misiek80
Użytkownik-
Postów
709 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez misiek80
-
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
misiek80 odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Dokładnie. Jak mój samiec beta tylko wypłynie z maskownmicy to od razu dosteję bęcki od samca alfa i potulnie wraca na swoje miejsce. W sumie to zero pożytku z takiej ryby, bo wcale jej w akw anei widać. -
zmniejszenie agresji poprzez zmniejszenie kryjówek??
misiek80 odpowiedział(a) na lexo temat w Chów pyszczaków
Ja u siebie zauważyłem, że dopóki w akwa miałem tylko kaminie i kryjówki tylko między nimi, to samic alfa saulosi coral ganiał samca beta po całym akwa, ale nie było to aż takie natarczywe. Czasem samce złapały się za pyski, potrzymały kilkanaście minut i każdy płynął w swoją stronę. Od czasu jak do akwa wsadziłem maskownice na sprzęt samiec beta przyjął sobie za teren właśnie wnętrze jednej z maskownic (w której wnętrzu znajduje się cyrkulator). Teraz wypływa tylko kiedy sypnę pokarm, i od razu jej przeganiany do swojej maskownicy przez samca alfa. Poza tym, samiec alfa gania po całym akwa samca gamma, który nie ma swojego rewiru. -
Jak długo goją się rany?
misiek80 odpowiedział(a) na misiek80 temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Dzięki za info. Pozostaje więc obserwować tego yellowa i czekać. Kilka dni temu zauważyłem, że rana jakby zaczyna zarastać. Dzień póżniej ryby nie było widać nigdzie w akwa. Dziś przy cotygodniowej podmiance wody znalazłem ją w maskownicy, niestety martwą przysypaną piaskiem. Malawi mam od 15 miesięcy i jest to moja pierwsza strata -
Przejżałem cały dział i nie znalazłem niczego podobnego, więc piszę i mam nadzieję, że post nie zostanie usunięty jak poprzedni. Ile mniej więcej czasu goją się rany u pyszczaków? Chodzi o 2,5-3 cm yellowa z dziurą w boku. Rana jest różowo-czerwona, nie jest bardzo głeboka, ale jest dość spora, bo ma jakieś 0,5x0,5 cm. Jest albo skutkiem pogryzienia (chociaż w akwa tym małym yellowkom nikt nie dokucza), albo otarcia o jakąś twardą krawędź kamienia. Yellow pływa, pobiera pokarm, ale od 5 dni rana wygląda tak samo, ani lepiej ani gorzej. Parametry wody: temp. 28C, NO2=0-0,05, NO3=20. Podmiany wody co tydzień po 15-20%. Sprzęt: eheim 2224, aqauszut t-head 750, cyrkulator jvp-101.
-
A ja powiem, że dołożenie cyrkulatora nawet w niedużym baniaku ma sens. Tyle że wtedy musisz zrobić sobie drugą maskownicę właśnie na ów cyrkulator. U mnie też sam mechanik nie dawał rady i też zbierał mi się syf w akwa. Dołożyłem cyrkulator i jest o niebo lepiej - teraz odchody zbieraja mi się tylko w jednym miejscu, za największym kamieniem... minuta odmulania co kilka dni i syfu nie widać wcale. A tak na marginesie - trochę mały masz ten otwór w maskownicy. Ja w swojej maskownicy, za którą jest mechanik mam 3 otwory - każdy o wymiarach kilkanaście x kilkanaście cm.
-
Przez rok w akwa było mniej ryb, a muszlowce pływały tylko z saulosi coral i również nie zaobserwowałem tarła. Czy ktoś z Was, kto ma te ryby poczekał się potomstwa?
-
Przez rok czasu w akwa pływały tylko muszlowce i saulosi coral. W zbiorniku nie dochodziło (zresztą teraz też nie dochodzi) do bijatyk, ani żadnych przejawów agresji. Muszlowce nei mają kogo odganiać, bo nikt im w niczym nie przeszkadza. A jeśłi chodzi o zagęszczenie ryb, to jest ich teraz 17. No właśnei tego nie wiem, ale możliwe? Fakt, nie zauważyłem żeby muszlowce obrały sobie terytorium, zdecydowanie bardziej wolą pływać w toni, niż miedzy skałami czy w okolicach muszli. Muszlowce razem z saulosi coral pływają od samego początku, czyli od ponad roku i ani razu między tymi gatunkami nie zauważyłem jakiegokolwiek zgrzytu. W ogóle nie wchodzą sobie w drogę. A co do yellowów to mam je dopiero od jakiegoś tygodnia i są one póki co kilka razy mniejsze od reszty ryb.
-
Przypuśćmy, że w grupie ryb miałem i samce, i samice. Jeżeli w akwa były muszle, kilka kryjówek, parametry wody prawidłowe, podawany pokarm też, to znacie jakiś powód braku zainteresowania sobą ryb? Nie jestem jakimś wielkim fachowcem, a pyszczaki hoduję dopiero od nieco ponad roku, ale może ten gatunem nie jest prosty jeśli chodzi o rozmnażanie, jak np. saulosi czy yellow? Może w akwa przeszadzza mu towarzystwo innych ryb? Albo.... ?
-
Niezła jazda trafić 8 samic na 8 ryb ... choć to mało prawdopodobne. Nigdy nie widziałem tarła, mimo że godzinami siedziałem przed akwa. Fakt, trzeba będzie poczekać, ponieważ ten samiec (ponoć na 100 % to samiec) jest narazie ze 3 razy mniejszy od reszty moich muszlaków.
