Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wróćmy zatem do merytorycznej dyskusji.

Pozwolę sobie skomentować wypowiedzi fish_magic, które mają związek z tematem:


Miałem z Nim rozmawiać o genetyce na której się nie znam.Znam się na hodowli ryb a On nie

Szanuję Cię za to, że się do tego przyznałeś. Jednocześnie ręce mi opadły... Potwierdziłeś moje obawy. Jesteś jak ślepy kierowca sterowany przez żonę. Hodowca ryb, bez podstaw genetyki i hodowli... Na prawdę współczuje Ci, bo masz masę roboty, a losowość i szczęście to Twoi najlepsi przyjaciele. Szkoda tylko, że "odpadów" masz dużo.

Ale na prawdę wielki szacunek, ze potrafiłeś się do tego przyznać. Szczerze to pisze.


"Podejrzewam, że takie hodowle jak fish_magic nie mają zielonego pojęcia o genetyce i wkładają wiele pracy aby osiągnąć zamierzony efekt, który zdominowany jest przez przypadek".Tutaj masz rację oprócz przypadku


Chcesz mi powiedzieć, że masz 100% szczęścia w przypadkowych krzyżówkach? Proszę Cię. Powiedz to hodowcom z prawdziwego zdarzenia (stosującym programy hodowlane), to popatrzą na Ciebie z politowaniem.

Innymi słowy, chcesz mi powiedzieć, że wybierasz sobie na oko jasia i małgosię do rozrodu, nie znając ich pochodzenia (rodowodu) i stopnia pokrewieństwa, inbredu... I zawsze Ci się udaje ...? :) Ja wysiadam. Idę palić książki z genetyki, a w poniedziałek rozmawiam z Dziekanem, żeby zakazał nauczania genetyki, bo to kretyńska, do niczego potrzebna nauka, skoro można sobie hodować w garażu i mieć 100% sukcesu.

Przepraszam za ton, ale na prawdę jestem oburzony, bo to co piszesz to nieprawda.

Dlaczego po prostu nie przyznasz, że masz dużo szczęścia. Tak kiedyś hodowano. Zmieniło się to pod koniec XiXw. Metody, które stosujesz to żmudna i długa praca, a "odpadów" jest masa.


Tutaj akurat praktyka jest na drugim planie". Widać że dla mnie starczyła sama praktyka


Ten sam efekt, który osiągasz teraz, osiągnął być X razy szybciej i za mniejsze pieniądze.

Mało tego, mógłbyś się zabawić w "stwórcę". Teraz nie masz praktycznie żadnej kontroli, nad tym, co robisz. Czasami Ci się uda. Stosując program hodowlany i wiedzę z genetyki i hodowli zwierząt, uzyskałbyś więcej, szybciej, za mniej. Można dojechać do Moskwy na koniu? A nie wolisz samolotem? Koniem do Brisbane nie dojedziesz...


Przed chwilą sprawdzałem ofertę hodowli Cichlidstadl.U nich w ofercie jest więcej ryb nie pływających w Malawi niż u mnie i tam tego nie zauważasz bo to hodowla renomowana i dla nich można a po mnie można pojechać.

A czy ja napisałem, że oni są cacy? Pisałem też, że nie pisze tylko o Tobie, tylko o ogólnie o hodowlach. Nie wiem dlaczego uważasz, że piszę tylko o Tobie. Jeśłi tak odczułeś, to precyzuję: piszę o wszystkich hodowlach.

Nie potrzebnie brniesz w ten temat (hodowli), bo akurat tutaj czuję się swobodnie.


A tak na marginesie to na 40 odmian jakie posiadam tylko 5 nie pływa w Malawi.


Możesz je nam wypisać w tych 2 grupach?


I jeszcze jedno. Skoro to tylko 5...


  • Nie możesz ich wywalić z oferty i zając się tymi z jeziora? czy na prawdę te z jeziora są gorsze od tych sztucznych dziwolągów?

  • Czy wolałbyś mieć prawdziwą kobietę czy silikonową "laleczkę"?

  • Czy nie szkoda Ci takiej ilości "odpadów"?

Opublikowano
Selekcja do rozrodu: TAK, chów selektywny: NIE.
Hmm dla mnie to to samo, do chowu selektywnego selekcjonujemy ryby do rozrodu, nie koniecznie są to ryby z jednego miotu. Na pewno nie stawiał bym znaku równości pomiędzy chowem wsobnym a selektywnym. A już na pewno nie wymieniałbym w tym temacie ryb sztucznie stworzonych przez człowieka jak Fire fish, bo to tylko zaśmieca to o czym rozmawiamy w tym wątku.

Proszę nie piszcie w tym wątku o krzyżowaniu ryb bo on tego nie dotyczy.

------------------

Chów selektywny w moim rozumieniu nie daje wielkiej ilości "odpadów", bo czy odpadem można nazwać rybę słabiej wybarwioną podobną do tej w jeziorze ? W selekcji ryb do rozrodu moim zdaniem chodzi o to aby "podrasować" to co stworzyła natura (w naszym przypadku kolor). W jeziorze też są osobniki ładne i ładniejsze w obrębie tej samej populacji. Gdy kupujemy ryby z odłowu nie możemy być pewni, że ta ryba będzie tak kolorowa jak z obrazka.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

I jeszcze jedno. Skoro to tylko 5...

