-
Postów
4 270 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez makok
-
nie no bez przesady... nawet nie gotowałem piasku z plaży - skończyło się na intensywnym płukaniu
-
oczywiście wielokrotnie... ale po tym będzie "chlorowany"... licz się z tym
-
mam to samo i działa
-
3 testy sery NH, NO2 i NO3 - kropelkowe (zbańcze na tych testach ) od 3 stycznia dodatkowo żelazo i i minerały (narazie nie wiem jakie testy wybrać - czytam o tym - może jakieś sugestie?) te akurat chciałbym badać z myślą o roślinach... chcę zmaksymalizować wzrost, bo wstępnie oceniam, że dzięki temu parametry cyklu są zerowe oczywiście mankamentem jest absolutny brak glonów na granitach - nawet okrzemki nie występują - kamienie takie jak włożyłem - nawet szyby "clear" co mnie trochę denerwuje przyznam posadziłem tydzień temu 40cm kłącze anubiasa - kolega wyrzucał i mu zabrałem, ale głównie po to, żeby "przenieść" "czarne kiziuśkowe" glony które go porastały... docelowo nie do tego baniaka anubias - po tygodniu rdzawe plamy przechodzące w dziury w liściach (tylko na "starych liściach" - nowe rosną ładnie, ale "gołe") - czegoś mu brakuje - glony umierają - nic się nie pojawia nigdzie... tego OT nie kontynuujcie zgodnie z prośbą Mateusza, w wątku o offtopicach - chyba, że sugestie jakich minerałów mu brakuje - pewnie roślinom lądowym w filtrze też by pomogły "przyspieszyć" aha jedynie we fluvalu wymieniam watę sery co 7 dni na nową - bez względu na podmiany...
-
widzę, że wątek się rozwija... klamka zapadła... w przyszłym baniaku definitywnie skończy się na hydro-wyłącznie... z powodów czysto ekonomicznych: szafka, baniak, szklana donica i jedna pompa zatapialna wyniesie mnie tyle samo co sprzedaż całego ustrojstwa, które mam obecnie... (no i baniak będzie przy ścianie) obecnie złoże mam tylko w kominie i hydroponice... jak tydzień temu robiłem remont wnętrza baniaka filtry musiały być wyłączone przez 6h i z dużym prawdopodobieństwem zabiłem bakterie złożu (kompletna susza)... wszystkie 3 parametry nie drgnęły nawet... wszystkie ZERO przed podmianą - a mam już 31 ryb... (sump pusty) ... rośliny (jeden gatunek - nie pamiętam nazwy) wypuściły kwiaty... co było dla mnie dwa dni temu wielkim szokiem... jestem narazie wynikami zachwycony... obecną podmianę przesunąłem z 7 dnia na 10 i zobaczymy co z parametrami - badam codziennie, będę raportował (podmiana przypadnie na wtorek) - decyzja podjęta na podstawie wyników pomiarów i obserwacji (parametry, krystaliczna woda, mało odchodów - poprawiony przepływ wewn/mech - druga ukryta malutka głowica do wypłukiwania z pomiędzy skał w kierunku fluvala) rośliny od zasadzenia 5cm wzrost jestem tą wydajnością usatysfakcjonowany - myślę że dużo robi moje afrykańskie słońce 13h kierowane prostopadle do roślin (drugorzędnie na baniak - było trochę za jasno i przekierowałem) jeśli chodzi o przepływ - myślałem o tym - tydzień temu założyłem zawór na powrót i cała woda leci przez hydro, czyli około 1800l/h na 3 biegu pompy (zwiększyłem na 3 bieg) - non stop... te 1800l/h rozklada się na 90cm keramzytu w złożu (przez 44 3mm otwory, co około 2cm) wszystko chodzi bezobsługowo... poprawiłem cyrkulację wewnętrznego i nie mam "kupek" na dnie, więc cyklicznie przesunę podmiany na co dwa tygodnie - obserwując wszystkie parametry i obserwując zachowanie ryb i klarowność mechaniczną wody... jak napisałem kiedyś jest to zbiornik eksperymentalny, więc od kilku tygodni "się bawię"...
-
oprócz ledów palę hqi 5200K ale planowałem w przyszłości zamianę żarnika na 10000K a to już blisko niebieskiego...
