Skocz do zawartości

bakus_44

Użytkownik
  • Postów

    788
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bakus_44

  1. Dadza radę. U mnie z maison reef'em i demasoni mają jeszcze bardziej przesrane, a się wybarwiaja.
  2. Tak jak koledzy napisali, nie skręt jest wyznacznikiem gdzie poleci więcej wody- więcej poleci tam gdzie nie będzie oporu, aczkolwiek nawet bez zaworu na bypassie powinno wystarczająco opłukiwać złoże (zwłaszcza, jak do rury włożysz grzałkę), żeby zachodziła nitryfikacja- ktoś na tym forum już tak zrobił. Myślę, że jeżeli musisz umieścić grzałkę poza zbiornikiem to ten bypass będzie dla niej najodpowiedniejszym miejscem- nie dawałbym już wtedy zaworu. Umieszczając ją na wylocie tylko niepotrzebnie stłumisz przepływ. tak jak pisałem konieczny jest zawór przed i za sekcją mechaniczną- resztę możesz wywalić. Dawanie po 2 zaworów na każdy korpus mechaniczny jest dla mnie skrajnym marnotrawstwem pieniędzy i utrudnianiem sobie życia- i tak będziesz wymieniał wkłady we wszystkich korpusach na raz. Do bypassu daj grzałkę już bez zaworu, żeby nie grzała tylko prawie stojącej wody i powinno być ok.
  3. Zawór na bypass'ie będzie przydatny do sterowania przepływem przez biologię, jak go nie dasz może okazać się, że przepływ przez złoże jest zbyt mały, ale to bardzo pesymistyczna wersja- w każdym razie jak już robisz na bogato to lepiej ten zawór tam dać. Tak na dobrą sprawę na cały układ (nie licząc purolite) są potrzebne i przydatne 2 zawory- ja nie robiłbym więcej bo po co: pierwszy przed sekcją mechaniczną i drugi za sekcją mechaniczną i ZA kranikiem. Jeśli zrobisz jak większość przed kranikiem, to będziesz musiał przy wymianie wkładów zamykać zawór np za biologią, żeby nie zapowietrzyć układu- wtedy już konieczne będą 3 zawory. Ponad to odkręcony kranik przy wersji "za" sprawia, że korpusy nie są zassane z "głowicą" i łatwiej się nie ochlapać przy wymianie. Tak z mojego doświadczenia...
  4. No cóż- nikt nie powiedział, że to tanie hobby.
  5. jeśli chcesz mieć jakiekolwiek szanse to minimum 2x tyle ile ma być docelowo, a najlepiej to ze 3x tyle
  6. bakus_44

