Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Po kilku latach mam zamiar zmienić biotop mojego akwa 150l 75x40x50 i decyzja padła na Malawi, jednak jako że to będą moje pierwsze pyszczaki pragnę zasięgnąć opini doświadczonych akwarystów i malawistów. oto moje pytania:


1. Ile gatunków pyszczaków mogę trzymać w moim szkiełku? Jako, że pragnę zewsząd zasięgnąć wiedzy powiem że: malawiści z innego forum twierdzą że tylko 1, kilku wieloletnich hodowców że 2 mogą się zmieścić a w zoologicznym że na ten litraż to nawet do 20 osobników :shock: A co wy sądzicie?

2. Jaki gatunek lub jakie gatunki polecacie początkującemu? Jakieś ładne, stosunkowo spokojne i ciekawe rybki (nie mówię że kolorowe bo to oczywiste ale czy nadadzą się jakieś które mają kilka kolorów jednocześnie jak na przykład odmiany aulonocara)?

3. Ile osobników w jakich haremach? Słyszałam już tyle propozycji (oczywiście każda osoba zapewniała że ma racje bo zna pyszczaki od wielu lat i ten stosunek haremu jest najlepszy dla mojego akwa)

1 gatunek 2+6, 2 gatunki po 1+3, 1 gat 1+5 czy jeszcze inne przeróżne kombinacje. Jaką wybrać? A no i czasami polecano mi zwiększyć tą liczbę ryb w celu kontrolowanego przerybienia, co to jest i ile by musiąlo być rybek, jakie są tego dobre i złe strony?

4. Czym karmić pyszczaki? Mam przy obecnych rybkach liofilizowaną rozwielitkę, artemię, a także ichtiovit i granulki wysokoproteinowe. No i mrożoną ochotkę którą mi wszyscy odradzili (więc chyba odpada). Oprócz tego hodowcy polecają mi gotowane warzywa, jakieś kluski i inne pokarmy domowej roboty. Co dokupić, co wyrzucić?

5. Jakie roślinki (bardzo mi sie podobają w malawi chociaż to zdecydowana mniejszość akwariów)?

6. No i podłoże oraz ozdoby. Piasek, czy żwir? Jaka ziarnistość?


7. Z czystej ciekawości, bo widziałam rybki Aulonocara - malawijskie pawie i nie umiem znaleźć nic na ich temat. Jakie musi być min akwa na ile osobników i czy są bardzo agresywne?


To na razie wszystko. Jeśli ktoś jest ze Śląska i wie gdzie można tanio kupić żwirek, roślinki itp to proszę o podpowiedź. Dzięki z góry za każdą pomoc.

Opublikowano

A jakie to są małe mbuna? Można prosić o jakieś przykłady?

No i co z pokarmem bo nie chcę zdublować tych samych składników i uzupełnić o potrzebne.

Opublikowano

Proponuję pierw zaopatrzyć się w odpowiednie akwa i dopiero interesować się obsadą...

Te akwa którym dosponujesz jest w sam raz na kotnik.

Przemyśl sprawę, bo chyba nie chcesz męczyć ryb?

Opublikowano
Proponuję pierw zaopatrzyć się w odpowiednie akwa i dopiero interesować się obsadą...

Te akwa którym dosponujesz jest w sam raz na kotnik.

Przemyśl sprawę, bo chyba nie chcesz męczyć ryb?



Jak zwykle brutalnie pozbywasz złudzeń ;)

Opublikowano

Ja napiszę przewrotnie że na początek przygody to absolutne minimum, kolega złapie bakcyla ryby urosną to pewnie sam dojdzie do wniosku aby kupić większe akwa :)

IMHO trzeba sadzić ziarno choroby zwanej malawicą ;)

Opublikowano
Żadna brutalność, same fakty...


Naprawdę bardzo Ciebie szanuję za wiedzę, którą posiadasz oraz za to w jaki sposób się nią dzielisz i uważam Cię za osobę, której porady niewątpliwie przyczyniają się do tego, że rybkom żyje się lepiej, ale tak jak napisał kolega Eljot12 na start przygody z biotopem Malawi można spróbować nawet w takim akwarium zwłaszcza, że z tego co zrozumiałem to Koleżanka takie akwarium już posiada i nie jest to sytuacja, w której dopiero rozgląda się za zbiornikiem bo wtedy rzeczywiście należałoby odradzać wszelkimi sposobami zakup tak małego szkiełka.

Gdy rybki podrosną, a wnioski odnośnie zbyt małej przestrzeni życiowej nasuną się same wówczas jeżeli Koleżankę zafascynują pyszczaki zapewne sama z własnej inicjatywy się będzie rozglądać za większym zbiornikiem.

Ja bym spróbował klasycznie tzn. P. Saulosi w docelowym układzie 1+3.


pozdrawiam

Opublikowano

Nie zauważyliście, że zjeżdżacie w dół z wymiarami? Ostatnio min.to było 80cm(ja uważam, że min. to 100cm) a tu mamy 75cm...

Ja jestem przeciwny temu, ale pewnie koleżanka zrobi jak uważa za stosowne.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.