-
hehe skąd wiedziałeś? a tak na serio to OT wychodzą w momencie kiedy rzeczywiście pojawia się dużo nowych użytkowników, starzy dają się "wciągnąć" w dyskusję, a moderatorzy są na "urlopie"... czyli mniej więcej przed świętami by pasowało... ja rzeczywiście nie tyle czekam na nowe posty, co w dzień pracuję 4-6h przy kompie, co z siedzeniem na forum daje 8h pracy (i wszyscy są zadowoleni ), a w nocy czasem mnie budzi dziecko... tak jak teraz a że moje otoczenie nie może już/wogóle słuchać o akwarystyce to daję upust na forum... zdarza się... i przyznaję zawsze otwarcie... mam internet na stałym od 95 roku i TAK, jestem od niego uzależniony, na szczęście obecnie bez szkody dla rodziny
-
wasze dywagacje nie wpływają na to, że nikt (w szczególności osoba zapytana) nie odpowiedział na moje pytanie... rozumiem, że święta... czekam
-
możliwe, że od tych częstych podmian NO2 spadło do niewykrywalnego... ale to nie znaczy że jak przelejesz ryby razem z wodą do docelowego to będzie ok... (o co pytałeś na gg) najlepiej by było żeby zbiornik docelowy dojrzał bez co-dwu-dniowych podmian, ale jeśli nie masz innego wyjścia... jak przelejesz to kontynuuj podmiany co dwa dni... z czasem rzadziej...
-
210l 3 parki już są co dalej?
makok odpowiedział(a) na Mizgard temat w Obsada akwarium z pyszczakami
obawiam się, że to nie jest ironia... szkoda gadać... -
ja mam estherae i za tylną szybą (bez tła) mam 4 diody 12mm niebieskie emitujące falę bodajże 465-470nm, czyli światło niebieskie... służą mi za oświetlenie nocne, ale ostatnio przestałem wyłączać ich na dzień, bo ładną poświatę zyskują demasony... jak to może mieć wpływ na esterki? poza wspomnianym "wysilaniem" komórek pigmentowych... myślę, że cytat z wiki wystarczy, kto chciałby się wgłębić potrafi chyba googlować?
-
210l 3 parki już są co dalej?
makok odpowiedział(a) na Mizgard temat w Obsada akwarium z pyszczakami
racja czester, ale przy takim starcie nie śmiałem proponować jednogatunkowego... z trzema gatunkami w 105cm, które masz są w zasadzie 3 opcje... (jedną z nich pewnie w niedalekiej przyszłości wybierzesz, ale narazie lepiej posłuchaj nas): a) zwiększysz baniak, jak zobaczysz że te 3 gatunki się ewidentnie nie mieszczą zmienisz na jednogatunkowe... ewentualnie dwu (ale małe łagodne w haremach 1+4 max) c) zniechęcisz się do malawi, bo np ryby nie będą pięknie wybarwione, albo z "niewiadomych" przyczyn będziesz wiecznie wyławiał trupki :roll: ja zakładając miesiąc temu 240-tkę, przed tygodniem wybrałem opcję "a" no ale postanowiłem na przekór wszystkiemu w przypadku obsady uczyć się na swoich błędach i odsadziłem 3 średnie ale agresywne gatunki... nie wyobrażasz sobie jak mi się szybko to akwa od wody skurczyło... jak tani sweter z targowiska a moje rybcie mają niespełna 2-6cm... taki przykład, zrobisz jak zechcesz, poczytaj... -
210l 3 parki już są co dalej?
makok odpowiedział(a) na Mizgard temat w Obsada akwarium z pyszczakami
wyrzuć czipoka... mi polecono go wyrzucić z 240-tki (120cm) bo był za duży i zbyt agresywny... niestety zostaw saulosi i redy - dokup samice... ja bym się pokusił najwyżej na 1+4/5 z każdego z gatunków... IMHO za krótki baniak na więcej... żeby to był chociaż 240l profilowany (też około 210l tylko że 120cm) to może byś mógł pomyśleć o dodatkowym samcu saulosi podejrzewam, że nic więcej nie usłyszysz, może poza tym, żebyś spróbował z dwoma samcami saulosi a potem ewentualnie był gotowy jednego oddać jakby się coś działo -
będzie to zwykła uprawa hydroponiczna, bez ziemi... keramzyt albo ceramika... nie ważne jaką roślinę posadzisz... ważne żeby spełniała warunki podane w tym wątku (sadzenie i stymulowany szybki wzrost): http://www.floraforum.pl/index.php/topic,4429.0.html moim zdaniem problemy możesz mieć z gniciem korzeni, bo jednak będą cały czas zalane... pozdrawiam
-
o czym Wy tu piszecie?? nie bardzo rozumiem jak miałby się krzyżować elongatusy z saulosi?? przecież to dwie różne ligi, chociażby wagowe, że już nie wspomnę o ubarwieniu... poza tym co ma niemożność krzyżowania się wspólnego z eskalacją agresji... ????? no chyba, że nie doczytałem w literaturze tych dwóch różnych gatunków a inną zupełnie sprawą jest 240-tka dla 5 samców... no chyba, że się chce oglądać walki, ale to zupełnie inny temat... tam nie będzie w przyszłości rewirów dla np do 14cm rozrośniętego elogatusa i kilku innych samców... w mojej opinii z którą nie trzeba się zgadzać poza tym: "dokupowanie samców do haremu", przecież to nawet nie brzmi jeden harem = jeden samiec + samice
-
no ja dzisiaj dostałem p. tropheops chilumba i widziałem (przy wyrównywaniu temperatur (w worku) atak malutkiego 3cm długości na pobratymca... masakra, akurat się przyglądałem to aż poskoczyłem na krześle... atak był tak silny i tak precyzyjny że masakra... niestety śmiertelny oględziny zwłok stwierdzały obgryzione płetwy - dostawał już podczas podróży...