    crav tank

    Niedługo przerzucisz się pewnie na cichle i płaszczki Buccochromis w tym zbiorniku wygląda jak u mnie demasoni Efekt na żywo pewnie piorunujący Nagraj jakiś filmik
  7. Tak, i przy okazji niebieski, jak acei, których będzie dużo
  8. Mi nasz klubowy specjalista ds rybo-centmentrów wyliczył do identycznego zbiornika 44 ryby przeliczeniowe (czyli takie wielkości saulosi- trzeba brać pod uwagę, że niektóre są większe- inne mniejsze). U mnie mam np planowany taki układ: 3+15 demasoni (rosną nieco mniejsze niż ryba przeliczeniowa) 2+8 msobo (powiedzmy, że są wielkości przeliczeniowych saulosi, chociaż chyba nieco większe) 1+4 metriaclima fainzilberi maison reef 1+4 protomelas teaniolatus (te 2 ostatnie dorastają do 17cm, więc nawet nieco więcej niż Twoje Acei) U Ciebie dałbym docelowo: Acei z 12szt (musiałbyś kupić trochę więcej, żeby mieć przewagę samic, chociaż w ich przypadku nie jest problemem trzymanie kilku samców) Saulosi w układzie 2/3+8 (ja celuje w taki układ z msobo i zakupiłem bodajże 23szt, bo więcej nie było, ale z tego co widzę to powinno się udać) Pozostałe 3 gatunki w układzie 1+3/4 (najlepiej kupić po 10-12 szt, chociaż im więcej, tym większe prawdopodobieństwo wstrzelenia się w planowany układ- absolutne min to 8szt i tu już trzeba mieć dużo szczęścia, żeby trafić 4 samice ;))
  9. Dobry wybór Też zdarzało mi się wpuszczać więcej gatunków, jak nie mogłem się od razu zdecydować Osobiście obstawiam, że wyleci socolofi
  10. Nikt chyba jeszcze naukowo nie udowodnił jaki przepływ jest optymalny... Zdania są podzielone... Za wolno niedobrze, bo tlenu za mało dla bakterii będzie i nie rozwinie się ich tyle ile mogłoby przy szybszym, poza tym złoże szybciej się "zamuli". Zbyt szybko też nie ma sensu, bo i tak nie będzie to bardziej efektywne, więc lepiej poświęcić więcej przepływu dla mechaniki.... Tak naprawdę należałoby tu pewnie uwzględnić ilość produktów przemiany materii ryb i pojemność złoża, aby wyniki takich badań były miarodajne. Jestem podobnego zdania jak koledzy, że 200l/h powinno styknąć, ale z takiego wężyka od osmozy to nie wiem czy tyle poleci Skąd w ogóle taki pomysł? skoro robiłeś narurowca to nie lepiej było skorzystać ze sprawdzonych rozwiązań?
  11. @Pleziorro przyznaj się, że Twoje ryby są na sterydach, skoro nawet młode saulosi nie mają problemu z northfinem 2mm Ja to nawet 0,5mm bym wziął, bo samice demasoni tym 1mm granulkom też mogą nie podołać.... @marcin73m też z tego co wiem boi się podawać 2mm, prawda Marcinie?
  12. maingano, hongi? tu chyba samice dorastają do niecałych 10cm... dziwne, że radzą sobie z 2mm
  13. Nie są dla Ciebie za duże te granulki? ja 5-10cm rybom boje się podawać nawet te 1mm, bo w porównaniu np do dainichi są ogromne- za pierwszym razem jak sypnąłem "zapchały" mi się 2 demasoni. Teraz 2mm miele w młynku bo wątpię, żebym odważył się je kiedykolwiek podać- żałuję, że nie wziąłem samego 1mm.
  14. Na pewno Acei z racji rozmiarów i łagodnego usposobienia będą tutaj strzałem w 10 (chociaż to nie to co mdoki). Yellow, Labidochromis sp. perlmutt , chisumulae, jak i chindongo saulosi również. Zawszę podobały mi się rdzawe- Iodotropheus sprengerae- również nie powinny nastręczać większych problemów. Na tym chyba kończy się lista gatunków nie zabijających się wzajemnie Metriaclima estherae czy callainos, będą już bardziej agresywna, no ale jeszcze w granicach normy. Właściwie gatunków o podobnie "średnim" stopniu agresji jest już tutaj dość sporo, więc zależy co Ci się podoba. Fajną, niedocenianą propozycją do dużego zbiornika jest crabro - zdążył zaskarbić sobię opinię killera, aczolwiek w większych litrażach jest ponoć spokojny. Socolofii miewa opinie łagodnego. Mógłbyś nawet pokusić się o dodanie do tego jakiejś mocniejszej aulonocary, czy innego przedstawiciela non-mbuna. Natomiast odpuściłbym na pewno demasoni i fainzilberi maison reef- to diabły wcielone- mój maison już zajmuje połowę zbiornika a ma 10cm, nie wiem co będzie za jakiś czas- poza tym mają b. brzydkie samice, a to chyba kryterium. Demasoni rzadko komu udaje się dłużej utrzymać. Wystrzegałbym się również auratusów i wszystkich tego typu byłych melanochromis.
