mutra
Użytkownik-
Postów
3 390 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez mutra
-
i to jeszcze bardziej używany niż Sisiona
-
Tylko że ja bym chciał tę nieszczęsną AM 15 000 K Kolo napisał dzisiaj że może mi przesłać inny ale na mój koszt :roll: żenujące, chyba faktycznie wezme do tego tę niby działającą świetlówkę świetlówke EDIT: dzisiaj przyjechał nowy statecznik i nowe oprawki. W końcu DZIAŁA Bilans: trzy świetlówki, dwa stateczniki, dwa komplety oprawek i 3 miesiące oczekiwania. Ale światło wynagradza wszystko, jakbym odpalił małą bombę atomową. Jedna świetlówka 54 W oświetliła mi 60m2 mieszkania. Polecam każdemu
-
Jak powstał mój wymarzony baniak 972L
mutra odpowiedział(a) na szulo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Ja powiem tak: najsłabszym punktem tego wszystkiego mogą być mocowania poszczególnych elementów. Konstrukcja wydaje się być ok - ciężar jest rozłożony na wiele elementów, nie wiem natomiast jak z jakością drewna,wkrętów blaszek?. Tak czy inaczej u siebie bym czegoś takiego pod 900 litrów nie postawił bo bym nie zasnął w nocy -
nic sie nie stanie, nawet Tobie gdybyś go zjadł a co dopiero rybom
-
Jak powstał mój wymarzony baniak 972L
mutra odpowiedział(a) na szulo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
np. spawarkę i 200kg stalowych profili -
tak, mam statecznik EMC. A co z nimi było nie tak? Hurtownie mam ale w hurtowni nie ma nic do T5
-
walki ciąg dalszy: trzecia świetlówka nie działa, statecznik odesłany do rekalamcji - sprzedawca mówi że też sprawny. Nie bardzo mam koncepcję co do dalszego postępowania :wall: jak tak dalej pójdzie to sie powiesze na kablu zasilającym :roll: edit: nie znalazłem żadnej T5 54W w marketach, nawet w zoologicznych nie mają takich swietlówek :/
-
na 18 Watowych też piszą że mają 20W ;P
-
otóż to, to w przypadku fluvali czynność obowiązkowa przy każdym składaniu kubła po czyszczeniu
-
ja bym sobie kupił dedykowany http://meskon.pl/statecznik-magnetyczny ... -2590.html - magnetyczny ale fachowo to Ci np. Daniel poradzi
-
Jak powstał mój wymarzony baniak 972L
mutra odpowiedział(a) na szulo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
jako mówiłem już nie raz, nigdy bym nie postawił akwa większego niż 200l na czymś innym niż spawany stelaż ale cierpliwości w skręcaniu pogratulować EDIT: ojciec fizyk popatrzył na ten stelaż, podumał i powiedział że wytrzyma -
kup sobie woreczek na wkłady filtusa -3,50zł
-
plastikową albo tytanową można, byleby nie była za blisko szkła ( nie może się z nim bezpośrednio stykać)
-
ja bym wziął, gdybym mieszkał w Świnoujściu
-
d-alio Ci styknie bo to pokarm uzupełniający. OSI weź w granulkach - lepiej się przechowuje
-
na bardzo długo, szczególnie te 400g OSI
-
prośba o porade w wyborze kamieni
mutra odpowiedział(a) na daniel_iron temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Ja bym Ci odradzał kupno małych kamieni (chyba że jako pomoc do ułożenia dużych) małych kamyczków nie da się sensownie poukładać w akwariach jakie mamy (100cm i więcej długości) poza tym małe bryłki powodują że przestrzeń jest "niezabudowana" w górnej strefie akwarium (no chyba że usypiesz sobie wysoki stosik ) Co do łączenia 2 rodzajów kamienia to IMO nie wygląda to dobrze w akwariach mniejszych niż 300-400 litrów. Ogólnie jestem zdania że dobrym kryterium jest te, które mi kiedyś doradził znajomy: góra 4-5 kamieni powinno wystarczyć do udekorowania każdego akwarium, wielkość dobiera się do litrażu. Oczywiście nie jest to dogmat (o czym świadczy kilka pięknych baniaków w galerii) ale na początek można to przyjąć jako dobry kierunek. SISION: u mnie serpentynit kosztuje 80gr za kilogram, 49gr/kg jeżeli kupujesz 200kg lub więcej. Kamień jest piękny, nawet jak na serpentynit -
W tym poście nie napisałeś co planujesz, IMO nikt nie bedzie sprawdzał Twoich wszystkich postów w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania które zadajesz. wiesz jakoś tak mi się odechciało wyjaśniać po rozmowie z Tobą :roll:
-
a skąd my mamy na boga widzieć po co Ci te sprzęty? Nie napisałeś jakie masz akwarium, jaką obsadę, jakie filtry. NIC w akwarium nie funkcjonuje w oderwaniu od całości, chcesz odpowiedzi to sprecyzuj problem który mamy Ci pomóc rozwiązać,
-
Uzdatniacz wiąże metale ciężkie, miedź ma bardzo zły wpływ na glony. Może to o to chodzi. z czego masz instalację do wody?
