-
Postów
4 270 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez makok
-
miron, ja z całą pewnością doradziłbym Ci pompę do CO, bo taką mam i pomimo że jej koszt początkowy (renomowana firma) jest dwukrotnie większy od przeciętnej pompy akwarystycznej, to jednak chodzi na I-biegu i zużywa 25W podnosząc około 1200l/h na wysokość 1,4m - a to oznacza że zwróci się w pół roku - bo akwarystyczne w okolicach 150zł zużywają około 40-50W o jej cichości i niezniszczalności nie będę się rozpisywał - to jest urządzenie zaprojektowane z myślą: zamontuj i zapomnij, albo "hmm gdzie to ja kazałem sobie tą pompę zamontować? pamiętasz??" koszt grundfosa UPS 25-40 180 to około 300pln ale warto...
-
Wszystko DIY szafka, komin, sump, hqi, hydroponiczny - foty
makok odpowiedział(a) na makok temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
dlatego ja nie piszę postów o 6:30 oczywiście żartuję... lampa będzie min dobre 40cm nad, bo chce żeby częściowo świeciła w stronę ściany na przyszłą hydroponikę - stymulacja wzrostu roślin pozwoli stymulować zużycie substancji - co IMO może dać niezłego kopa filtrowi hydro - zobaczymy:D -
Wszystko DIY szafka, komin, sump, hqi, hydroponiczny - foty
makok odpowiedział(a) na makok temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
jest HQI (wyłącznie startowa 150W 5200K na indukcyjnym), dodałem galerię w podpisie... zamówiłem tą lampę o której pisałem, jednak nie byłem do końca zadowolony z wyglądu jak przyszła (i wbrew obliczeniom okazała się za ciężka nie zaryzykuję powieszenia na "ramieniu" nad szklem), więc od razu poszła na warsztat i po zdemontowaniu odbłyśnika służy jako moduł zapłonowy do lampy od czarnego halogena widocznej na zdjęciach - plusem jest to, że zawsze mogę ją sprzedać, jako komplet po zakupieniu zapłonu elektronicznego, a teraz całość jest schowana i bezpieczna 8) może uda mi się jutro powiesić lampę czy ja coś kiedyś będę mógł mieć NIE DIY?? chyba jestem bardzo wybrednym klientem i producenci nie są w stanie mi dogodzić, albo żądają za dużo, jeśli już coś mi odpowiada i najważniejsze... moja szanowna małżonka nie może przeżyć mojego pierwszego w życiu tła i kategorycznie zażądała remake'u pod ścisłym nadzorem dyrektora artystyczno-technicznego we własnej osobie przeczytała wszystkie posty o tłach DIY na tym forum, celem zatwierdzenia technologii, porobiła notatki, przejrzała strony z tłami DIY zagranicznych malawistów i rozpoczęła negocjacje jako, że nie jestem zbytnio przywiązany do mojego "tworu", zgodziłem się pójść na znaczne ustępstwa i zaakceptowałem tło przyklejane do baniaka - trochę też dlatego, że nie pasuje mi do otworu wylotowego nowiutki fluval4+ i poza tym jako że akwa jest już prawie dojrzałe i zanim ruszymy z budową będą już ryby to jednak operacja musi potrwać jak najkrócej i wklejenie jest najszybszym sposobem... jak mi się nie uda za półtora roku bezinwazyjnie odkleić tła, to zwyczajnie wymienię całą szybę... tymczasem jeszcze parę guluazów na prawą stronę i wpuszczam ryby -
Wreszcie mogę pokazać swój baniaczek-jakieś sugestie?
makok odpowiedział(a) na Wentyl temat w Chów pyszczaków
wow :shock: trochę dużo tych ryb na tak małe akwarium... i tak "mały" kubełek... kiedyś niedawno powiedziano mi coś o demasonach... poczytaj w wątku o obsadzie: "Akwa jednogatunkowe w 240l..." mojego autorstwa... się nie dziwię, że duch boi się wypłynąć z za tła... (cholera a miałem go nie komentować... ) no i IMHO te dziurawe kamienie nie pasują zupełnie do w miarę spójnej reszty, ale jak to mówią... to Twoje akwa... ja bym pozostał przy max dwóch gatunkach, ale pysiów - bo po co Ci duch, którego w tym akwa zapewne nie zobaczysz :? -
i to niech będzie potępione...
-
nikt po Tobie nie jeździ... czemu dałem wyraz na początku drugiego postu... przypadkiem wywiązał się akurat dzięki Tobie interesujący OT...
