Skocz do zawartości

krasnorosty-zapytanie...


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam mam takie pytanko,a mianowice kilka dni temu zauwazylem takie male ciemne wloski na roslinkach,wszystko wskazuje na krasnorosty,i teraz jak temu zapobiec? W sumie roslinki kupilem niedawno,i jest tylko na nich czy jesli je wyrzuce to pomoze czy jesli juz sie dostaly do wody to nic nie pomoze?co o tym myslicie bo poki co to jest tylko na dwoch roslinkach i nigdzie wiecej?prosze o odpowiedzi.pozdrawiam.

Opublikowano

To chetnie ci jego moe oddac? Bo mi sie to nie podoba zbytnio,mam nadzieje ze nie rozwina sie bardziej,zaczelem czestsze podmianki i moze sobie odejda...

--

Dosc duzo o tym poczytalem i widze ze ciezki temat?czy komus udalo sie z tym wygrac?

Opublikowano

Odpowiednie światło (mocne), niskie kh, niskie NO3, "słaba" cyrkulacja (lubią silny prąd wody). Jak się w naszym biotopie pojawiły to ciężko się ich będzie pozbyć.

Opublikowano

Dzieki za podpowiedz,bede sie staral powalczyc z tym,ale jesli sie nie uda,to one rybka nie przeszkadzaja? Tylko chodzi o estetyke tak?

Opublikowano

To tyle dobrego w tym wszystkim. Niech je wyskubia wszystkie heh:)

--

To tyle dobrego w tym wszystkim. Niech je wyskubia wszystkie heh:)

--

Ale w sumie powiem Wam ze ogladalem zdjecia akwarium z krasnorostami i tak dosc ladnie to wyglada.

Opublikowano

Jeżeli chciał byś się jednak ich pozbyć to mógł byś zapodawać przez kilka dni do akwa carbo w 5 krotnej dawce podawanej przez producenta , tylko że wtedy trzeba kontrolować parametry wody.Glon ten lubi duży prąd wody , brud w akwa

"Nie ma na to 100% lekarstwa, u mnie 5 cio krotna dawka dala rade. Krasne odbily lecz teraz wiem co jest lepsz - wieksza filtracja i to mechaniczna jak i biologiczna.Może byt zadko czyscisz filtr i tam nazbieral sie juz DOC ktory jest odpowiedzialny za powstawanie krasnych. Wiesz ci kozaki od akwarystyki roslinnej maja nieraz po 6 filtrow w jednym akwa i to jest sukces. Wyczyść kubeł, zalej bakteriami i do przodu. W mire mozliwosci zalóż jakis filtr wewnetrzny z dużą gabką i codzien ja plukaj w goracej wodzie bo to wlasnie chodzi o wydajną mechanikę


DOC (dissolved organic carbon) czyli rozpuszczony organiczny węgiel powstaje na drodze różnych procesów tlenowych prowadzonych przez bakterie jak również DOC stanowią pozostałości procesów metabolicznych (szczególnie ryb). Typowe DOC składają się z węglowodanów, tłuszczów, związków fenolowych, aminokwasów, feromonów, białek itp.. Źródłami DOC w akwariach są:


Produkty procesów metabolicznych ryb.


Zalegający dno akwarium detrytus.


Nieregularnie czyszczone filtry mechaniczne.


Szczątki roślin.


Nie zjedzone resztki pokarmów.


Szkodliwy wpływ DOC na rozwój roślin w akwarium i zdrowie naszych ryb jest często niedoceniany. Najszerzej badane jest oddziaływanie DOC na ryby. Stwierdzono, ze wysoki poziom rozpuszczonego organicznego węgla skutkuje:


Zmniejszoną aktywnością żerowania ryb.


Spowolnieniem tempa wzrostu.


Obniżeniem aktywności układu immunologicznego co skutkuje zwiększoną podatnością ryb na choroby.


