Ja bym odłączył matki od młodych, niezależnie od ilości wypuszczonych młodziaków.
Moje samice ( Mbuna ) potrafiły "wyprowadzać" maluchy na spacer, ale bywało i tak, że po wypuszczeniu - spłoszone -pożerały maleństwa.
Ciekaw jestem co dalej z pozyskanymi rybkami i czy będą miały instynkt macierzyński skoro zostały wypuszczone w takiej fazie ?
konradmk - jakie są Twoje doświadczenia w tym zakresie, czy pokolenia rybek, którym "pomogłeś" w opuszczeniu pyszczka matki same i do końca inkubują młode?