-
pewnie, że jest niepraktyczny, ale jak się go już ma to czemu nie zasypać złożem? natomiast wydaję mi się, że czy komin zewnętrzny, czy wewnętrzny to i jeden i drugi trzeba ukryć... i wyższość jednego nad drugim polega w zasadzie na tym jak można to zrobić... ten w akwa zajmuje miejsce (mniej wody, trudniej układać skały), a ten poza? wystaje!! albo z boku albo z tyłu... i też coś trzeba z tym zrobić... nie każdy może sobie akwa odsunąć od ściany
-
mi NO2 spadło do niewykrywalnego po 16 dniach, ale wiadomo, inny zbiornik, filtracja, warunki... ok, Mizgard... polegaj na testach nie na kalendarzu... zresztą w działanie kalendarzyka wierzą chyba tylko katechetki (bez obrazy oczywiście)
-
masz rację VDR, jednak Mizgard napisał, że z różnych przyczyn ryby nie mogą być za długo w przejściowym, to było absolutne minimum jakie mogłem mu radzić... z porządną porcją nitrivecu w kubełku i tymi zbrojnikami (których jest pewnie za dużo na start) powinno się udać...
-
więc NO2 będzie miało swoją "górkę" w okolicach 10-18 dzień od startu i do tego czasu na pewno nie powinieneś wpuszczać ryb bo zakróluje trujący NH3/4... oczywiście od startu prawdziwego biologa... ta kaskada, to nie jest to o czym myślę... FBF startuje jeszcze dłużej - około 6 tygodni... więc na start nie dasz rady na tym... proponuję przerzucić tą kaskadę natychmiast dzisiaj, jak kupisz kubełek i nitrivec sery, do przejściowego akwa, a do każdego z filtrów wlej serę (wliczając nowy kubełek odpalony na akwa docelowym)... na kubełku wystartuj biologię w głównym, ale minimum te 10 dni - tam wody mógłbyś nie podmieniać, ale te zbrojniki już wpuściłeś to kontroluj i ewentualne podmiany nie duże i zastosuj dodatkowo napowietrzanie, ... a w przejściowym kontroluj codziennie NH3/4 i NO2 i jak przekroczą 0,3 i 0,5 rób wieczorem podmiany, a jak nie to rób co dwa dni ze względu na NO3... nie muszę dodawać, że musisz codziennie rano napuszczać sobie wody do jakiejś beczki na wieczorną podmianę - wodę tą też napowietrzaj... rybom witaminy i regularna modlitwa są święta więc masz czas na tą zabawę... no ale tak to jest jak się startuje zbiornik "z partyzanta" powodzenia
-
masz trochę chaos w samej wypowiedzi... 1. jak długo "wcześniej" filtr pracował w docelowym? tylko te 30h, czy u poprzedniego właściciela? 2. tzn docelowe jest w tej chwili bez filtra, ze świeżą wodą (tylko odstaną)? 3. kiedy zostały rozpuszczone te tabsy i od kiedy pływają zbrojniki? 4. Bardzo wysokie NO2 - zasuwaj z podmianą - ale nie wiem, czy poradzić Ci podmienioną wodę wlać do docelowego, czy do ścieku, bo nie wiem jak tam masz TE filtry... bo rozumiem że masz wewn+bio(np. kubełek)? 5. plagą pierwotniaków to bym się raczej nie przejmował, tylko "życiem" ryb... będzie ciężko... umieść to na osi czasu i opisz dokładniej jakie filtry od kiedy gdzieś chodziły i gdzie... więcej detali
-
cytowałem z posta na roślinyakwariowe, który wkleiłeś... nie przekonuję jak napisałem wcześniej dobrze, że zwróciłeś mi uwagę na przepływ, zacząłem o tym myśleć...
-
no ale to nie masz rury bezpośrednio z akwa do sumpa... tylko masz doklejony komin, jeśli dobrze rozumiem... a tu padła propozycja zrobienia spusty wprost z akwa...
