Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

hej!

Od wczoraj zauważyłem jak moje 2 rybki: 1xSaulosi ,1xHongi

Dziwnie się zachowują:

:arrow: Młode Hongi (3,5 cm) Praktycznie siedzi na piachu w przedniej części rogu akwarium , ma szybki oddech , wolno porusza płetwami ,a gdy przestanie nimi ruszać kładzie lub ściąga ją na bok, zauważyłem też że tylną płetwę ma przeciętą na pół , ogólnie marniej wygląda w stosunku do innych ryb (schudła).Gdy podpłynie jakaś inna ryba Hongi , Ona oddala się po czym znów wraca do tego konta na samo dno i znów zaczyna się to samo co wcześniej.... Gdy podaje zaś pokarm ,płynie do góry normalnie jak wszystkie ryby po czym bierze malutki kawałek i wraca z powrotem na swoje miejsce.

:arrow: Młode Saulosi (2,5 cm najmniejsza z 7 saulosi) też podobnie się zachowuje , ma jednak wolniejszy oddech , troszkę dynamiczniej od "chorej" Hongi porusza płetwami. Często siedzi pod wlotem filtra zewnętrznego lub za kamieniem. Jak wypłynie wyżej to też ją troszkę ściąga. Tak jakby ją ciągle prąd znosił na bok. Krótko mówiąc "Kolebie" się.

:arrow: Inne ryby zachowują się normalnie. Na szczęście nie zaczepiają „chorych” ryb , czasami podpływają nie mając złych intencji. Ryby pływają w akwarium od 3 tygodni. Nie zauważyłem dotychczas dużych przejawów agresji w akwa. :arrow: Posiadam 6 Hongi , 7 Saulosi , 6 RedRed


:arrow: Dodam że parę dni temu włożyłem do akwa filtr Weipro 800 , A zewn. JBL 500 przerobiłem na 100% BIO .Wrzuciłem także z 15 małych świderków.

Parametry wody z dnia dzisiejszego: :arrow: NO2 0,0 mg/l :arrow: NO3 10 mg/l :arrow: PH: 8 :arrow: KH: 10 :arrow: GH: 18 :arrow: temp wody: 26st

:arrow: Czy ryby te są chore czy po prostu w wyniku pobicia zostały uszkodzone ich pęcherze pławne. I stąd takie zachowanie. :(

thx! Pozdrawiam!

Opublikowano

Raczej dostały od silniejszych i takie tego skutki. Choroby u rybek bym nie podejrzewał. Pęcherze pławne raczej napewno nie są uszkodzone bo przeciesz sam pisałeś że podpływają... gdyby był uszkodzony rybka pewnie pływała by bokiem przy tafli wody.

Możesz je przełożyć do mniejszego baniaka.. szybciej się wtedy wykurują i nabiorą gabrytów spowrotem.

Opublikowano

Tak jak czester pisze, pewnie zostały zdominowane w swoim gatunku i dla tego tak się zachowują. Odizoluj je od pozostałych rybek i wszystko powinno wrócić do normy. U mnie też się tak zdarzało że przy zakupie większej ilości ryb z jednego gatunku jakiś procent odpadał mimo iż parametry wody są dobre. Po prostu selekcja naturalna a pamiętaj że akwa strasznie ogranicza możliwości przetrwania słabszej rybce niż miało by to miejsce w naturze.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano
hej!

Od wczoraj zauważyłem jak moje 2 rybki: 1xSaulosi ,1xHongi

Dziwnie się zachowują:

:arrow: Młode Hongi (3,5 cm) Praktycznie siedzi na piachu w przedniej części rogu akwarium , ma szybki oddech , wolno porusza płetwami ,a gdy przestanie nimi ruszać kładzie lub ściąga ją na bok, zauważyłem też że tylną płetwę ma przeciętą na pół , ogólnie marniej wygląda w stosunku do innych ryb (schudła).Gdy podpłynie jakaś inna ryba Hongi , Ona oddala się po czym znów wraca do tego konta na samo dno i znów zaczyna się to samo co wcześniej.... Gdy podaje zaś pokarm ,płynie do góry normalnie jak wszystkie ryby po czym bierze malutki kawałek i wraca z powrotem na swoje miejsce.

:arrow: Młode Saulosi (2,5 cm najmniejsza z 7 saulosi) też podobnie się zachowuje , ma jednak wolniejszy oddech , troszkę dynamiczniej od "chorej" Hongi porusza płetwami. Często siedzi pod wlotem filtra zewnętrznego lub za kamieniem. Jak wypłynie wyżej to też ją troszkę ściąga. Tak jakby ją ciągle prąd znosił na bok. Krótko mówiąc "Kolebie" się.

:arrow: Inne ryby zachowują się normalnie. Na szczęście nie zaczepiają „chorych” ryb , czasami podpływają nie mając złych intencji. Ryby pływają w akwarium od 3 tygodni. Nie zauważyłem dotychczas dużych przejawów agresji w akwa. :arrow: Posiadam 6 Hongi , 7 Saulosi , 6 RedRed


:arrow: Dodam że parę dni temu włożyłem do akwa filtr Weipro 800 , A zewn. JBL 500 przerobiłem na 100% BIO .Wrzuciłem także z 15 małych świderków.

Parametry wody z dnia dzisiejszego: :arrow: NO2 0,0 mg/l :arrow: NO3 10 mg/l :arrow: PH: 8 :arrow: KH: 10 :arrow: GH: 18 :arrow: temp wody: 26st

:arrow: Czy ryby te są chore czy po prostu w wyniku pobicia zostały uszkodzone ich pęcherze pławne. I stąd takie zachowanie. :(

thx! Pozdrawiam!



