Jump to content

Po ilu dniach odlowic samiczke mainganoo??


Recommended Posts

Posted

Witam, jestem dopiero raczkującym akwarystą i pytanie dla niektorych moze banalne ale ja wole sie upewnic po ilu dniach mam odłowic inkubującą samiczke mainganoo? to jest jej 1 tarło i niebardzo wiem kiedy mam ja odlowic. Co do ikry to zauwazylem ze nosi 27.I .07 ale moge sie mylic o jeden dzien wstech. moje pytanie to kiedy ja odlowic aby bylo to wo miare bezpieczne?? Odlawiam dlatego ze chcialbym miec maluchy a zostawilem ostatnio socolofii w glownym akwa i zadna mi nie przezyla. czekam na info. pozdrawiam

Posted
dzieki wielkie szukalem ale co do mainganoo nie moglem znalezc. moze zle szukałem :P w kazdym razie dziekuje.

Maingano to mbuna a 21dni jest do większości mbuna :wink:

Posted

heh no w sumie tak ale nie wiedzialem ze to trzeba tak uogolniac i szczerze to nie bardzo mi sie chce wierzyc ze to sie tak uogólnia bo czytalem ze rozne gatunki mbuna roznie nosza ikre a ty mowisz ze jesli mbuna to 20-21 dni .... no ale to ja jestem początkujący :) w kazdym razie dzieki. czyli okolo 19 dnia mam ja odlowic?? boje sie ze nie zdąze i samiczka wypusci mlode wczesniej i zostaną pożarte :)

Posted

Nie jest to banalne pytanie i kwestia długości inkubacji jest troche bardziej złożona niż 20-21 dni. Taka długość inkubacji u tego gatunku byłaby OK, gdyby chodziło o rybę dojrzałą i noszacą młode już po raz nasty. Młode samiczki często nie wytrzymuja głodu i albo wcześniej połykają ikrę albo wypuszczają młode. Za wczesne wyciągnięcie samicy mogłoby skutkować wypuszczeniem młodych z woreczkiem. Najlepiej więc przyspieszyć wyciągnięcie samicy o 4-5 dni czyli około 16-17 dnia.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Topics

  • Images

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.