Miałem ten tajemniczy problem dośc długo, poprostu pewnego dnia ryby zrobiły się tak płochliwe że podchodzenie do akwarium nie miało żadnego sensu, bo od razu chowały się gdzie się dało. Byłem załamany i bliski rezygnacji z pysiów, ale naszczęście udało sie, w moim przypadku po różnych eksperymentach, pomogło dołożenie kolejnego dorosłego gatunku, padło na tropheus duboisi, po paru dniach docieraniu się ryb problem znikł, ale czy u ciebie byłby skuteczny nie mam pojęcia, generalnie to dośc trudny temat
Pozdrawiam