Skocz do zawartości

waszek18

Użytkownik
  • Postów

    1 161
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez waszek18

  1. A jeżeli ja mam spuchnięte oko to jest to choroba, czy pobicie? Musisz napisać coś więcej na ten temat, a najlepiej uzupełnić wymagane dane w każdym wątku w dziale choroby, czyli podać parametry wody, wielkość zbiornika, obsada i do tego wstaw porządne zdjęcia tej ryby. Wtedy na pewno Ci pomożemy. W przeciwnym wypadku jest to wróżenie z fusów (właśnie piję herbatę ).
  2. W przypadku braku prądu zanim uruchomi się filtr po dłuższej przerwie najlepiej wypłukać go z martwych bakterii, na przykład dając wylot do wiadra i pozbywając się kilku litrów wody. To normalna procedura po przeprowadzce. I kilku godzinne odłączenie filtra to nie problem tylko ważne jest to wypłukanie. W przypadku godzinnej awarii takiego zabiegu robić nie trzeba. Także jak widzisz można nawet kilka godzin nie mieć dostępu do energii i biologia przetrwa i najwyżej tylko trochę się zachwieje. Lecz jak jesteś w domu to warto odłączyć kubeł i po odzyskaniu energii zwyczajnie zlać pierwsze litry do wiadra a nie do akwarium.
  3. Tak chłopaki zrobię. Wiadra i do nowego domu. Myślę że wszystko pójdzie dobrze. Postaram się o dobre dotlenienie wody do wiader i tyle :-) dzięki Wam za rady wszystkim
  4. 99% hodowców, którzy sprzedają więcej niż 20 sztuk ryb miesięcznie posiada małą butlę z tlenem. U mnie w małym 20 to tysięcznym miasteczku nawet dwóch kolesi którzy sprzedają pielęgnice zawsze nabijają worki. W Łodzi to samo. Zawsze jestem pytany czy nabijać tlenem, czy długo będę w samochodzie. Nigdy jeszcze nie spotkałem się ze sprzedawcą (profesjonalnym) bez butli z tlenem.
  5. Też tak zrobię 6 albo 7 wiader wody z rybami napełnionymi w 6/8 i tak sobie pojadę
  6. Stasiu, ja wiem, że worki nie mogą być luźno... Natomiast aby nie pitolić się z tymi workami na transport jednogodzinny szukałem rozwiązania Gdybym jechał kilka godzin to możesz być pewny, że zapakowałbym je w woreczki i podjechał na giełdę aby wpompowali mi tlen
  7. Tak jest. Rozmowę na temat transportu ryb dokończyłem ze Sławkiem na PW a sprawę zamknięcia przedwczesnego mojego wątku obgadałem ze Stasiem Wszystko gicior -- dołączony post: Tylko jeżeli nie posiadamy butli z tlenem to jak mamy nadmuchać worek ? Ustami? I dostarczyć im do środka CO2 wraz z tlenem? Czy może luźne worki pakować do boxa i przewozić je w pozycji takiej, że ryba może się zakleszczyć? Wszystko jest ok i ten, jak to nazywasz, cywilizowany świat niech tak robi jak ma możliwość. Ale jak nie ma możliwości zrobić tego w bezpieczny sposób (czytaj w worku) to wtedy trzeba szukać innego alternatywnego sposobu, który może się okazać równie dobry na warunki cywilizowanego świata.
  8. No to cześć i powodzenia :-)
  9. Zbiornik zarybiamy gdy jest ustabilizowany, czyli NO2 i NH3 jest niewykrywalne. Polecam Ci lekturę: http://forum.klub-malawi.pl/faq.php
  10. Normalka. Klimatyzacja może trwać długo i jest to proces zależny od wielu czynników. Daj im czas.
  11. W takim razie mi już argumentów brak. Rób jak chcesz. Przecież to tylko ryby!