-
Akwa 300x98x65 - odp początku do końca
makok odpowiedział(a) na barian temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Barian, ja robiłem tą metodą i tak jak wypalenie nitro do grubości około centymetra + zastosowanie gruzu granitowego z ceresitem jako wypełnienia w przypadku dużej skały dało radę, tak mniejsze robione później właśnie metodą wygrzebywania do grubości 2-3 cm i później wypełnione ceresitem z kamykami nadal wypływają... (cholernie mało styropianu jest potrzebne aby pociągnąć beton) polecam zatem jak najcięższe kamienie do wypełnienia - najlepiej duże otoczaki - inna sprawa, jak będziesz rozrabiał ceresit to nie rób go w pełni płynnym tak jak do malowania, bo nie zadziała patent który Ci podam niżej: 1. Nie maluj - najpierw wypełnij gęstą zaprawą z kamieniami. 2. Jeszcze na mokro zatop w wannie - nie zaszkodzi to zaprawie, a sprawdzisz czy tonie (ale trzymaj otworem ze świeżym ceresitem do góry) 3. Jeśli tonie to możesz wyjąć i po wyschnięciu odwrócić i malować z zewnątrz, ale jeśli nadal nie tonie, to miękką zaprawę wyjmij i dodaj kamieni, lub poczekaj aż wyschnie i zeskrob więcej styropiany z zewnątrz przed malowaniem. Ja tak nie zrobiłem i miałem problem, bo nie mogłem się w paru miejscach dostać się do styropianu - okazało się, że z zewnątrz jest skorupa, a od wewnątrz wylana wylewka i to zbyt płynna żeby przeprowadzić próby wypornościowe w wannie... musiałem wlewać nitro między wylewkę i skorupę po przeschnięciu, a to było dość niebezpieczne dla całej konstrukcji... Wybrana przez Ciebie metoda pozwala osiągnąć twory ważące 1,2 wagi wypieranej wody i nie trzeba ich przyklejać do akwa. Jednak w razie zejścia poniżej współczynnika 1,2 istnieje ryzyko że np. filtr będzie Ci przesuwał dekoracje - miałem tak z jednym kamieniem Powodzenia -
Też tak uważam... jeśli woda nie przepływa przez złoże to nie będzie redukcji NO2 i możesz czekać i czekać...
-
koniecznie zrób zdjęcia - nawet telefonem - opis jest "mało precyzyjny"
-
wziąłem sobie do serca :roll: jak również i ton Makok, absolutnie nie była to żadna osobista wycieczka w Twoją stronę. Mam nadzieję, że tak tego nie odebrałeś . Nie, tak nie odebrałem - po prostu się z tym przespałem i sam doszedłem do takich wniosków... że w sumie chyba lepiej skupić się na ortografii i tonie, zarówno osób, jak i własnym... a Ty to zwyczajnie napisałeś przede mną
-
A nie lepiej byś sobie zamontował na ścianach po filtrze hydroponicznym? Wiem, jak piszesz "o swoich zdolnościach manualnych", ale przecież półkę przywiercić i postawić donicę z odpływem, to nie to samo co zbudować sumpa... Jakby nad roślinami powiesić żarówkę sodową wysokoprężną osram w ładnej oprawie, to rośliny dostałby takiego kopa, że prawdopodobnie wymiana wody kończyłaby się na ilości pochodzącej z odmulania dna... Wiem, że to nie jest rada lub odpowiedź dokładnie na temat, ale może warto by to było rozważyć?
-
qarol, nie mylisz się... z kubła powinno płynąć NO2=0, a NO3="tak wysoko ile pożywki znajdą bakterie" ja na Twoim miejscu skupił uwagę na tym kuble... jako, że nie masz koszy i nie wiesz czy woda opływa wkłady, to może kubeł wymaga jakiegoś tuningu? czy ja dobrze zrozumiałem, ze wewnątrz kubła wlot i wylot są obok siebie, jako krótkie rurki? czy wlot jest rurą do dna, a wylot przy głowicy? bo jak pierwsza opcja, to zdecydowanie chwytaj za jakąś rurę i montuj w kuble tak żeby woda przechodziła od dołu do góry przez wkłady...
-
wziąłem sobie do serca :roll: jak również i ton
-
prawdziwe do it yourself... a nie tam w naszym wykonaniu... http://pl.youtube.com/watch?v=li_9axdbS_Q
-
oczywiście żartowałem z tymi amerykanami i ja też nie należę do tych 7% Polaków... ale trochę rzeczy mnie wkurza... a firefoxem się nie przejmuj - on też nie wie wszystkiego
-
ok, jednak wydaję mi się że duża hydroponika może zmniejszyć potrzebę dolewania chemii (i koszty - nie wiem jakie są te koszty więc tu spekuluję)... a taki filtr nie przeszkadza, a wręcz IMO poprawia widok kącika ze skalistym akwarium oczywiście nie neguję potrzeby zastosowania w tym wypadku osmozy...
