Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chyba żeby go odpalił w jakimś wiaderku stojącym gdzieś wyżej (z grzałką w zestawie i ceramiką w środku) i dodał bakterii... zawsze skróci potem czas dojrzewania ;)


ale działający, nie wyłączony

Opublikowano

dotarł sprzęt do uruchomienia także po 3ch dniach prac wygląda tak:


na razie nie doszły szklane wloty ani grzałka ani pokrywa


grys koralowy płukałem ponad 6godzin a i tak woda mętna, ale po 24h pracy filtra dużo lepsza widoczność :)

kamienie z kamieniołomu Jegłowa

piasku chyba za dużo?


filtr 303B 1400l/h w nim na dolną półkę dałem 3xwkład oryginalny od filtra gąbka/wata

wyżej zeolit i jeszcze wyżej do pełna ceramika


nie wiem czy ten przepływ przez filtr jest prawidłowy nie mam porównania

zmierzyłem pobór prądu przez filtr 18,5W a z lampą UV 31W więc nie wiem jak interpretować podaną moc przez producenta 35W i 9W UV


dodałem uzdatniacz wody później bakterie i trochę wody/ roślinkę ze starego mini pseudo "akwarium" tzn wazonu z bojownikiem i neonkami


nie bijcie bo to w sumie moje pierwsze akwarium w życiu


153l-01.jpg

Opublikowano

zadowolony jesteś z efektu swojej pracy?

tego bojownika nie będziesz chyba trzymał razem z pysiami?

Opublikowano
zadowolony jesteś z efektu swojej pracy?

tego bojownika nie będziesz chyba trzymał razem z pysiami?



zadowolony jestem ze milo i pracowicie spedzilem czas z dzieckiem

ale czy dobrze wszystko porobilem to nie wiem


tak, obecne rybki sa do oddania na dniach chętnym

Opublikowano

z dekoracją to jest tak że Tobie ma się podobać, jedni lubią mieć kamienie jednakowego gatunku inni je mieszają, inni chcą mieć naturalne gruzowiska inni budują garaże - rybom to wsio radno, byle by miały miejsce dla siebie - a czy to będzie przy zielonym, żółtym czy pomarańczowym kamieniu w kropki bordo - to nie ważne - wtedy już ma się tobie podobać a nie forumowiczom.

Mi się nie podoba (może narazie) bo nie ma tła, kamienie są rożnych odmian kolorystycznych - ale to nie moje akwa tylko tak jak pisałem tobie ma sie to podobać.

Opublikowano

miejsce jest i musi byc bo sa regulatory w scianie stad tez tak jak pisalem akwa i wszystko musi byc robione na wymiar, jest kompromisem.


beda zdjecia samego akwarium nikt nie domysli sie nawet


tla nie ma bo tez nie dotarło jeszcze, z reszta w planie jest jednolite czarne


na razie to jest jak jest by leciał czas i woda sie przygotowała


bardziej mnie martwi ta mgla z grysu koralowego to takie jakby zmielone muszelki drobniusienkie, filtr chodzi ciagle a woda dalej mętna

Opublikowano

poczekaj wyklaruje się - akwa zacne - wspierałbym Cię bardziej jakbyś postudiował aquascape'ing wg Ammano, bo masz do tego warunki (złote proporcje, środek ciężkości kamienia głównego, uzupełnienie, ogólny widok) :P


narazie nic nie widać :P

Opublikowano

dzis juz woda duuuzo lepsza

wyciszyłem wnękę dla filtra

i jego słyszalność jest obecnie na poziomie 7dB

co dla mnie w salonie jest bardzo wazne

zastanawiam się nad zmiana na 304B


153l-02.jpg


153l-03.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.