Akurat ten zbiornik stoi w sypialni i fakt po dłuższych obserwacjach dochodzę do wniosku, że te wahania są właśnie spowodowane różnicami w zawartości tlenu w tym pomieszczeniu. W dzień właściwie nikt tam nie przebywał i był stały dostęp świeżego powietrza. W nocy natomiast okna były przymknięte i w dodatku, jak to w sypialni, tlen był zużywany przez śpiących domowników. Ot i cała zagadka Obecnie podczas upałów i działającej klimatyzacji nastąpiła odwrotna sytuacja. W ciągu dnia przy zamkniętych oknach w całym mieszkaniu, pH stopniowo spada, natomiast w nocy przy otwartych oknach i wyłączonej klimie wraca do pierwotnego poziomu. Z tym, że różnice dobowe są już mniejsze rzędu 0,10-0,15.