Skocz do zawartości

sision

Użytkownik
  • Postów

    2 983
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez sision

  1. Wiesz co... nie wiem, czy dam radę odróżnić samicę RR od RB. RB mam dwa lata, jakbym jeszcze miał 2 lata RR, to bym próbował Lubię wysoko zawieszone poprzeczki Jeszcze raz wspomniałeś o tym, że akwaryści (mówię ogólnie, nie wszyscy zapewne) uważają RR i RB za dwa odrębne gatunki. Więc jeszcze raz napiszę, że ja tak nie uważam. To jest jeden gatunek, ale to są dwie odmiany barwne. Moim zdaniem Jasne jest, że samiec może być różnych kolorów, ok. Ale czy właśnie ta odmienność barwna pomiędzy nimi nie powoduje, że Estherae została podzielona na odmiany barwne?RB- samiec, nazwijmy to ogólnie, fioletowy. A np RR blady pomarańcz wpadający prawie w biel.To jest różnica. Nie ma RR fioletowego, nie ma RB blado pomarańczowego czy tam białego. Z resztą sam piszesz o minimalnych różnicach w genotypie. Wiem, minimalnych, ale jednak różnica, nie to samo. Powtarzam jeszcze raz pytanie: jeśli RR i RB to jest to samo, to uważasz, że można je trzymać razem w jednym akwa?
  2. MekkaB, czy uważasz zatem, że można R-R i R-B trzymać razem w akwa?to tak, jakby trzymać Saulosi i Saulosi Coral, albo Msobo Magunga i Msobo Brigth Orange (czy jak się to pisze). Niby czystość gatunku jest, ale mieszają się odmiany barwne przecież :? i jeszcze ktoś to później wypuszcza na świat, a Ty nawet nie wiesz, co masz w akwa. Bo to ani RR ani RB. Wydaje mi się, że nie można tego tak uogulnić: Estherae i już. A kolor to już tam sobie.... jaki będzie taki będzie.
  3. Jestem zdecydowanie na "NIE". Nie dość,że za krótkie, to za niskie
  4. Hehehe tylko czekałem, aż zapytasz Możesz być spokojny. Mamusia opisywanej ryby jest u mnie A tak w ramach odświeżenia wątku, zauważyłem, że ten fioletowy odcień czasem zanika. Niestety nie jest tak, że nie ma go wcale
  5. Przy dodawaniu samca do istniejącego już haremu na pewno można poobserwować wiele - w przeważającej mierze wojnę samców - nowego i starego, która zakończy się w najlepszym przypadku dużymi obrażeniami, a w gorszym - zejściem ryby. Reasumując- nie polecam takiego rozwiązania. No chyba, że dodajemy młodziutką rybkę 2-2,5cm, wtedy są szanse. Tyle, że to nie ma sensu moim zdaniem (dodawanie samca do istniejącej obsady), wyjątkiem jest sytuacja, kiedy np mamy dużo miejsca dla samców i w haremie nam go brakuje. Dodawanie dla czystej obserwacji może się źle skończyć
  6. Jest jeden minus tego, że wszystko jest w jednym miejscu. Jeśli mamy wlot do kubełka blisko wew filtra, to dużo brudu ściąganego właśnie przez wew będzie trafiać do wlotu kubełka. Pół biedy, jeśli mamy wspomniany już prefiltr
  7. Ja bym właśnie odpuścił większą ilość samców Demasoni. Dlaczego? dlatego, że u nich bardzo ciężko odróżnić płeć. Możesz mieć 1 samca i resztę samic, a ryby będą i tak bardzo podobne. Jest to jednak kij, który ma dwa końce, bo ciężko będzie Ci wyselekcjonować odpowiedni harem. Ja proponuję jednego samca Red Reda, jednego Maingano, dwa Msobo + Demasoni (musiałby być jeden), lub: j/w poza Msobo i z niego też jeden samiec. Ja osobiście mam dwa samce Msobo i ten drugi w ogóle samca nie przypomina, jest tylko ciemniejszy od samic.
  8. 3 demasoni, 2maingano i przynajmniej po jednym z Reda i Msobo. To razem 7 faktycznie okroiłeś liczbę samców
  9. Gdzie tu OB? w aktualnej obsadzie ich nie ma, wcześniej był taki pomysł (Zbyszka), ale ryb nie ma
  10. Słusznie tak będzie ok, poczekasz na Msobo i zobaczysz, jak się to w akwa ułoży. Możesz pomyśleć o dodatkowych samcach (więcej, niż jednym z gatunku). Oczywiście nie z każdego gatunku, bo 8 samców w takim zbiorniku, to stanowczo za dużo.
  11. To ile Ty już w końcu masz tych gatunków na dzień dzisiejszy? 4? jak tak, to mi się wydaje, że jest ok. 5 gatunek będzie taki na upchanie. Da radę, ale już w małych haremach.
  12. Czester, ja Ciebie rozumiem Twoje zdanie upewniło mnie w tym, że dla kolegi Historyka lepszym rozwiązaniem będzie właśnie jeden samiec. Zwłaszcza, jeśli zaczyna przygodę z j.Malawi
