Skocz do zawartości

Jaki test na NH3/4


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

Jutro wybieram się do sklepu aby dokupić brakujący test na NH3/4 i przyznaje, że jestem lekko skołowany jaki test będzie najbardziej odpowiedni do naszego biotopu.

Z tego co zrozumiałem to przy pH pow. 7 a u mnie jest 8, związki amonowe NH4 zamieniają się na bardziej szkodliwy amoniak NH3. Przyznaję się bez bicia, że z chemii to raczej byłem kiepski. No i właśnie stąd moje wątpliwości jaki test wybrać.


Może coś poradzicie z własnego doświadczenia, co wybrać ?


Jak na razie to waham się pomiędzy:

testem amonowym JBL – NH4 a

testem na amoniak Zoolek – NH3

brałem też pod uwagę testy Sery NH3/4, ale akurat on jest trudno dostępny w przeciętnym marketowym sklepie zoologicznym.

Opublikowano

Witaj,

Zwykle staram się wspierać rodzimych producentów w dziedzinie akwarystyki, ale jeśli chodzi o testy to tutaj stosuję wyjątek od tej zasady. Testów zooleka nie polecam bo są w mojej ocenie niewiarygodne. Jeśli jesteś w stanie przeznaczyć trochę więcej pieniążków na tego rodzaju produkty to z czystym sumieniem polecam testy firmy JBL.

pozdrawiam

marcin

Opublikowano

Dzięki Post_Mortem za odpowiedź, mam podobne podejście jak Ty.

Cały osprzęt mam rodzimej produkcji jednak testy mam JBL’a za wyjątkiem pH-zooleka, który pozostał mi po wcześniejszym biotopie, ale jak i ten się skończy (czyli niebawem) to następny będzie JBL.


W tym wypadku nie chodzi o pieniądze ani o markę tylko o to, który będzie najbardziej odpowiedni tzn. czy test zooleka NH3 mierzy też NH4 i na od wrót czy test JBL’a NH4 mierzy też NH3 i jaki jest sens mierzenia w wodzie o pH 8-8,5 NH4 skoro w takiej wodzie w zasadzie nie występuje tylko przekształca się na NH3 ?

Z żadnym jak do tej pory nie miałem do czynienia, więc nie mam porównania stąd moje wątpliwości i pytanie.


Pozdrawiam,

Robert

Opublikowano

Tak jak słusznie zauważyłeś, przy takim odczynie pH związki azotu przetwarzają się do postaci NH4 (amoniaku).


Przeglądnąłem ofertę JBL i na ich stronie internetowej www.jbl.de faktycznie mają tylko testy na badanie zawartości związków amonowych (NH3), ale to chyba jest następstwo jakiś zmian w ich ofercie bo z tego co pamiętam to swego czasu (kilka lat temu, gdy miałem akwarium) JBL sprzedawał w jednym opakowaniu test NH3/NH4 - mierzący zawartość amoniaku oraz azotu amonowego.



Zarówno NH3, jak i NH4 to związki azotu, niemniej jednak wydaje mi się, że mierzenie tych wartości testami, które nie są dedykowane do pomiaru poszczególnych związków będzie dawać wynik nieprawidłowy. Ale to tak na "chłopski rozum" osoby, która nie zawsze uważała na lekcjach z chemii ;-) Może jakiś chemik z forum się wypowiedzie w temacie ? Chętnie się dokształcę :-)

Opublikowano

Trochę pokręciliście obaj. W wodzie NH3 przechodzi w NH4+. Test mierzy jedno i drugie i z naszego punktu wiedzenia taki podział nie ma sensu. Tak, w wodzie o niskim pH problemu nie ma, ale w naszym biotopie obecność jonu amonowego będzie groźna dla ryb. Co do producenta - naprawdę dowolny, z Zoolekiem problem był w sumie tylko przy teście na NO3 którego wyniku nie dało się sensownie zinterpretować. Uzywałem zoolekowych NH3/PH/NO2 i działały zgodnie z oczekiwaniami.

W sumie test na obecność amoniaku będzie zerojedynkowy, bo nawet mała jego ilość jest toksyczna.Przydaje się więc tylko przy starcie cyklu i do wykrycia jakiejś katastrofy w akwa.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Wiedziałem, że coś poknocę ;)

Właśnie o taką odpowiedź mi chodziło, prosto, łopatologicznie i zrozumiale. Postawiłem na JBL’a.


Wielkie dzięki nabe

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.