-
Postów
3 279 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez spiochu
-
Skoro tak to mamy jasność czyja wina Może rybki w transporcie trafiły na idiotę co rzucał paczkami a może były już wcześniej osłabione? Jak koledzy napisali - to kupującego nie powinno obchodzić, on ma dostać zdrowe i żywe ryby. Wysłane z telefonu
-
Jedzenie, mięso i jeszcze mocz. Strasznie jesteś niecierpliwy. Pamiętaj, że po drodze musi się jeszcze wytworzyć NH3/4 zanim zacznie Ci rosnąć NO2. Cierpliwości, jeszcze porządnie nie wystartowało. Co do testu NO3 zooleka. Była ostatnio dyskusja i wychodzi, że trzeba mieć dobrą rękę żeby zrobić go dobrze. Wysłane z telefonu
-
Jak tak patrzę co napisałem to widzę, że nie wyraziłem się jasno. Zgadzam się, że jeśli ryby padły z powodu takiego transportu to jest to tylko i wyłącznie wina sprzedawcy bo to on ma wiedzieć jaką firma kurierską wysyłka i ile one będą prawdopodobnie jechać (np. w takim ups można to sprawdzić i jaki będzie koszt wcześniejszego dostarczenia). Po 28 godzinach ryby dotarły w kiepskiej kondycji i miały małe szanse na przeżycie. A ja mam jedno pytanie do autora wątku - kiedy je kupił, w ile dni po zalaniu akwarium. Bo już po tygodniu deklarował wyjazd na Słowację. Czy przypadkiem nie wrzucił wymęczonych, ledwo żywych ryb do wody, gdzie właśnie był np. szczyt NO2? Oczywiście nie dowiemy się bo przecież kolega nie przywiązuje wagi do wody i jakichś testów bo przecież do tej pory żadna ryba mu nie zdechła... Reasumując, może więc jednak częściowo była to wina kolegi bo inaczej rybki by przeżyły a przynajmniej kilka z nich? Proponuję przeczytać poniższy wątek: http://forum.klub-malawi.pl/wyjazd-sk-fuljer-t23982.html Wysłane z telefonu
-
Cóż, wystarczy popatrzeć jak kurier przyjedzie z paczką i nie może jej znaleźć na samochodzie. Nie zapomnijmy też, że jak wszędzie zdarzają się debile. Kurierów ciężko wychwycić a na sortowni byłem świadkiem jak gość co kopnął paczkę natychmiast wyleciał z roboty. Troszkę pomaga oznaczenie paczki "uwaga szkło". Wysłane z telefonu
-
Jak ktoś wspomniał chlor/chloramina zabija baterie w biologii. Do tej pory mogło być dobrze bo wodociągi nie stosowały tego środka lub robiły to wtedy kiedy Ty nie robiłeś podmiany. Zawsze możesz spróbować zadzwonić do nich i się dowiedzieć czy coś robili ostatnio z wodą. Wysłane z telefonu
-
Chyba nikt z Was nie pracował w kurierce i nie widział też nocnego sortownia. Bo na pewno po czymś takim nie wysłali byście swoich ryb takim transportem. Co do traktowania paczek - fakt, nikt się nie certoli, ale też w porządnej firmie nie ma rzucania paczkami po parę metrów. Zauważcie, że najpierw kurier odbiera paczkę od sprzedawcy, potem jedzie na "bazę" czyli swoją lokalną sortownię. Tam paczki z dostawą poza rejon są pakowane na tira i wysyłane do ogólnopolskiej sortowni automatycznej. Po sortowaniu znów są pakowane na tira, jadą do odpowiedniego rejonu gdzie znów kurier zabiera ją do auta i wiedzie do Was. Pomyślcie ile osób przerzuca paczkę. I to wszystko w pośpiechu bo przecież każdy oczekuje paczki następnego dnia. Przy okazji 28h to pewnie zgodnie z regulaminem przesyłek bo paczka ma dotrzeć na następny dzień do wieczora. Opieram się na swoim doświadczeniu w pracy w UPS. Przy okazji - przy tak wrażliwym "towarze" warto dopłacić i zamówić usługę ekspresową aby rybki dotarły jak najszybciej. Np. w UPS jest to Express Plus z dostawą do godziny 9 w dużych miastach. Są też inne opcje, trzeba tylko poszukać. Wysłane z telefonu
-
Ja tam czekam z niecierpliwością Wysłane z telefonu
-