  15. A ja bym koledze radził iść przy takim zbiorniku i braku doświadczenia w non-mbunę- ryby robią moim zdaniem większe wrażenie w dużym zbiorniku, tyle, że są mniej terytorialne i dla niektórych przez to mniej "ciekawe". Wiem, że mbuna jest częściej polecana dla początkujących malawistów, ale to raczej z racji rozmiarów dostępnych zbiorników, niż trudności hodowli. Tutaj potencjał litrażowy jest nie mały, więc problem niewystarczającej przestrzeni znika. Mbuna, szczególnie ta agresywna, którą wybierasz, bywa bardzo problematyczna i nieprzewidywalna- częste pobicia, zgony, poszarpane płetwy, zdarza się, że samcowi coś odwala i terroryzuje cały zbiornik... mnie przynajmniej przed laty bardzo to zraziło, bo widok poturbowanych, ledwo żywych ryb nie należał do przyjemnych- teraz po latach dopiero powróciłem do mbuny z potrzeby odmiany. Jeśli chcesz mieć ładnie i bezproblemowo to polecam zbudować obsadę na bazie Placidochromis Phenochilus Mdoka White Lips + Labidochromis caeruleus "yellow".
  16. Na żywo musi robić wrażenie. Szacun.
  17. Kolejny filmik, chyba za dużo ich ostatnio... Maisony zredukowane prawdopodobnie do układu 1+4 - zrobiło się trochę lużniej
  18. Dokładnie. Ja swój wsadziłem do akwa prosto z kopalni- nawet nie płucząc- stwierdziłem, że płukanie głazów po 60kg byłoby zbyt męczące i niepotrzebne. Wszak w jeziorze sterylnych warunków też nie ma.
  19. Jeżeli chcesz docelowo uzyskać haremy 1+3/4 to najlepiej kupować po minimum 10szt młodzieży, a najlepiej 12-14- im więcej tym większe prawdopodobieństwo sukcesu. Zdarzało mi się trafić na 10szt narybku 9 samców, ale to trzeba mieć pecha. Wyjątkiem są demasoni które powinno się trzymać w grupie co najmniej 16-18 osobników w odpowiednich proporcjach samic do samców (więcej samic niż zazwyczaj- u mnie 3+15). Inaczej istnieje duże prawdopodobieństwo, że się wytłuką. Najlepiej wpuścić już docelową, młodą obsadę i nie ruszać, ponieważ późniejsza redukcja zaburzy hierarchię stada i również może doprowadzić do katastrofy- tylko jak u narybku rozpoznać samce?. Zdaniem wielu absolutnym minimum w ich przypadku jest 20szt na start- ja wpuściłem 30 i nie odnotowałem żadnej straty. Przy mniejszej ich ilości samiec alfa potrafi wytłuc całe towarzystwo. Acei również najlepiej czują się w grupie, więc sugerowałbym kupić więcej niż 10.
  20. hongi sweden to ludzki twór- tak żebyś miał świadomość
  21. Sorry, dopiero doczytałem. No niestety bywa czasem i tak. Trochę to wkurzające, że nieraz starasz się, utrzymujesz idealne parametry wody, karmisz markowymi pokarmami, studiujesz wnikliwie preferencje ryb, żeby idealnie je do siebie dobrać, a one padają z niewidomych przyczyn. Innym z kolei wszystko żyje, chociaż ryby pomieszane pod względem diety, karmione sercem wołowym w przerybionym zbiorniku bez podmian wody. I bądź tu mądry Spróbuj następnym razem metronidazolem (roztwór nasycony) pokarm namoczyć i podawać wszystkim rybom przez tydzień tylko to, jak tylko zobaczysz jakieś objawy "niestrawności", przechowywać w lodówce bez dostępu światła - Pawlak mi polecił taką metodę
  22. Aż tak wytłukły samice? nieprawdopodobne.... chyba jakieś wyjątkowe narwańce Ci się trafiły....
  23. Koszt formatek z fabertec'a wraz z przesyłką 84zł, do tego klej- wyjdzie koło 100zł. A podobno 140zł za gotowca to cena z kosmosu Chyba wolę pomęczyć się firanką, albo butelką
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.