-
VDR, na forum którego link podałeś wcześniej jest jedno ciekawe stwierdzenie: "Odrobiłem pracę i poszperałem po książkach. Wygląda na to że zarówno NO3 i NH4 mogą być wchłaniane w nocy. Ale było tam napisane (dotyczy to co prawda roślin lądowych !!), że te preferują NH4 w środowisku zasadowym a NO3 w kwaśnym." To rzuca przynajmniej w tym momencie nowe światło na mój projekt... wczoraj zrobiłem testy, jak zwykle tylko że 4 dni po poprzednich i coś nie gra... tzn nie wierzę w wyniki, a jeżeli są prawdziwe to nie wiem dlaczego tak się dzieję... test powtarzałem wczoraj 3 razy w odstępach godzinnych... NH3/4 i NO2 oczywiście zero i NO3 zaskakująco zero (tak jak dotychczas było te 10mg/l na moje oko - test sery kropelkowy - tak wczoraj ewidentne zero) ryb mam co prawda tylko 10 narazie, ale jestem pewien że je przekarmiam, jeszcze się uczę (oczy by chciały zawsze za dużo) moim zdaniem rośliny mimo, że dynamika wzrostu powala, to jednak są jeszcze za małe a korzenie to pojedyńcze kępki po 3-4cm długości - rośliny są rozsadzone z dwóch większych... coś mi tu nie gra, albo czegoś nie potrafię wytłumaczyć... dzisiaj ponawiam testy wieczorem, bo bywały sytuacje że miałem NO3 +-20mg/l, raz nawet więcej (oczywiście przed hydroponiką), a teraz część złoża (keramzyt) jest w znacznie lepszym miejscu, bo w kominie (jest kratka - o wiele lepsze zraszanie niż w moim sumpie było), reszta w donicy, tam też deszczownica zrasza równomiernie (lepiej)... na tym złożu są bakterie, bo przecież notowałem start cyklu testami, jak jeszcze ten keramzyt był w sumpie... więc NO3 powinno być produkowane - w moje rośliny nie wierzę żeby aż do tego stopnia... a co najlepsze tylko około 40%wody leci do donicy, reszta wraca z "pustego" sumpa do z powrotem do akwa... no i jestem przed sobotnią regularną poranną podmianą, więc? link do serwisu nie jest dla mnie nowością i w zasadzie on skłonił mnie do takiego nacisku na hydroponikę (jak we wrześniu nosiłem się z zamiarem postawienia baniaka i chłonąłem wiedzę - myślałem wtedy, że dzięki temu będę mógł nie podmieniać wody ) hmmm W kwestii czyszczenia odpowiem pytaniem... a jak czyścisz kubełek? pewnie połowę i co i też modlisz się żeby druga połowa pracowała wydajnie? nie no to nie jest argument przeciw hydro... Dlaczego mamy wkładać nowe roślinki po czyszczeniu czy wymianie podłoża? Uważam że w założeniach powinny się znaleźć wytyczne dotyczące roślin - jak sadzić, w jaki sposób pielęgnować, w którym momencie wymienić na nowe "młodsze" dla zachowania efektu "turbo" w postaci silnego wzrostu, jednak do tego jeszcze nie doszedłem. Przepływ mam narazie "na oko" (mogę regulować zaworem) - ale rozważam dość interesujący sposób zraszania - mianowicie dysze jak od zraszacza umieszczone tuż nad podłożem, z którego będą wyrastały rosliny - na tym podłożu warstwa waty sera - jako drugi prefiltr - łodyga na około 10 cm przechodząca przez otwór w kopule (taka rynna z plexy, szczelna na całej długości jedynie z otworami na łodyszki co jakiś czas)... chodzi o to żeby woda intensywnie mieszała się z powietrzem i dopiero potem idealnie równomiernie wsiąkała w całe podłoże... (a wymyśliłem to bo jedyne co robię przy filtrze to raz dziennie zraszam młode jeszcze rośliny dlatego chciałem zautomatyzować proces, a przy okazji coś na tym zyskać) nie da się tego rozdzielić, bez dodatkowych "gratów wiszących" nad akwa - w momencie kiedy nie możesz mieć kubełka, ale z tego co już sobie przemyślałem to nie będzie to problematyczne - w końcu wkładów w kubełku też się nie czyści za często, a zdjęcie "tunelu" z plexy i wymiana waty to śmiech na sali nie robota... hmmm a gdyby tak w rozmowie nie używać terminu hydroponika, tylko "filtr kanistrowy naścienny, na podobieństwo sumpa"? wyobraził byś to sobie wtedy? mamy prefiltry (pompa i pierwsza warstwa złoża), mamy zbiornik, mamy ceramikę czy tam cokolwiek, mamy "powrót" wody... całość jedynie nie stoi pod a wisi na ścianie? dlaczego nie da się wyłącznie na tym oprzeć filtracji, przecież różni się tylko kształtem i tym że rosną sobie kwiatki... tak zaczepnie odpowiem, nie próbując nikogo przekonywać - absolutnie - to nie o tym wątek
-
hybryda hydroponicznego z biologicznym... taki ostatnio gorący wątek na forum