Uważa się, że szczególnie negatywnie na ryby oddziaływają feromony. Są to substancje wydzielane przez gruczoły ryb do wody, które oddziaływają na inne ryby poprzez chemoreceptory. Ich celem jest wywołanie określonego zachowania np. w okresie tarła. Służą one również do oznakowania zajmowanego przez zwierzę terytorium. To głównie one są odpowiedzialne za zahamowanie tempa wzrostu u ryb i zmniejszenie odporności ryb na patogeny. Istnieje teoria, która stanowi, że przerybienie zbiornika wpływa na zwiększenie produkcji feromonów przez ryby.


Oddzielne zagadnienie stanowi wpływ DOC na zasiedlające akwarium mikroorganizmy a w szczególności bakterie i grzyby. Problem ten jest dość szeroko badany. Okazuje się, że najważniejszym składnikiem dla mikroorganizmów, wchodzącym w skład DOC, jest węgiel. W naturalnych biocenozach dostępność węgla limituje rozwój bakterii i grzybów. Mam on również znaczący wpływ na dynamikę pobierania azotu i fosforu. Wykazano powiązanie pomiędzy cyklami przemian azotu i węgla.


Wzrost DOC w wodzie przyspiesza procesy pobierania azotu z wody a co za tym idzie zwiększa ilość pobieranego z wody azotu. Dlatego właśnie wysoki poziom DOC w akwarium skutkuje obniżeniem poziomu azotanów w akwarium. Trochę inaczej ma się sprawa z fosforem. Tutaj nie następuje tak gwałtowny spadek poziomu fosforu w akwarium przy wysokim poziomie DOC. Dlatego test na fosfor jest bardziej wiarygodny przy określaniu jakości wody w akwarium.


Tak więc zwiększenie poziomu rozpuszczonego organicznego węgla w akwarium skutkuje przyspieszeniem procesu denitryfikacji. Pozornie wydawać się może nam to proces korzystny. Jednakże negatywne skutki wywoływane przez DOC są naprawdę duże. Ciekawe okazały się badanie na temat wpływu DOC na poziom denitryfikacji. Okazało się, że nie istnieje związek pomiędzy szybkością denitryfikacji a stężeniem DOC. Reasumując, należy stwierdzić, że zasadnicze oddziaływanie DOC na mikroorganizmy polega na:


Stymulowaniu wzrostu bakterii w tym bakterii chorobotwórczych.


Zwiększeniu poziomu respiracji.


Zwiększeniu zapotrzebowania na azot.


Ciekawym zagadnieniem jest działanie DOC na rozwój glonów w akwarium. Z tym problemem akwaryści najczęściej spotykają się w praktyce. I choć w literaturze szeroko podkreśla się potrzebę zachowania czystości w akwarium to w praktyce masowy rozwój glonów jest zjawiskiem powszechnym. Bardzo często zdarza się też zbyt gęsta obsada zbiornika. Wszystko to prowadzi do zwiększenia poziomu DOC a następnie do plagi glonów. Pomimo tak oczywistego związku często jest on nie zauważany przez akwarystów. Stąd też tak dużo jest ciągle próśb o pomoc w walce z glonami. DOC stanowią dla glonów źródło pokarmu. Szczególnie są one cennym zasobem dwutlenku węgla, azotu i fosforu. W przeciwieństwie do roślin wyższych niektóre glony wykształciły mechanizmy pozwalające im na pozyskiwanie dwutlenku węgla, azotu, fosforu i innych składników pokarmowych bezpośrednio z DOC. Ta przewaga ewolucyjna pozwala im skutecznie konkurować z roślinami wyższymi w środowisku o wysokim stężeniu rozpuszczonego węgla organicznego w wodzie. Szczególnie cenny dla glonów jest dwutlenek węgla, który mogą pozyskać z DOC. W przeciętnym akwarium roślinnym istnieje niedobór CO2 skutecznie ograniczający proces fotosyntezy. Nie stanowi to jednak problemu dla glonów, które pozyskują CO2 bezpośrednio z DOC. Ponieważ rośliny wyższe nie mają takiej możliwości ich wzrost jest spowolniony lub zahamowany. Natomiast glony rozwijają się masowo mając pod dostatkiem dwutlenku węgla, azotu i fosforu, których źródłem jest DOC. Szczególnie dobrze przystosowały się do tego sinice, których masowy rozwój świadczy prawie zawsze o wysokim stężeniu rozpuszczonego organicznego węgla w akwarium. To dlatego często są one nazywane glonami ściekowymi. Tak więc związek pomiędzy DOC a rozwojem glonów polega na:


DOC stanowi dla glonów źródło dwutlenku węgla, azotu, fosforu i innych składników pokarmowych.


