Tak jak Qubeku pisze jedną spirulinę sobie można darować. Moim zdaniem granulat sobie odpuść do puki ryby podrosną.
Z pokarmami warzywnymi takimi jak opisujesz, jak najbardziej można podawać. Najlepiej gdyby były z własnego ogródka, pozbawione różnej chemii itp rzeczy. Chociaż teraz kupując w warzywniku jest większa szansa, że trafisz na dobry produkt. Np ogórka sparzasz w gorącej wodzie nabijasz na patyk, widelec czy coś i do akwarium. Tylko nie wrzucaj pół ogórka, wystarczy mały kawałek na kilka minut bo zaraz warzywo na oknie i zrobi się breja.
Co do mrożonek, różnie ludzie piszą, że są złe, a to dobre, nigdy nie wiesz czy były rozmrożone i ponownie zamrożone co mogło doprowadzić do popsuć pokarmu. Jeśli się zdecydujesz na mrożonki, to rozmroź je by nie było granulek lodu, przepłukaj przed podaniem i najlepiej wrzuć do siatki, koszyczka by nie rozpłyneły się po akwarium. Z darów morza to polecana jest krewetka, małże tu też warto wiedzieć jak były przechowywane. Ważne jest by były bez przypraw, zwykłe surowe, można obłożyć czosnkiem kilka godz przed podaniem. Drobno posiekać małże czy krewetkę by ryba jej za bardzo nie memłała bo tu też zrobi się zmętnienie wody, zresztą przy tych owocach morza zawsze nastąpi zmętnienie. Po prostu jak będzie bardzo drobno posiekana to ryby nie będą się zapychać. Przy większym kawałku będzie to wyglądało jakby ssała landrynka.
Na koniec puenta. Odpuść mrożonki dla młodych ryb. Odczekaj kilka miesięcy i wtedy jak będziesz chciał to podasz, tylko też raz na dwa tygodnie.