fotowik Opublikowano 27 Maja 2011 #1 Opublikowano 27 Maja 2011 Witam. Po oględzinach mojego przyszłego mieszkania okazało się, że będę mógł sobie pozwolić na dużo większe akwarium niż 240l jakie miałem w planach. 375l jest pewne, a na 720l też jest miejsce, tylko moja Druga Połowa musi to zaakceptować, bo troszkę ją to przeraża... mnie zresztą chyba też... Co myślicie o obsadzie jak w tytule? Przyznam, że wzorowałem ją na koledze elozox dokładając P. acei. Czy spokojne acei odnajdą się w tak "wybuchowej" obsadzie? Chciałbym docelowo P. acei 3+7, ile mógł bym mieć innych ryb? Akwarium byłoby pomniejszone o filtr przelewowy, jeszcze nie wiem jak duży, dopiero od dwóch dni zgłębiam tajniki tak dużych zbiorników... Czy w ogóle jest dobrym pomysłem tak duże akwarium na początek przygody z malawi? Mam wielkie chęci, ale jakiś strach, że mnie to przerośnie się zakrada...
kunta Opublikowano 27 Maja 2011 #2 Opublikowano 27 Maja 2011 Pewnie ze taka obsada mogła by być tylko... ... no właśnie to takie gdybanie bo skoro jeszcze nie wiesz jakie będziesz miał akwarium to po co polemizować na temat obsady. Jeżeli rzeczywiście zdecydujesz się postawić 720 litrów to plany obsady odmienią Ci się jeszcze kilkanaście razy zanim wpuścisz te które wybierzesz - i to nie tylko kwestia Twojego wyboru, lecz przede wszystkim dostępności ryb dobrych "jakościowo".
Malpat Opublikowano 28 Maja 2011 #3 Opublikowano 28 Maja 2011 Obsada fajna. Możesz spróbować kilka samców z każdego gatunku. Panel filtracyjny o wymiarach 15-20cm x 60 x 60 h powinien być wystarczający. Do tego jakaś pompa 1500-2000l/h i filtracja powinna być wystarczająca. Możesz dodać jeszcze aqua szut 750 turbo z gąbką na drugim boku akwarium.
Perez666 Opublikowano 28 Maja 2011 #4 Opublikowano 28 Maja 2011 Żeby ostudzić zapały,zapytam jak chcesz je karmić? Wiadomo,msobo wszystkożerca który przynajmniej 3x w tygodniu powinien dostawać mięsko,z drugiej strony roślinożercy jak demasoni czy hongi dla których nie powinno się serwować mięsa więcej jak raz na dwa tygodnie... Obsada nie idealna,lecz spróbować można. Odpowiednio wyważyć dietę,to będzie klucz... Osobiście msobo zamieniłbym na bardziej pasującego pod względem diety Melanochromis interruptus.
Malpat Opublikowano 28 Maja 2011 #5 Opublikowano 28 Maja 2011 Z dietą nie ma problemu. Wystarczy oczlika i rozwielitke podawać 3-4 x w tygodniu .
Perez666 Opublikowano 28 Maja 2011 #6 Opublikowano 28 Maja 2011 Z dietą nie ma problemu. Wystarczy oczlika i rozwielitke podawać 3-4 x w tygodniu . Dla msobo tak,dla demasoni i hongi nie jest to najlepsza dieta.Tak jak pisałem wcześniej raz na dwa tygodnie demasoni można to podać ze względu na zawartość chityny,która reguluje pracę przewodu pokarmowego.
Malpat Opublikowano 28 Maja 2011 #7 Opublikowano 28 Maja 2011 Z dietą nie ma problemu. Wystarczy oczlika i rozwielitke podawać 3-4 x w tygodniu . Dla msobo tak,dla demasoni i hongi nie jest to najlepsza dieta.Tak jak pisałem wcześniej raz na dwa tygodnie demasoni można to podać ze względu na zawartość chityny,która reguluje pracę przewodu pokarmowego. W naturalnym środowisku p.demasoni też odżywia się pokarmem balastowym 1 x na dwa tygodnie ? Oczlika i rozwielitkę można podawać częściej , także spokojnie.
fotowik Opublikowano 28 Maja 2011 Autor #8 Opublikowano 28 Maja 2011 Wiem, że msobo nie pasuje idealnie, ale widzę wśród forumowiczów z dużym doświadczeniem łączenie tego gatunku z roślinożercami. Czytałem też wątek odnośnie diety dla msobo i demasoni w jednym akwarium i stąd pomysł takiej obsady. Może jeszcze pomyślę o jakiś innych żółtych roślinożercach. Czy poza wspomnianym Melanochromis interruptus ma ktoś jakieś inne propozycje? Patrząc na zdjęcia samiczek interruptusa są jakieś "przybrudzone", jak wyglądają na żywo? Czy są tak efektowne jak samiczki msobo?
Malpat Opublikowano 28 Maja 2011 #9 Opublikowano 28 Maja 2011 Wiem, że msobo nie pasuje idealnie, ale widzę wśród forumowiczów z dużym doświadczeniem łączenie tego gatunku z roślinożercami. Czytałem też wątek odnośnie diety dla msobo i demasoni w jednym akwarium i stąd pomysł takiej obsady. Może jeszcze pomyślę o jakiś innych żółtych roślinożercach. Czy poza wspomnianym Melanochromis interruptus ma ktoś jakieś inne propozycje? Patrząc na zdjęcia samiczek interruptusa są jakieś "przybrudzone", jak wyglądają na żywo? Czy są tak efektowne jak samiczki msobo? Nie rób sobie nie potrzebnych problemów. Msobo będzie zadowolony z diety roślinnej a demasoni nie zaszkodzi dodatek oczlika i rozwielitki.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się