Czyli dalej będę uważał, że jest do dupy bo jeden da naprawdę płaską miarkę a inny nie. A jaka jest definicja płaskiej miarki w analizie chemicznej? Jest coś takiego? No i weźmy jeszcze pod uwagę jakość samej miarki, która powstaje na wtryskarce a formy po jakim czasie są coraz gorsze co może powodować nadlewanie Wysłane z telefonu
-
Nie no, test zooleka i JBL robi się w zasadzie tak samo. Dwa odczynniki i proszek dla zooleka i jeden odczynnik mniej dla JBL. Ciężko źle zapuścić krople (choć się da) ale moim zdaniem najgorzej jest z proszkiem. Jak pisałem, w przypadku JBL roztwór jest nasycony bo proszek zostaje w próbówce i może dlatego ciężko go spartolić? BTW. Za pierwszym razem dałem jedną miarkę proszku (zamiast dwóch) a i tak zostało go trochę w próbówce. Do tego dochodzi beznadziejna skala porównawcza w zooleku gdzie powyżej 20 kolory są już zbliżone i tu dużo może zależeć od światła. I jeszcze jedno, odnośnie testów JBL. Tam odczytujemy że skali poprzez próbówkę z wodą z akwarium co, moim zdaniem, eliminuje wpływ szkła i koloru wody z akwarium na odczyt wyników. P.S. Grzesiek, nie bierz mojej wypowiedzi do siebie bo nie Tobie odpisywałem. Widzisz, z Tobą można podyskutować bo nie zachowujesz się jak alfa i omega i nie zakładasz od razu, że tylko Ty umiesz wszystko robić dobrze. Wysłane z telefonu
-
Dziękuję za wypowiedź dwóch laborantów. To ja w takim razie zajdę z innej strony. Testy akwarystyczne są dla wszystkich czyli też laików. Sposób ich przeprowadzania powinien być jak najprostszy i do zrobienia przez każdego bez błędu. Skoro uważacie, że tyle osób nie potrafi zrobić prawidłowo testu tej firmy (pewnie wszyscy są analfabetami a do tego wybiórczymi bo nie umiejącymi czytać instrukcji dla testu na NO3 bo jakieś inne dobrze wychodzą) to dla mnie oznacza, że testy tej firmy są do dupy bo nie są odporne "na czynnik ludzki". Jakoś testy innych firm potrafimy zrobić dobrze, bez błędnych wyników. Właśnie przeczytałem instrukcję do tego testu. Pewnie pies pogrzebany w tym nieszczęsnym proszku. Nie jest napisane czy proszek zostaje po wymieszaniu czy nie ale np. w teście JBL pomiar robi się w roztworze nasyconym tym proszkiem czyli ciężko tu zrobić go źle. Co do dokładności testu. Jak mi zrobisz taki test jak ktoś zrobił na testech JBL to dopiero wtedy uwierzę, że to dobra firma. http://forum.klub-malawi.pl/showthread.php?t=23916 P.S. nieładnie, naprawdę nieładnie wytykać komuś literówki. Zachowujesz się jak zadufany.... Acha, nie trudź się odpisywaniem... Wysłane z telefonu
-
Możesz też na samsungach 5630 z dodatkiem taśm czerwonej i niebieskiej do wybarwienia jak również na Led Cob RGB 10W. Za obydwoma rozwiązaniami przemawia dość łatwe podłączenie pod sterownik MS-35 Conrad. No i są dwa tematy w dziale zaczarowanego ołówka gdzie jest wszystko podane co z czym, gdzie i jak Wysłane z telefonu
-
Chciałbym zauważyć, że kolega Shiroki również nie ma jeszcze mułapki i też opiera się na tym co widział przez chwilę i co mu powiedziano/wyczytał Wszyscy wiec na razie gdybamy. A ja w każdym bądź razie kibicuję A co do ceny - dla mnie jest po prostu za duża jak za trochę formatek ze szkła. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że są na nie patenty. Ale to tylko moje zdanie i mam do niego prawo Wysłane z telefonu
-
Nie podoba się koledze mułapka, ale przecież trochę styropianu, ceresitu i mamy piękny głaz zwisajacy nad dnem Mi tylko jakoś cena nie pasuje za akwarium 150l. Wysłane z telefonu
-
Powinienem napisać "świetlówka" bo oczywiście myślałem o samoróbce. To napiszę jeszcze konkretniej - myślę o światełkach jak w tych tematach: http://forum.klub-malawi.pl/samsung-5630-t23182.html http://forum.klub-malawi.pl/oswietlenie-laika-rgb-cob-10w-200w-t23683.html Przy czym skłaniam się ku drugiemu rozwiązaniu.
