Skocz do zawartości

start zbiornika 375l malawi mbuna


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na wstępie chciałbym się przywitać ponieważ to mój pierwszy post na tym forum.


Akwarystyką interesowałem się od czasów szkolnych, ale dość "pobieżnie". Po dłuższej przerwie postanowiłem uruchomić akwarium na poważnie, początkowo miało to być akwarium roślinne, ale z pewnych względów musiałem temat odpuścić i szukałem czegoś, co będzie trochę mniej absorbujące na codzień, oraz mniej wymagające pod względem oświetlenia. Wybór padł na pyszczaki z jeziora Malawi. Urzekło mnie piękno tych ryb w połączeniu z surową prostotą ich środowiska naturalnego. Przez kilka ostatnich tygodni starałem się dowiedzieć jak najwięcej na temat odtworzenia biotopu Malawi w sztucznym baniaku. Mam swój plan na start takiego zbiornika, ale prosiłbym bardziej doświadczonych Kolegów o podzielenie się uwagami i/lub krytykę moich zapędów, bo doświadczenia w tym temacie mi brak, a im więcej dowiem się teraz, tym lepiej dla rybek.


1. Zbiornik i obsada

W zbiorniku 150x50x50 planuję hodować 3 gatunki Mbuna w haremach 1+5. Myślałem o Pseudotropheus saulosi, Labidochromis caeruleus oraz Labeotropheus trewavasae. Jestem otwarty na wszelkie sugestie co do obsady, bo ilość gatunków jest ogromna, a wszystkie piękne.


2. Woda

Woda w moim kranie ma parametry:

NO3 [mg/l] = 10-25

NO2 [mg/l] = 0

GH [st d] = 4-5,5

KH [st d] = 3

PH = 7,5-7,8


mierzone paskami JBL w dość długich odstępach czasu, stąd pewien rozrzut.


Rozumiem, że muszę podnieść PH do ponad 8,0. Czy wystarczy dodawać sody oczyszczonej, czy kupić jakiś preparat chemiczny?

Może infantylne pytanie, ale z chemii zawsze byłem bardzo cienki, więc wolę się upewnić - przy tak niskiej twardości wody stosowanie filtra RO mija się zupełnie z celem? Jeśli tak, to mam jeden na zbyciu :)


3. Filtracja

Posiadam 2 filtry Eheim 2226. Filtry te standardowo są wyposażone w Efimech (ceramiczne tulejki), niebieską gąbkę o dużych oczkach, Substrat pro (porowate kulki) i bardzo gęstą białą gąbkę. Z tego wszystkiego tylko Substract pro posiada dużą powierzchnię rozwinięcia do osiedlania się bakterii nitryfikacyjnych, a pozostałe wypełnienia spełniają bardziej funkcję filtracji mechanicznej. Dlatego planowałem wyrzucić obydwie gąbki i Efimech a zamiast tego wypełnić obydwa koszyki w każdym filtrze Substratem, natomiast jako filtrację mechaniczną założyć gąbki od filtrów wewnętrznych na rury ssawne obydwu kubełków. Czy takie rozwiązanie zda egzamin? i czy przy tym potrzebny jeszcze będzie jakiś filtr wewnętrzny tylko mechaniczny?


4. Oświetlenie

Posiadam dwa stateczniki elektroniczne do świetlówek 2x 54W oraz oprawki, kable, uchwyty itp., które miały służyć do zbudowania lamy nad akwarium roślinne, natomiast zastanawiam się czy w sumie 4x 54 W to nie będzie za dużo to tego typu zbiornika. Wydaje mi się, że z powodzeniem wystarczą 3 świetlówki 54W, najlepiej jeszcze z płynną regulacją (ale do tego musiałbym zakupić statecznik ze ściemniaczem i jakiś sterownik). Wiec kolejne pytanie - czy faktycznie nagłe załączenie oświetlenia tak stresuje ryby, że warto inwestować sporo pieniędzy w zapewnienie płynnego świtu i zmierzchu?


5. Dekoracje

Tło planuję jako wewnętrzne wykonane ze styroduru pianki montażowej i Ceresitu CR65 - temat wielokrotnie omawiany na różnych forach. Mam (na razie jeszcze mglisty) plan zrobienia wystroju, który naśladowałby część podwodnej jaskini ze światłem doświetlającym mocniej środek dna, a obrzeża pozostawały by w lekkim półmroku. Może to nie jest do końca naturalny wystrój w Malawi, ale może być ciekawy i dawać rybom więcej miejsc na bezpieczne ukrycie się.

Zastanawiam się natomiast nad podłożem - co najlepiej sprawdza się w praktyce (i ew. pomogłoby mi utrzymać wyższe PH).


Z góry dziękuje za wszelkie uwagi i sugestie.

Opublikowano

Witaj w Klubie Malawi.


Zbiornik bardzo fajny - taki w sam raz dla 3 gatunków.


