nie było przed zejściem praktycznie żadnych objawów , a cała "choroba" przebiegła błyskawicznie.
Właściwie wszystko zamknęło się w ok 6-8 godzin.
Aby rozwiać wątpliwości dodam , że innym rybom z obsady , a więc P. elongatus chewere, M. estherae OB , oraz maingano nic się nie działo.
Pływały spokojnie i normalnie pobierały pokarm, natomiast fuelleborni jakby przykucnęły przy dnie i kołysały się na boki.
Jak już pisałem wszystko wydarzyło się szybko, nim rano podałem baktopur direct było po wszystkim