - w odlewnictwie nie powinno się maksymalnie skracać czasu wiązania ponieważ krótki czas nie pozwoli na oblanie przedmiotu ( silikon zastygnie zanim go całego nalożymy ) - chyba że mamy wiele lat wprawy, aby zdążyć przed zasieciowaniem bazy silikonowej. - mówimy o silikonach kondensacyjnych. W silikona addytywnych nie można skrócić czasu wiązania. Czasy wiązania są także zależne od twardości silikonu.

Opublikowano
Skały(4szt)umieściłem w 30l beczce i zalałem je wodą ph 7.5 ,po 48 godzinach woda ma ph 8.5.Dam znać po tygodniu.


Witam, woda w beczce po tygodniu ma ph 8,5.Zostawiłem jeden moduł bez namoczenia i po tygodniu widoczne są małe pęknięcia, natomiast kamyki z wody są ciemniejsze i z nimi wszystko ok. Zdjęcie słabe, przedstawia moduł 30cm,17cm w realu wyszły super.

post-12774-14695713805557_thumb.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.