Wysoki poziom DOC stymuluje masowy rozwój glonów a szczególnie sinic.


Najmniej badanym tematem jest wpływ DOC na rośliny wyższe a jest to szczególnie interesujący wątek dla miłośników roślin wodnych. Wiemy już, że rośliny wodne nie potrafią wykorzystać DOC jako źródła pokarmu. Takie możliwości posiadają niektóre glony a w szczególności sinice, co stwarza im przewagę i prowadzi do masowego rozwoju. Plaga glonów w akwarium zawsze wpływa negatywnie na rośliny. Porastające je glonu uszkadzają tkanki, zatykają aparaty szparkowe prowadząc nieuchronnie do obumierania. W naturalnym środowisku, w którym rosną nasze rośliny, występuje bardzo niskie stężenie DOC. W procesie ewolucji rośliny przystosowały się do środowiska ubogiego w DOC, azot czy fosfor. Daje im to przewagę na glonami. Dlatego w akwarium o niskim stężeniu DOC, azotu, fosforu rośliny wygrywają konkurencję o pokarm z glonami co prowadzi do ograniczenia wzrostu tych ostatnich. Wysoki poziom rozpuszczonego organicznego węgla w akwarium wywiera stres chemiczny na rośliny. Ten czynnik stresujący spowalnia procesy metaboliczne roślin. Utrudnia on między innymi prowadzenie przez rośliny procesu fotosyntezy. Często obserwuje się w akwarium zwiększony poziom bąbelkowania przez rośliny po umyciu starego filtra lub po wymianie wody (wody przepuszczonej przez filtr osmotyczny, który usuwa gazy rozpuszczone w wodzie). Zatem wpływ DOC na rośliny wyższe polega przede wszystkim na:


Zahamowaniu procesów metabolicznych


Zdobywaniu przewagi w konkurencji o pokarm przez glony.


Aby utrzymywać niski poziom DOC w akwarium należy:


Przede wszystkim nie przerybiać naszego akwarium. Ograniczenie obsady zbiornika stanowi klucz w walce z DOC. Prawie wszyscy akwaryści wiedzą, że nie należy utrzymywać w akwarium zbyt wielu ryb i prawie wszyscy to robią. Niestety niewielu miłośników roślin wodnych nie potrafi zachować umiaru przy zarybianiu zbiornika. Dlatego problem DOC a co za tym idzie glonów będzie ciągle popularny. Należy trzymać się zasady, że im mniej ryb w akwarium roślinnym tym lepiej. Ryby stanowią tylko dodatek, główną atrakcją są rośliny i to dla nich tworzymy ekosystem w akwarium. W literaturze można spotkać przeliczniki typu masa ryb na ilość wody czy długość ryb na ilości wody w akwarium. Lepiej jednak polegać na zdrowym rozsądku i doświadczeniu. Trudno jest podać ilości ryb na dany zbiornik ponieważ zależy to od wielu czynników. Generalnie można przyjąć, iż rozważając obsadę akwarium należy wziąć pod uwagę 1 do 2 gatunków dennych oraz 1-3 gatunków pływających w toni wodnej. Ilość poszczególnych gatunków zależy od wielkości akwarium.


Częsta i regularna podmiana wody. Najlepiej 50% i więcej w tygodniu. W ten sposób usuwany DOC z akwarium. Nie stanowi to jednak rozwiązania problemu w przypadku zbyt dużej ilości ryb. Wtedy nawet 50% podmiana dziennie może nie wystarczyć.


Zachowanie czystości w w akwarium poprzez odmulanie dna, zbieranie z powierzchni wody martwych części roślin.