  13. Dyskusja się rozkręciła Ja jestem zdania, żeby tło, które robimy własnoręcznie (czyli omawiane CR) starać się upodobnić do naturalnych kamieni. Kształtem i barwą. Owszem, nie jest to proste. Mogę już powiedzieć, że wiem to z własnego doświadczenia. Mi nie udało się zrobić tła w podobnej barwie do moich kamieni (piaskowiec) i na pewno wielu z Was to widziało na fotach i nie podobało się to. Jestem pewien Ale wiecie co?minęły chyba 3 miesiące z hakiem, jak wsadziłem tło do akwa. To w sumie mało, jak na coś całkiem świeżego. Mimo to glony już porastają sporą część tła i kamieni. Oczywiście to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej, ale diametralnie zmienia to wygląd zbiornika. Ta różnica, która była na początku, jest teraz diametralnie inna- mniejsza. A kiedy glony naprawdę się rozwiną, będzie całkiem malutka Sądzę, że chyba nie ma aż takiej potrzeby, żeby bawić się w malowanie CR-em kamieni itd. Owszem, podzielam zdanie metha - mi też podobało się babranie w CR, naprawdę. Jeśli tylko uda mi się postawić kolejne akwa, na pewno znów się pobawię przy tle i to z miłą chęcią. Ale jeśli ktoś uważa, że nie ma odpowiednich kamieni do jego akwa pod względem kolorystycznym, czy "rodzajowym", pod względem kształtu itd, to trudno, niech robi sztuczne. Moja opinia jest taka, że nie ma sensu. Ale to tylko moja opinia Życzę powodzenia tym, którzy takie sztuczne kamienie chcą zrobić. Oby się Wam udało i były one naprawdę świetne. Może warto....
  14. Tylko ja dalej nie widzę w ty sensu. Jeszcze jest w stanie zrozumieć, jak ktoś nakłada na kamienie warstwę cr, żeby były jak tło. Ale ja osobiście i tak bym w ten sposób nie postąpił. Tu się coś obije, tu coś odpadnie i będzie jeszcze gorzej :?
  15. Odpowiedz jest prosta: Lenek. Dopoki na wlasnej skorze nie sprawdzi , to nikogo nie bedzie sluchal. A tak, przepraszam, zapomniałem. Po treningu jestem i trochę się zamuliłem
  16. Lenek, o tym było już tyle napisane.... Nie musisz kleić tła do szyby. Wszystko zależy od tego, jak skonstruujesz tło, jak bardzo będzie wyporne. Czy pozbędziesz się zbędnego materiału (np wycinając część od tyłu), czy dociążysz tło poprzez wsadzenie czegoś w tło (ja np wsadzałem kamienie od tyłu), no i jak dociążysz tło w późniejszym czasie dekoracją. Zależy też, jaka będzie grubość tła... A takie pytanie mam: Po co nakładać piankę na kamienie?
  17. Podaj jeszcze wymiary akwa a samiczkę Lombardoi musisz oddać.
  18. Ja osobiście używam takiego rozwiązania: deszczownia z kubła skierowana ku tafli wody w celu napowietrzania. Wylot wew nie jest już skierowany na taflę, tylko na akwa, żeby było dobre krążenie wody i syfek spływał do filtra. U mnie się sprawdza
  19. Ja robiłem naleśniki Jak napisał M_sobo, musi być gęstsze, niż wspomniane ciasto, nawet to na pierwszą warstwę ja mieszałem ręcznie, to nie jest problem Następne warstwy mogą być takie, jak..... budyń? :roll: hehe, ale na pewno nie, jak ciasto drożdżowe. No chyba, że do wspomnianego już łatania dziur
  20. Żartem czy nie, winny musi być znam winnego, ale nie powiem głośno na forum powiem tylko, że z Opola i że niektórym obcy nie jest. Mam nadzieję, że tylko jedna samiczka jest "nieczysta", bo jedną dokupiłem później, ale w tym samym miejscu.
  21. 3 warstwy. Jak mówiłem, pierwsza rzadsza, następne już gęstsze oczywiście następna szła po całkowitym wyschnięciu poprzedniej. Pierwsza warstwa schła ok.5dni, następne nieco krócej. Nie zapomnij o obfitym polewaniu tła
  22. Na wstępie przestrzegam Cię przed rozrobieniem zbyt dużej ilości zaprawy ja tak zrobiłem i później mi zostało, zmarnowało się trochę, a przecież szkoda materiału Ja rozrabiałem we wiadrze, nalałem sobie wody, nie wiele, może litr i do tego sypałem cr i mieszałem. Pierwsza warstwa musi być rzadsza, żeby wypełnić wszystkie zakamarki jak za mało rozrobisz, to sobie tej zaprawy dorobisz więcej. Lepiej za mało, niż za dużo. Następne warstwy będą mogły być z nieco gęstszej mieszanki. Musi być taka, żeby dało się nałożyć pędzlem może być też gęstsza, jeśli będziesz chciała zatkać jakąś dziurę, wtedy możesz nakładać szpachelką, pędzel już się nie nada. Aha, ja robiłem tło 150x60
  23. Kurcze, nie chciałbym ale biorę to pod uwagę Czy jest ktoś, kto jeszcze może się wypowiedzieć? Hari, co Ty myślisz?
  24. A ja do tego dorzucę Fluvala 4+, często wymienianego przez forumowiczów Sprawdziłem jeszcze te głowice Atmana - przy takim samym przepływie, jak w/w fluval, biorą dwa razy więcej prądu. Więc raczej nie ma to sensu. Widzę, że z tych głowic Atmana opłaca się wziąć tylko At203, bo pobór prądu przy takim przepływie jest taki sam, jak u innych producentów. Ale do Ciebie ona będzie za duża (2000l/h), więc lepiej Wiepro lub Fluval
  25. Yaro, ja właśnie nie wypuszczę ryby, której nie jestem pewien. Tego nie zrobię na pewno. Zrobiłbym tak, jak mówisz, tzn zostawił. Ale nie mam gdzie jej dać, bo na kotnik robi się za duża, a do głównego jej nie wpuszczę, chcociażby z tego względu, że już mam tam ciasno.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.