-
zapraszam do Wrocławia, na budynku politechniki jest wyświetlacz stacji pomiaru czystości powietrza. Dzień w dzień wskaźnik ozonu jest na pomarańczowym lub czerwonym polu
-
ja bym się zdecydował na lampe UV, jest łatwiejsza w obsłudze i zazwyczaj tańsza w porównaniu z ozonatorem o porównywalnej wydajności. Poza tym nie chciałbym wdychać ozonu z akwarium na okrągło - wystarczy mi ten który dostaje w miejskim smogu
-
Na fali niedawnej dyskusji na temat plusów i minusów karmienia ryb mrożonkami komercyjnymi (ze sklepów zoo) poruszaliśmy m.in. temat hodowli karmowych. Jako, że pogoda (a temperatura w szczególności) nie sprzyja zakładaniu hodowli rozwielitek czy innych stworzeń wodnych najłatwiejszym źródłem żywego pokarmu sprawdzonej jakości wydaje się być muszka owocowa (drosophila Sp.) Jest to stosunkowo prosty w hodowli owad, dodatkowo na tyle "plenny" aby zapewnić nam stałe dostawy "żywizny" dla naszych ryb. Na początek kilka słów o doborze i pozyskaniu samych muszek: Zakładanie własnej hodowli musimy zacząć od pozyskania materiału zarodowego , czyli muszek które dadzą nam kolejne (miejmy nadzieję bardziej liczne) pokolenia. Można to poczynić na dwa sposoby: złapać muszki wolno żyjące, lub zakupić hodowlaną, bezskrzydłą formę np. na allegro. Pierwsza metoda sprowadza się do wystawienia otwartego pojemnika z przygotowaną pożywką i czekanie aż muszki zlecą się nęcone zapachem. Metoda ta sprawdza się niestety tylko w ciepłej porze roku - w zimie muszek nie złapiemy, bo ich po prostu nie ma . Muszki pozyskane w ten sposób dorastają do około 3mm. Druga metoda wymaga od nas tylko około 10-15 zł i kilku dni oczekiwania na przesyłkę. Decydując się na zakup formy bezskrzydłej musimy zdecydować się czy chcemy muszkę z podgatunku D.Hydeiktóra ma wielkość około 5 mm, czy też ,mniejszą D.Melanogaster która nie przekracza 3mm. Kiedy mamy już materiał zarodowy możemy przystąpić do zakładania hodowli. W tym celu przygotowujemy sobie: pojemniki z muszkami które chcemy rozmnożyć Pojemniki w których będziemy prowadzić hodowlę. Ja używałem plastikowych butelek po mleku. Obecnie nastawiłem hodowle w 5l butelkach po wodzie mineralnej i też dobrze spełniają swoje zadanie. Słoiki widoczne na pierwszym zdjęciu nie były dobrym pomysłem - dużo muszek uciekało przy odławianiu. Pojemniki dokładnie myjemy. Czystość ma decydujące znaczenie w zapobieganiu pleśnieniu pożywki.Pojemniki najwygodniej IMO zamknąć poczwórnie złożoną gazą lub cienkim płótnem i zamocować recepturką. Kiedy mamy już odpowiednie naczynia przygotowujemy pożywkę. W sieci można znaleźć kilka przepisów. Wiele z nich jest całkowicie lub częściowo chybionych. Zdecydowanie nie polecam pożywek opartych na płatkach owsianych i muesli - nie dość dobrze przylegają do dna co bywa kłopotliwe w czasie odławiania. Najlepszą pożywką jest pożywka na bazie agaru, jest jednak dosyć droga i szybko zostaje zjedzona przez muszki. Z tego powodu ja stosuje pożywkę na bazie owoców i mąki pszennej. Wylana w odpowiednio grubej warstwie dobrze trzyma wilgoć i wystarcza na wykarmienie kilku pokoleń. Do jej przygotowania potrzeba: (ilość na 6-8 butelek 1l) 3 średnie jabłka (co prawda nie stosowałem innych owoców ale sądze że spokojnie można zastosować to co akurat mamy pod ręką) 3 kopiaste łyżki mąki pszennej 1 łyżka cukru 200 - 300 ml wody (w zależności od soczystości i wielkości jabłek) 1/4 torebki drożdzy instant dr. oetker lub kawałek drożdży piekarskich wielkości wiśni jabłka myjemy dokładnie i kroimy na kawałki następnie ścieramy na tarce do