-
Wiesz yaro, kiedy je kupiłem ponad rok temu w ilości 8 sztuk, to wszystkie wyglądały tak samo. Liczyłem, że z biegiem czasu samce się wybarwią, ale minął rok i nic. Nadal wszystkie były srebrzysto-szare z żółtymi końcówkami płetw i pyskiem błyszczącym na błękitno. Poszczególne osobniki w zasadzie różniły się między sobą tylko budową ciała - część była nieco masywniejsza, część bardzej smukła. Pomyśłałem wtedy, że może mam same samice. Samce raczej nie, ponieważ żaden nie przypominał samca wystawnionego w galerii przez marsa. Jakiś miesiąc temu dokupiłem im u Malawiana młodego samca F1. Ten osobnik, pomimo że młody wyraźnie różni się ubarwieniem od moich muszlowców. Niestety żadnych zalotów jak nie było tak nie ma. Kilka dni temu z 9 sztuk zostawiłem sobie 5 (w tym oczywiście tego młodego samca)... i czekam co będzie dalej?
-
Wiem, że potrzebują muszli i mają ich pod dostatkiem, kryjówek w akwa też jest kilka. Na dniach czarną folię zastąpi tło z łupka i w akwa będzie jeszcze bardziej intymnie. W baniaku panuje spokój, brak agresji wśród muszlowców, inne ryby też im nie dokuczają. Pojęcia nie mam co jest z nimi nie tak, zwłaszcza że saulosi coral odbywają tarło, inkubują i mnożą się na okrągło.
-
Od ponad roku mam stadko Maylandii Livingstonii i przez cały ten czas nie doczekałem sie od nich potomstwa. Jaka może być tego przyczyna? Wiek ryb około 18 miesięcy. Rozmiar około 6-7 cm. Pokarm: dainichi, OSI, hikari, naturefood, do tego dwa razy w tygodniu artemia, wodzeń i shrimp-mix na bazie krewetek oraz groszku, sporadycznie warzywa i makaron. Paramerty wody: temperatura 26C, NO2=0-0,025, NO3=10-20, pH=7,4-7,6.
-
Wielkie dzięki.
-
O taką odpowiedź właśnie mi chodziło. A podaż mi Sławek jakąś nazwę takiego kleju, czy jest to poprostu klej montażowy, bo jestem zielony w tym temacie?
-
Pomiar dokonany przed kolejną podniamą wody, tydzień po płukaniu filtra. Oto parametry: NO2=0-0,025 NO3=10-20 pH=7,4-7,6 kH=8 gH=5.
-
A widzisz, to może być myśl. W sumie to do rogu szafki z tyłu jest jakiś tam dostęp. Rozumiem, że pisząc "coś" chodzi Ci o jakiś drewniany kołek czy "coś" podobnego? Myślisz, że taki klej montażowy wytrzyma?
-
Ma ktoś pomysł jak bez ruszania akwa w tył blatu szafi wkręcić wkręty w celu przywiązania do nich żyłkami tła?
-
Tylko jak wkręcić wkręty w tył blatu szafki przy działającym akwa, które stoi 2 cm od ściany? Nie wiem jak grube masz plexi, że tło stoi? Ja je mam na PCV o grubości 3 mm, ale może stanie ?
-
W sumie to tło będą trzymać aż dwie zabudowy (maskownice) bo mam je po obydwu stronach akwa - jedna na mechanika, druga na cyrkulator. Tylko z tymi żyłkami to nie za bardzo wiem jak to zrobić, bo akwa stoi 2 cm od ściany i nie ma jak otworów z tyłu blatu zrobić?
-
Dzięki. Więc zrobię tak... - spuszczę z akwa połówę wody, - wyjmę sprzęt, - piach z tylnej części akwa przesunę do przodu, - piach ze szczeliny pomiedzy styropianem na dnie, a tylną szybą "wyssam" z akwa, - dopasuję wąski pasek styropianu do ww. szczeliny i przykleję go silokonem do dolnego brzegu tła, - tło wsadze do akwa i podkleję paskiem silikonu do górnej części tylnej szyby, - w razie konieczności przymocuję żyłkami do szafki (oczywiście wcześniej zrobię dwa małe otwory w tle).
-
O tym też pamiętam. Teraz ostatnia sprawa. Jak proponujecie zamontować główną część tła? Przypominam, że akwa już stoi. Napewno trzeba będzie spuścic z połowę wody i .... 1. Włożyć na wcisk pod poprzecznę - ale chyba bałbym się, że "wyleci" więc odpada. 2. Osuszyć górną część tylnej szyby i lekko podkleić tło silikonem akwarystycznym. 3. Ewnentualnie jeszcze przywiązać żyłkami do szafki - choć to trudne bo akwa już stoi pełne wody. Akurat przy tylnej szybie (na szerokości 1 cm) nie mam styropianu, więc do tła od dołu trzeba będzie podkleić taki pasek.
-
Od podmiany i płukania wkładów minęło jakieś 48 h. NO2 spadło do poziomu 0 - 0,05 więc myślę, że jest ok.
-
Yellowy (na które trzeba było trochę poczekać) kopione w SM wpuśćiłem po 24 h i póki co wszytko jest ok. Co do jakości ryb nie można mieć zastrzeżeń - śliczne są.
-
Mam nadzieję, że Sklep Malawi można uznać za sprawdzonego sprzedawcę.
-
Pozwolicie, że się dołąćzę. Miesiąc kwarantanny? Jadę jutro z rana do Sosnowca do Sklepu Malawi po 4 yellowy i myślałem, że dobę potrzymam je w jakiejś izolatcę i będzie git?
