Jako, że prace nad szafka ukończone i pojutrze wjeżdża szkło wrócę na moment do tematu filtracji. Za namową szanownych kolegów zdecydowałem się na filtr hamburski. Na ten moment mam pompę DCP 2500, gąbkę 20 o wymiarach 50 na 50 i parę profili pcv, żeby to jakoś zamocować. Zastanawiam się tylko, czy pchać do akwarium cały arkusz, czy też zmniejszyć go trochę. Umieszczę gąbkę w narożniku, wygiętą, więc ile tak naprawdę musi jej być, żeby dobrze działało. Wiadomo im więcej, tym większa strata przestrzeni w zbiorniku. I jak rozumiem, wrzucenie grzałki do wnętrza filtra nie jest złym pomysłem?. Jak ustawić wylot, wzdłuż tylnej ściany będzie ok? Czy jakoś w środek celować, a może po prostu metoda prób i błędów, bo ułożenie gruzu i aranżacja to na razie jeszcze mętny zarys tylko. Z góry dzięki za sugestie i pomysły.