ziemniaków lub mielimy w blenderze (ja miele razem z ogryzkami) Otrzymaną papkę przekładamy do garnka. Mąkę i cukier rozrabiamy w ZIMNEJ wodzie. Mieszamy tak długo aż nie będzie grudek. Mąke z wodą i cukrem przelewamy do garnka, mieszamy z jabłkami. Włączamy nieduży gaz (prąd, indukcję, antymaterię czy co tam mamy do podgrzewania ) i mieszamy dalej aż zacznie gęstnieć. Masa powinna zgęstnieć jak bardzo gęsty budyń i stracić mleczne zabarwienie pochodzące od mąki. Kiedy tak się stanie, zestawiamy pożywkę z ognia i na gorąco przekładamy do butelek tak aby na dnie utworzyła się warstwa co najmniej 3 cm. Zostawiamy butelki do ostygnięcia. Po ostygnięciu sprawdzamy czy pożywka nie odrywa się od dna po obróceniu do góry dnem. Kiedy ostygną mieszamy drożdzę z odrobiną letniej wody i kilka kropel takiej zawiesiny nakrapiamy na pożywkę w butelkach. Ma to na celu zahamowanie rozwoju pleśni i zwabienie muszek zapachem fermentujących owoców. Możemy jeszcze włożyć do butelki kawałek plastikowej siatki aby muszki miały więcej miejsca na składanie jaj. W ten sposób przygotowaliśmy pojemniki do hodowli. Pozostaje nam przesiedlić muszki do nowego lokum W przypadku gdy muszki mamy w butelce nie ma większego problemu. Butelke z muszkami owijamy czymś aby zasłonić światło, butelkę z pożywką przykładamy do wylotu butelki "zaciemnionej" i czekamy aż muszki przelecą do góry.W przypadku gdy porcje zarodową mamy w pojemniku z szerokim otworem konieczne jest zastosowanie lejka, aby nam się muszki nie wyrwały na wolność. Kiedy muszki są już w nowym domu sprawdzamy jeszcze raz szczelność zamknięcia i odstawiamy butelki w ciepłe niezbyt suche miejsce. Po pewnym czasie zauważymy małe białe jajeczka, następnie małe białe gąsienice a na koniec poczwarki przylepione do ścianek. Pod warunkiem że będziemy pilnować wilgotności podłoża i odpowiednio wysokiej temperatury (około 20 stopni) pierwszego wylęgu możemy spodziewać po 14 dniach. Odłowu dokonujemy tą samą metodą którą zasiedliliśmy naczynie hodowlane. Butelkę z odłowionymi muszkami wkładamy na 2-3 min do zamrażalnika. Po tym czasie muszki bezwładnie leżą na dnie butelki i można je wsypać do akwarium ku uciesze ryb. Nadmiar (jeżeli takowy posiadamy) możemy zamrozić w małym pojemniczku. Kilka uwag które nasunęły się od czasu publikacji tego posta: 1. Hodowla w butelkach 5l po wodzie mineralnej się nie sprawdza. Są niepraktyczne, ciężko napełnić je właściwą ilością pożywki. 2. Jako że znalazłem źródło taniego agaru próbowałem pożywki agarowej. Nie jest tak dobra jak pszenno-owocowa. Ma tendencję do pleśnienia i pękania, a muszki zdają się wolniej na niej rosnąć. 3. Zaszczepienie pożywki drożdżami jest absolutnie konieczne, w przeciwnym razie pleśnienie postępuje bardzo szybko.
-
dokładnie to konstrukcja prosta jak budowa cepa. Kupiłem rure elektroinstalacyjną i przyciąłem potrzebny mi kawałek (tak żeby siegał do dna w czasie odmulania) łącznikiem za 1,49 (takim jak do łaczenia dwóch węży ogrodowych 1/2 cala) połączyłem ją z wężem ogrodowym 1/2 cala (marki TESCO bodajże, 10m - 6,99) na koniec węża szybkozłączka za 1,49. Szybkozłączką do przyłącza kranowego (1,49) które jest nakręcone na zawór spłuczkowy (taki jak tu http://www.allegro.pl/item470977534_zaw ... chrom.html)
-
Wygląda na to że albo się zapowietrza (co wykluczyłeś) albo silnik nie ma siły i nie zaciąga wody. Jeżeli silnik jest uszkodzony to w sumie jedyne wyjscie to zakup kompletnej nowej głowicy (bo z tego co pamiętam jest ona nie rozbieralna) a to przynajmniej 1/2 nowego filtra.