  12. Ale glonojady nie jedzą glonów. Tylko w pierwszym okresie swojego życia i to bardzo krótko.
  13. No ale jeżeli Twoje L-ki potrzebują wodę o pH 6,5 a nasze ryby trzymamy w wodzie o pH 7,5 - 8.5 to jaki sens jest męczyć te biedne stworzenia? Starajmy się stworzyć rybom jak najlepsze warunki do życia a nie je męczyć. Pamiętaj.
  14. Kolego Cenię sobie Twoją radę, natomiast nie proszę o poradę w tej sprawie. Możesz się uspokoić - obiecuję, że ryby nie będą przymocowane do relingów na dachu samochodu To nie będzie mój pierwszy transport ryb i wiem jak obchodzić się z nimi poza zbiornikiem. Mi chodzi tylko i wyłącznie o sam fakt transportu ryb w WIADRZE
  15. No toście mnie chłopaki w takim razie uspokoili i wiem, że śmiało mogę działać W takim razie nic mi nie pozostaje jak tylko zaczekać do następnego poniedziałku i przenosić to ustrojstwo Przy okazji przykleję, lepiej elementy tła do PCV, bo niektóre odpadły :-/ Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
  16. Nie będę na pewno zgrzewał na ciepło :-) natomiast strzeliłbym na krawędź wiadra taśmę izolacyjną aby pokrywka która ma się zakleszczyć razem z wiadrem wchodziła jeszcze ciaśniej.
  17. Napisałem że wiadra zalane będą do pełna i szczelnie zakryte. :-) o możliwość wylania wody to nie ma co się martwić bo na wiele sposobów można zabezpieczyć pokrywę przez otwarciem. Takie drobnostki od razu możemy pominąć bo oto już na pewno zadbam. :-)
  18. Chciałem się Was poradzić w pewnej sprawie. Otóż mam wątpliwości, a raczej wydaje mi się że pomysł nie jest zły i nic złego się nie stanie, ale jako że mam ograniczone zaufanie do siebie w tematyce w której nie jestem ekspertem to zwrócę się do Was. Sprawa wygląda następująco. W najbliższym czasie czeka mnie przeprowadzka i chciałbym ryby transportować w wiadrach z wodą zamiast w workach. Uważam że przebywanie w takim wiadrze do pełna wypełnionym wodą nie zaszkodzi rybom. Spędziły by w nich około 2 godzin z przykryciem i kolejne dwie godziny już w odkrytym wiadrze. Tydzień wcześniej dodałbym dodatkowe napowietrzanie dla poprawy jakości wody. Ryby mają plus minus 6 cm. Wpakowałbym po 5 ryb do 18 litrowych wiaderek szczelnie zakrytych i zaniósł do samochodu. Transport samochodem w postaci trzęsienia wodą trwałby maksimum godzinę. Później i wcześniej tylko leżakowanie. Czy mogę być spokojny?
  19. A ja Wam odpowiem, że tutaj chodzi CHYBA o rozróżnianie barwy jaka jest po przejściu koloru z paska ze skalą przez wysokość słupka wody w fiolce z badaną próbką wody. IMHO nie dla każdej wartości z paska ze skalą wartość odczytywana z góry fiolki (czyli z miejsca gdzie patrzy nasze oko na fiolki) będzie taka sama dla ilości wody 10 ml i 5 ml, bo ten kolor przechodzi, dla przykładu, przez 3 cm wody, lub przez 6 cm wody (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi). Podejrzewam, że różnica w pomiarze może być niewielka lub może odgrywać rolę tylko na przykład w wodzie morskiej (tak sobie palnąłem), natomiast mam przeczucie, że jakiś powód ku temu jest, że inne testy są na próbce wody 5 ml a ten na 10 ml.
  20. waszek18