-
no tak, amerykanie zawsze byli "dziwni"
-
albo filtrze hydroponicznym? szukaj na forum w dziale DIY
-
gwoli wyjaśnienia, to zdecydowanie nie czepiam się osób, które robią jakiś błąd przypadkowo, ani Lenka personalnie, bo np. go nie lubię... (sam kilkakrotnie pisałem posty w jego wątkach, w tonacji, żeby "po nim nie jeździć") jednakże upieram się przy tym, żeby zwracać uwagę osobom, które popełniają wiele błędów różnych kategorii, celem sprowokowania do myślenia (i nie jest to pierwszy raz kiedy tak postąpiłem - wątki z przed miesiąca z postami od "Kazio" wytrzymałem ze trzy i "poległem", bo tam to już nie były przelewki w pisowni) ... a może osoba taka zastanowi się kiedyś i stwierdzi, że podszkoli się w czystości języka, bo takie pisanie zwyczajnie nie przystoi... ... a może zrobi to bo identyfikuje się z jakimś środowiskiem, a w tym środowisku zwyczajnie tak nie wypada... ... a niech zrobi to dla siebie... to i tak będzie sukces ja pół podstawówki spędziłem w Niemczech w niemieckiej szkole i wiecie jaki miałem olbrzymi problem po powrocie do Polski z językiem polskim? masakra... zresztą wystarczy spojrzeć na mój szyk zdania - nadal z tym walczę... jestem przeciwny zrzucaniu odpowiedzialności na Moderatorów, bo sam czytam od półtora miesiąca WSZYSTKIE POSTY i wiem, że zajmuje to łącznie średnio około 2h dziennie (bez odpisywania) drażni mnie, że potem spotykam osoby które nie potrafią poprawnie pisać, czy nawet się wypowiadać (bo niewątpliwie te rzeczy są powiązane), że muszę takie osoby zatrudniać, nimi kierować... bo nie ulega wątpliwości że duża część studentów czy absolwentów wyższych uczelni zwyczajnie wyjechała zagranicę i o pracowników ciężej niż przed 3-ma laty moje słowa są może i ostre, ale często spotykam się z sytuacją kiedy osoba, na którą nie wywierano od młodości nacisku na "takie drobnostki" potem nie radzi sobie z dalszą edukacją, czy wreszcie trafia do takiej sobie MŚP na pomorzu i np mówi: "nie no a po co mi to szkolenie... tam będą egzaminy... przecież daję radę... a może dało by się to jakoś ominąć" WRRRRR szlag człowieka trafia, gdy słyszy coś takiego od pracownika... aha i nie znam sprawy w temacie dopuszczenia formy "pisze" jako poprawnej w szyku "w notaniku pisze", jako że przez dwadzieścia kilka lat wpajano mi że jest to niepoprawne i zwyczajnie mi to nie pasuję i nie brzmi... i nikt tak w moim otoczeniu nie mówi (może poza osobami z początku poprzedniego akapitu) sorry za ten przydługawy OT, ale w temacie 8-litrowego półmiska rybnego cisniętego z dużą prędkością w kierunku ściany się nie wypowiem, bo skierowałbym pod adresem pomysłodawcy wyłącznie inwektywy...
-
Akwa 300x98x65 - odp początku do końca
makok odpowiedział(a) na barian temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
barian, mam nadzieję, że u Ciebie nagminnie stosowana cyklicznie stosowana nazwa cersanit to tylko przejęzyczenie, a nie omyłkowy wybór materiału... bo o zgrozo po za tym samo przyklejenie do szyby tych "metrów sześciennych styropianu" może wiązać się z ryzykiem działania sił na szybę - przeciwnych do "zwykłego naporu wody", jednak o tyle nieregularnych, że mogących prowadzić do niebezpieczeństw... IMHO słuchaj Romka i szukaj alternatyw niż tylko przyklejenie -
no bezkosztowa nie będzie - nie dostanę nowego większego baniaka w cenie sprzedażowej starego - nawet z tymi wodotryskami które mam - zawsze trochę trzeba będzie dołożyć - a budżet na to przedsięwzięcie (zakładanie akwa) już wyczerpałem dwukrotnie - teraz tylko próżność mnie łechta maksymalny możliwy wymiar dna po zmianie miejsca postoju (na obecną) to 150x60cm - ale to już oznacza kłopoty i znaczne koszty i dlatego jest nie do przyjęcia
-
pisze to osoba, a w czymś to może być tylko napisane... FRONT WALKI Z ANALFABETYZMEM WTÓRNYM MŁODZIEŻY BEZKSIĄŻKOWEJ
-
Akwa 300x98x65 - odp początku do końca
makok odpowiedział(a) na barian temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
a martwi mnie to, bo sam niedawno, żeby zatopić blok styropianu o wielkości około 60x50x14cm (jakby go policzyć w bloku a nie w kawałkach) musiałem zużyć 14kg ceresitu... a Ty masz 3x po metrowej płycie + jeden bok... obawiam się że te paskowce mogą nie wystarczyć - trzymam kciuki bo będzie nie lada wyzwanie - moim zdaniem bez dużych porcji silikonu się nie obejdzie -
Akwa 300x98x65 - odp początku do końca
makok odpowiedział(a) na barian temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
wow :shock: barian, jak Ty to zatopisz??