Częste mycie wkładów mechanicznych w naszych filtrach nie rzadziej niż co 2-3 dni. Jest to bardzo skuteczna metoda pozwalające systematycznie usuwać DOC z akwarium.


Stosowanie węgla aktywnego - należy jednak pamiętać, że usuwa on również niektóre mikroelement z wody np. żelazo. Filtracja poprzez węgiel aktywny usuwa DOC przez absorpcję powierzchniową. Gdy woda przepływa poprzez węgiel aktywny, DOC wchodzą w kontakt z granulkami węgla, przez które są wiązane. Proces ten zachodzi tylko na powierzchni granulek węgla - nie jest to proces chemicznego wiązania. Niektóre cząsteczki DOC są absorbowane bezpośrednio przez węgiel a niektóre są wiązane chemicznie przez inne związki chemiczne, które wcześniej uległy obsorbcji przez węgiel. Kiedy powierzchnia węgla aktywnego zostanie nasycona cząsteczkami DOC należy wymienić wkład węglowy. Wiele rodzajów węgla jest sprzedawanych z przeznaczeniem do akwarium ale tylko niektóre są w stanie wyłapywać cząsteczki DOC w wodzie. Najlepszym wyborem jest wysokiej jakości, granulowany węgiel aktywny (zwany w skrócie GAC od nazwy angielskiej). Jest to węgiel, który został odgazowany w wysokiej temperaturze, bliskiej 10000C. Odgazowywanie zwiększa powierzchnię granulek węgla powiększając przez to pojemność absorpcyjną. Węgiel stosuje się w ilości około 0,5 kg na 400l wody i należy go wymieniać nie rzadziej niż co miesiąc a najlepiej co dwa tygodnie. W praktyce węgiel aktywny stosuje się w pierwszej fazie po założeniu akwarium - około 1 miesiąca. W prawidłowo zarybionym akwarium nie ma konieczności stosowania węgla aktywowanego.


Akwaryści morscy mają do dyspozycji odpieniacze do usuwania DOC z wody. Zasada działania takiego urządzenia związana jest z dużą ilością wytwarzanych przez nie bąbelków. Im więcej i im mniejsze są one tym lepiej. Ponieważ DOC posiadają ładunek elektryczn podlegają one powierzchniowemu związaniu przez pęcherzyki powietrza i w postaci powstałej piany są usuwania z akwarium. Niestety wraz ze spadkiem zasolenia spada ilości wytwarzanych bąbelków i zwiększa się ich wielkość (co prowadzi do zmniejszenia ich łącznej powierzchni). Dlatego odpieniacze nie są stosowane w akwariach słodkowodnych choć ostatnio pojawiły się takie urządzenia do oczek wodnych.


Ostrożne podchodzić do pokarmów mięsnych opartych na mięsie ssaków i ptaków np. popularne serca cielęce czy indycze. Pokarmy te powodują wydalenie przez ryby do wody dużej ilości aminokwasów oraz fosforu. Najlepiej opierać się na pokarmach zwierząt zasiedlających środowiska wodne jak np. mięso ryb, krewetek. raków itp. Dobre też są wysokiej jakości pokarmy suche.


Pozostaje tylko jeszcze odpowiedzieć na pytanie jak sprawdzić czy mamy nadmiar materii organicznej w akwarium (DOC). Jeżeli pojawiły się masowo sinice to na pewno materii organicznej jest dużo. Można użyć testów to badania poziomu fosforu w wodzie. Jednakże często testy te wskazują niskie wartości pomimo dużej ilości materii organicznej w zbiorniku. Dzieje się tak dlatego ponieważ sinice kumulują w komórkach azot i fosfor w dużych ilościach a poza tym zużywają na bieżąco te składniki. Jest na rynku test firmy Salifert - PROFI Test Organics Test do mierzenia poziomu materii organicznej w akwarium (DOC) ale autor strony nigdy go nie testował. Najlepiej polegać na stałej obserwacji akwarium i doświadczeniu.


Fisherfisher To nie mój artykuł skopiowany do wglądu."

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.