Obsada:

Labidochromis caeruleus - wszystkożerny z przewaga pokarmu mięsnego w diecie

Pseudotropheus Saulosi - wszystkożerny ze wskazaniem na roślinki

Labeotropheus Trewavasae - roślinożerca


Mogłbyś pomyśleć nad podmianką Labidochromisa na cos bardziej roślinożernego.


Woda - przede wszystkim musisz zaopatrzyć sie w testy kropelkowe.

Testy które masz (paskowe) sa bardziej wskaźnikami obecności danego związku niż oznacznikami jego poziomu.

Kropelkowe sa o wiele bardziej miarodajne.

Podstawowe to pH. NH3, NO2, NO3. Dodatkowo możesz kupić GH, KH, PO4


Reszta spoko :-)

Opublikowano

Witaj i postaram ci sie odpowiedziec okrotce na Twoje pytania, najlepiej jak to bedzie mozliwe :wink:

ad.1

zbiornik OK na poczatek przygody z malwi, chociaz jezeli jeszcze nie kupiles to pomysl o 150x50x60.Niby tylko 10 cm roznicy w wysokosci, ale zwiekszasz juz sobie pole manewru jezeli chodzi o obsade, zawsze to wiecej miejsca i wody dla ryb :wink:

Z wymienioych przez Ciebie gatunkow, raczej niebardzo wchodzi w gre hodowla Labeotropheusa z labidochromisem, odmienne bieguny zywieniow.Tutaj musisz pomyslec o innym zestawieniu.

ad.2

twardosc i pH mozesz podniesc soda lub solami mineralnymi np.JBL.Testy paskowe miarodajne raczej nie sa, proponuje zakup testow kropelkowych.Wode RO oczywiscie mozesz uzywac, ale wtedy wiaze sie to z jej uzdatnieniem do parametrowodpowiednich dla "pyszczakow", wsponianymi solami na przyklad.

ad.3

mozesz oprzec filtracje na dwoch filtrach zew.,aczkolwiek potrzebowalbys cos o mocniejszym przeplywie.Jest kilka tematow na forum odnosnie filtracji opartej na dwoch "kubelkach"np.tutaj[/urlPoczytaj , a nie watpie iz podejmiesz najlepsza wedlug Ciebie decyzje

ad.4

oswietlenie, to juz Twoja decyzja i jak kto lubi.IMHO, 4 swietlowki to za duzo( w 450l. swiece tylko jedna)ryba to generalnie "wsio ryba"Co do stresowania sie rybpodczas zapalanie swiatla, to i owszem jezeli z calkowitej ciemosci zapalisz im nagle 4 swietlowki, wiadomo ze sie zestresuja.Nie musi to byc plynne rozjasnianie, wystarzczy jezeli bedzie to np. kilka diod LED zapalonych jako pierwsze a pozniej swiatlo dzienne.

ad.5

jezeli chcesz robic tlo samamu, to rowniez tutaj na forum znajdziesz pare tego typu tel, co do dekoracji, kamienie to juz wedle twojego gustu, polecam galerie, jest tam wiele baniakow na ktorych mozna sie wzorowac.piasek moze byc zwykly budowlany z marketu budowlanego.


Mam nadzieje ze chociaz w czesci odpowiedzialem na Twoje pytania.Na pewno z czasem bedziesz mial ich wiecej, pytaj smialo,.

Opublikowano

Co do AD -5 swietnym buforem do malawi jest grys koralowy , ktorym to mozesz wypelnic np kubelek,lub zastosowac go jako podloze mieszajac z piaskiem druga opcja jest uzycie jako dekoracji dolomitow,wapieni, piaskowcow.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

dzisiaj po raz pierwszy zalałem akwarium,

stoi u mnie już ponad rok, ale jeszcze nigdy nie było w nim wody... w tym momencie nieważne dlaczego,

w każdym razie wlałem do zbiornika 150x50x50 ok. 330 litrów wody i niby wszystko jest ok. tzn nigdzie nie przecieka, ale w miejscach klejenia długich boków z krótkimi pojawiły się białe paski, tak mniej więcej od góry do połowy wysokości,

akwarium zrobione jest z szyby 12 mm i nie posiada żadnych wzmocnień ponieważ było początkowo przewidziane jako zbiornik holenderski, w pełni otwarty,

długie szyby boczne wygięły się ok 2,5 mm każda (tzn. przy końcach akwarium ma wymiar zewnętrzny 500 mm, a w środku długości ok. 505 mm), ale to wiedziałem, że się wygnie, niepokoją mnie tylko te białe paski,bo wygląda to tak, jakby silikon się odrywał w tych miejscach,

może ktoś jest mi w stanie poradzić, czy jest to normalne i niegroźne, czy może wklejać jakieś wzmocnienia

załączam zdjęcia:

http://i53.tinypic.com/1zxqqfo.jpg http://i55.tinypic.com/6r7gci.jpg http://i52.tinypic.com/2usddg9.jpg http://i52.tinypic.com/2lmv4eu.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.