-
Ależ zgadzam się z Tobą, że taka taśma się nie nadaje. Dlatego napisałem w pierwszym poście, że jest na to sposób (obejście problemu z wodoodpornością) jeśli kolega chce się bawić. I dlatego napisałem, że są na forum gotowe rozwiązania. Z czego, przy okazji, rozważam dwa: led cob rgb 10w lub diody samsunga 5630 (jeśli dobrze pamiętam) i właśnie świetlówka led ze światłem czerwonym i niebieskim. A to wszystko i tak sterowane przez Conrad ms35 lub jego odpowiednik. Wysłane z telefonu
-
Źle zrozumiałeś, pasek naklejasz na listwę aluminiową aby był sztywny. To wkładasz w przezroczystą tubę z plexi i masz coś w rodzaju świetlówki led. O jakim ograniczeniu światła piszesz przy przezroczystym plexi? Kilka procent? I jakie 5 metrów skoro można spokojnie dzielić taki pasek na odcinki po 10 cm. Wysłane z telefonu Tu jest opis oryginalny, post nr 3 http://forum.klub-malawi.pl/showthread.php?t=23182
-
Henryku, nieładnie wyrywać zdania z kontekstu. W następnym zdaniu jest stwierdzenie, że składniki z wody są dużo lepiej przyswajalne niż składniki z pokarmu Nie zwróciłem w pierwszej chwili uwagi na te zdania, ale doskonale podsumowują naszą dyskusję i to co ja pisałem - woda RO po mineralizacji dobra jest do herbaty/karty i zup ale do tego dobrze pić dobrą wodę mineralną. " Oczyszczanie wody wodociągowej może przynieść duże korzyści zarówno pod względem poprawienia jej składu chemicznego poprzez eliminację zanieczyszczeń, jak i podniesienia, w pewnym sensie, walorów smakowych (eliminację zapachu charakterystycznego dla chloru), jednakże nie może to być jedyna woda spożywana przez człowieka. Zapewnienia producentów o możliwości domowej produkcji wody mineralnej i nieinformowanie o jej możliwym niekorzystnym oddziaływaniu na organizm ludzki, jest wprowadzaniem konsumenta w błąd." I mocno przemawia do mnie fakt oczyszczania wody z chloru, chloraminy i innych substancji szkodliwych (nawet jeśli są w normie). Wysłane z telefonu Ha, przyłapałem Cię Z tym wybarwieniem bym polemizował jeśli chodzi o włosy na głowie
-
Są na forum opisy jak zrobić światełko na ledach, do wyboru do koloru Jeśli jednak chcesz spróbować z taką taśmą to przyklej ją na aluminiową listwę, wsadź do rury z plexi i uszczelnij z obu końców silikonem akwarystycznym. (idea by deccorativo). Wysłane z telefonu
-
Moim zdaniem znacznie lepiej. Przy okazji - przy tej wysokości baniaka spokojnie mogłeś dać krótszy kaseciak (bo to chyba on) tworząc w ten sposób dodatkową grotę dla rybek Wysłane z telefonu
-
Fajnie Wysłane z telefonu
-
Fajny wystrój Wysłane z telefonu
-
A co, post nr 70 jest ok a 71 już be? Wysłane z telefonu
-
Tak, tak tylko wypij te 5 litrów... To ma być woda do kawy/herbaty (ewentualnie ugotowania zupy) a chyba nie tylko to pijesz w ciągu dnia, prawda? Jak się boisz dodaj do tego picie dobrej wody mineralnej i problem z głowy. Obie strony, producenci i przeciwnicy, strasznie przekłamują. Producenci, pisząc, że woda po mineralizatorze jest tak dobra jak mineralna z butelki a przeciwnicy nie wspominając, że woda RO jest szkodliwa ale gdybyśmy pili tylko ją. Takie jest moje skromne zdanie. Wysłane z telefonu P.S. A propos podanej strony wodadlazdrowia.pl, proponuję sprawdzić kto jest właścicielem domeny a następnie czym się on zajmuje i co ma w sprzedaży. Żebyście nie musieli szukać: http://www.ambar.pl/pl
-
Sławku. Chciałbym zauważyć, że po pierwsze 3 wpadki na jednej wysyłce to moim zdaniem trochę za dużo w firmie której dewizą jest profesjonalizm. Do tego firma ta ma status partnera forum co w moim mniemaniu dodatkowo zwiększa jej wiarygodność i tym bardziej powinna uważać. Gdyby to była pierdoła jak z nie tym rozmiarem pokarmu czy nawet braki na wadze to faktycznie darowałbym sobie pisanie na forum. Po prostu przy trzeciej odkrytej pomyłkce czara goryczy się przelała. I pomimo kulturalnego i pozytywnego załatwienia sprawy (na co moim zdaniem miał też wpływ fakt, że zamówienia dokonywał klubowicz) postanowiłem opisać co mnie spotkało. I nie, nie oczerniam sprzedającego tylko poddaje w wątpliwość jego profesjonalizm. A swoje zdanie mam i każdy ma do tego prawo. Wysłane z telefonu