Schudla bo boi sie jesc.Również psychodza strachu musisz chwilowo odizolować rybe i dać jej coś jeść.Bo z wyczeńczenia zdechnie.Nie dośc ze zostala zbita w tym brak zoo planktonu ,lub innej karmy spowoduje snięcie ryby.

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Ja się podlacze, dzisiaj zauwazylem ze jeden z samcow okolo 5-6 cm ktory zaczal sie lekko wybarwiac siedzi kolo wlotu filtra, ma podkulone pletwy, nie zauwazylem jakis obrazen, dodam rowniez ze jego ulozenie jest zazwyczaj ukosne tzn lbem w dol, co o tym myslicie?


Dzieki za pomoc

Opublikowano

W sumie najłatwiej jest napisać tak jest pobita ale nie zawsze tak jest. Osobiście traciłem ryby w krótszym lub dłuższym okresie od wprowadzenia do zbiornika, które wyglądały jak dotknięte psychozą strachu a w rzeczywistości nikt ich nie maltretował. Takie zachowanie może być też objawem chorób a w szczególności fleksibakteriozy i bloat. Fleksibakterioza jest bardzo groźną chorobą występującą właśnie najczęściej przy zmianie środowiska a szczególnie po wpuszczeniu do zbyt świeżej wody i związana jest ze stresem potransportowym. Co prawda w zaawansowanych przypadkach rybę pokrywa biały nalot podobny do pleśniawki ale o delikatniejszej strukturze, jednak przy mniejszych i słabszych rybach przebiega bezobjawowo i ryby sną bez optycznie widocznych przyczyn. Ryby wcześniej tracą apetyt a ich ruchy stają się wolne. Leczenie antybiotykami a z bardziej znanych leków "rybich" kąpiel trypaflawiną 3-6 mg na litr wody, 2-3 krotnie po 6 - 12 godzin.

Opublikowano

U mnie przed tygodniem była podobna sytuacja. Jeden z m. johanni gdy wróciłem z pracy leżał na piasku i szybko dyszał. Jak jakaś rybka obok przepływała, to wtedy dużym wysiłkiem odpływał w inne miejsce i się pokładał. Na jednym boku zauważyłem też coś jakby siniaki oraz złamaną płetwę parzystą brzuszną. Myślę sobie - zaczęła się eksterminacja. Ale po paru godzinach patrzę, a ten właśnie pobity ze złamaną płetwą przeganiał już inne i kozaczył! Co więcej, po tym zdarzeniu nie mogłem się doliczyć jednej z m. johanni więc przypuszczam, że walka była ostra, ale ten pobity okazał się jednak triumfatorem.

Dlatego w Twoim wypadku wydaje mi się, że to jednak dostał lanie. Ja bym go nie odławiał i zostawił w tym samym akwa co inne. Cóż da odłowienie? Podkuruje się w cieplarnianych warunkach, wróci do ogólnego akwa i znowu dostanie bańki bo będzie słabszy od innych? Być może źle kombinuje, ale ja bym tam takie sprawy pozostawił namiastce natury jaką staramy się mieć w domu w akwa. Oczywiście trudno patrzeć jak rybka się męczy i nie jestem sadystą, ale w tym wypadku ja nie zdecydowałem się odłowić mojego i nie zrobiłbym tego u Ciebie też. Jeśli to pobicie, to trzeba pozwolić by się obsada dotarła.

Jeśli to natomiast choroba jak sugeruje Harisimi, to już inna bajka i wtedy odłowienie to jedyne wyjście.

Pozdrawiam

Opublikowano

Faktycznie dużo jest też racji w tym co napisał Romek ale problem jest jednak bardziej skomplikowany. Oddzielanie ryby i jej powrót do baniaka zwłaszcza samca ma nikłe szanse na powodzenie, w przypadku ryb dorosłych. Ryba która z przyczyn naturalnych jest pokonana i przeganiana ma małe szanse na powrót do akwa. Powyzsze uwagi dotyczą przede wszystkim samców, z samicami i młodymi powrót udaje się to w 90 % przpadków. Czym innym jest jednak osłabienie nowo wpuszczonej ryby w wyniku podróży, gdzie mogła ona z przyczyn zewnętrznych ucierpieć bardziej niż inni współmieszkańcy i jako osłabiona zostaje pokonana, taka rybka wzmocniona i wpuszczona z powrotem z ofiary moze szybko przeistoczyc sie w kata. Najwiecej w przypadku opisywanym przez Zabira wyjaśni obserwacja, brak zdecydowanych ataków sugerował by jednak chorobę, wszystko wiec zależyt jak długo i czesto Zabir obserwuje ryby i czy agresja nie jest przeoczona.

Opublikowano

W pełni się zgadza Harisimi. Być może nie zwróciłem na to uwagi - mnie chodziło o sytuację, w której rybka rozmiarowo i wiekowo podobna do innych zostaje pobita i wtedy przychodzi dylemat, czy odłowić czy nie. Natomiast jeśli na starcie ma ona trudniejszą sytuację, jak np. zmęczenie po transporcie, stres, etc. to faktycznie warto jej dać szansę poza ogólnym akwa. Tak sobie kombinuję, teoretyzuję, bo ja wpuszczałem całą obsadę na raz, dlatego w praktyce nie miałem takiego problemu.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.