    aklimatyzacja

    Klimatyzacja ryb w zbiorniku może potrwać dość długo. Składa się na to wiele czynników. Woda, dekoracje, otoczenie, gęstość ludzi w koło zbiornika, pokarm jakim są karmione, pokarm jakim były karmione, oświetlenie, transport itp. Każda zmiana w dotychczasowym życiu ryby powoduje u niej stres i niepotrzebne wrażenia, które muszą minąć poprzez uspokojenie się. Trwa to średnio 2 do 6 tygodni( tyle przeważnie trwało to u mnie przy przeprowadzkach). Po 6 tygodniach ryby przeważnie już pływają bez problemów po zbiorniku nie zwracając uwagi na ludzi podchodzących do akwarium. Zdarza się że przyzwyczajać się będą i dłużej nawet 3 miesiące (najdłuższy czas jaki potrzebowały u mnie ryby na uzyskanie spokoju "ducha"). Trzeba im pozwolić na to aby znów poczuły się bezpiecznie. Zadbaj o dobre parametry wody i nie przekarmiaj ryb. Postaraj się dostarczać rybom inny pokarm stopniowo. Najpierw karm dalej tym czym karmione były u poprzedniego właściciela i stopniowo przyzwyczajaj ryby do nowej karmy. Pozdrawiam
  21. http://forum.klub-malawi.pl/obsady-zbiornikow-2013-t21076.html http://forum.klub-malawi.pl/kazdego-cos-kolorowego-przykladowe-obsady-t13997.html http://forum.klub-malawi.pl/obsada-200l-t24148.html http://forum.klub-malawi.pl/3-2-gatunki-200l-t23996.html Przykładowe tematy gdzie znajdziesz coś dla siebie. Zdecyduj się na coś, a my najwyżej to zweryfikujemy. Pamiętaj, że to będzie Twoje akwarium, a nie nasze. Postaraj się dobrać małe dwa gatunki mbuny zgodne żywieniowo. Warto również zastanowić się nad jednogatunkowym zbiornikiem z większą ilością samców. Na przykład P. saulosi 3+7 pięknie by wyglądało w tym zbiorniku, bo masz widoczny dymorfizm płciowy. Postaraj się troszkę popracować samemu.
  22. Dobrze zauważyłeś.... BYŁO trzeba. A teraz będziemy czekać na wątki odnośnie problemów z rybami, ratunkiem obsady, albo czym innymi problemami które trafiają się osobom, które są w gorącej wodzie kąpane.
  23. Potrzeba im czasu na klimatyzację. Daj im kilka tygodni i będzie ok.
  24. Adam, naprawdę trochę przesadzasz z tą paniką o stabilną filtrację biologiczną zbiornika. Skoro u mnie JBL e901 ciągnie 300l będąc zasypany niecałymi 3 - ma litrami ceramiki zwykłego pochodzenia ( to znaczy sypana na szufle z wielkiego worka, czyli nie jest to markowa ceramika za 50 zł/ litr), a jestem pewien, że i 2 litry tej ceramiki by dały radę spokojnie ten zbiornik prowadzić, to możemy wysnuć wniosek, że zbiornik 450 litrów możemy filtrować biologicznie na 3, no niech będzie 4 litrach ceramiki słabszej jakości. Natomiast jak strzelimy sobie do środka coś lepszego to możemy zejść poniżej 3 litrów medium filtracyjnego. A oznacza to w praktyce, że tak duży zbiornik poleci na mniejszym filtrze (nawet na e701, lecz cyrkulacja będzie znikoma, dlatego wybieramy większy kubeł, aby ją wspomóc). Jak wiemy w 450 litrach nikt nie będzie trzymał więcej niż 30 ryb i nie ma co dyskutować o obsadzie. Filtrację do takiego zbiornika można założyć na podstawie samego litrażu, bo bierzemy pod uwagę zdrowy rozsądek właściciela akwarium. Posiadanie dwóch filtrów biologicznych których pojemność pozwala na stabilne prowadzenie zbiornika 3000 litrów to przesada. Przemyśl to co radzisz, bo nieraz nadgorliwość, jest gorsza od faszyzmu. Pozdrawiam.
  25. Filtracją biologiczną się nie przejmuj. JBL Ci ją uciągnie. Kolega dobrze mówi. Zasypiesz porządnym medium i nie będziesz miał wahań parametrów. Filtrację mechaniczną wydaje mi się musisz wspomóc jakimś cyrkulatorem - JVP 102 i AquaEl Circulator lub Turbo 2000 powinny zapewnić razem Ci porządek w zbiorniku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.