Nie możesz ich wywalić z oferty i zając się tymi z jeziora? czy na prawdę te z jeziora są gorsze od tych sztucznych dziwolągów?

Czy wolałbyś mieć prawdziwą kobietę czy silikonową "laleczkę"?

Czy nie szkoda Ci takiej ilości "odpadów"?

__________________



To jest nie na temat. Nie popieram hybryd ale też jako klub czy ja sam niemoge zabronić hodowli itp. Jak pisałem wyżej jest popyt to i jest podaż

Jak znam życie to pewnie FM ma pewnie spory popyt na kolorowe hybrydy.

Naszym zadaniem jako klubu (klubowicze i użytkownicy) jest tłumaczenie i propagowanie ryb z jeziora.

Opublikowano

@eljot

Na pewno nie stawiał bym znaku równości pomiędzy chowem wsobnym a selektywnym

Napisze Ci na pw, bo nie chcę dawać rad, jak powinno się to robić.


@stan

To jest nie na temat.

OK - to jest nie na temat. Ale skoro FM twierdzi, że tylko 5 jest dziwolągami, a 40 z jeziora, to niech je wypisze. Myślę, że z chęcią byśmy je poznali. taki OT jest merytoryczny.


Stan, a czy ja zabraniam? Zachęcam do hodowli ryb, które żyją w jeziorze.

Przecież to dokładnie Twoje stanowisko :) Albo ja czegoś nie rozumiem:)

Dobra, na razie uciekam, bo mam robotę. Pozdrawiam

Opublikowano




Możesz je nam wypisać w tych 2 grupach?

Przedstawiam 5 hybryd które posiadam.Trzy z nich wyhodowałem sam a fire fish i burgund pochodzą z jednej krzyżówki którą przywiozłem z Niemiec.Pisałem o tymhttp://forum.klub-malawi.pl/meczenie-wieksze-mniejsze-ryb-akwariach-p313115.html#post313115 post 58[ame]
[/ame][ame]
[/ame][ame]
[/ame][ame]
[/ame][ame]
[/ame]Rodzice tych ryb to:fire fish Fx+Fx,lwanda red F1+Fx,mamamela orange F1+F1,hongi orange F1+F1,red burgund Fx+Fx.Trzy z nich lwanda red,mamamela orange,honhi orange to hów selektywny ale nie wsobny a fire fish i burgund hów selktywny i wsobny, u mnie 2 pokolenie stada hodowlanego .Wiedząc z jakich odmian powstała hybryda nie trzeba stosować howu wsobnego i nie ma odpadu.Fire fish z filmu to owoc 5 letniej selekcji.OLOBOLO celowo używa nazwy MUTANT, DZIWOLĄG bo wie z czym ona się kojarzy.Jest bardzo inteligentny i przebiegły.Manipuluje na FORUM jak chce.Proszę oceńcie sami czy te ryby nadają się do chowania ich razem z innymi rybami pływającymi w Malawi.
Opublikowano

Zarzucasz mi manipulacje. Podaj przykłady.

Dziękuję za filmy.

Wiedząc z jakich odmian powstała hybryda nie trzeba stosować howu wsobnego i nie ma odpadu

Napiszę jeszcze raz: przykład z koniem i samolotem. Wiesz po co się tworzy linie homozygotyczne? Tzw czyste linie?


Osobiście nie wierze ze bez chowu wsobnego udało Ci sie zesłać na ten świat te paskudne pachruścia, te obleśne potwory, te shrecki . . . Nie twierdzę, że jest to niemożliwe, ale twierdzę ze każdy kto chce zarobić, musi liczyć się z kosztami i czasem. Jeśli piszesz prawdę to te pięć lat możesz uznać właśnie za szczęście.


Proszę oceńcie sami czy te ryby nadają się do chowania ich razem z innymi rybami pływającymi w Malawi


Proszę oceńcie sami czy chcecie mieć ryby zdrowe, urozmaicone genetycznie, czy ryby obciążone genetycznie, z obniżona odpornością, itd...


Chów wsobny nie jest do końca zły. Ale bez rodowodów, albo znajomosci genotypow to ostra jazda bez trzymanki.

Nie bede tutaj wymieniał zalet chowu wsobnego bo niektóre juz podałem.

Rozumiem natomiast Twoj pęd do odkrywania. Fascynuje mnie to, ale jako "za chwile świeżo upieczony akwarysta" jestem ostro na NIE. Powody wymieniłem.

Dodam też, że mimo wszystko nie rozumiem powodów tego pędu, skoro w jeziorze pływa tyle cudów.


Wiesz, ze przez chów wsobny mógłbyś "poprawić" istniejące ryby? Zapewne wiesz.

Pozdrawiam

Opublikowano




Proszę oceńcie sami czy chcecie mieć ryby zdrowe, urozmaicone genetycznie, czy ryby obciążone genetycznie, z obniżona odpornością, itd...


Dlaczego z góry zakładasz że one takie będą.Jak podam Ci nazwy 2 Aulonocar to jesteś w stanie podać mi jak będzie ubarwione ich potomstwo.To że hów wsobny ma dobry wpływ zauważyłem na fire fish.Ryby z jeziora można kupić a jest coś takiego jak chęć posiadania czegoś czego nima nikt.Tak jak Twoje akwarium musi być inne niż wszystkich.Ryb też szukasz takich żeby nikt nie miał.Pozdrawiam
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Zagrałeś poniżej pasa :) myślę, ze to inne kategorie, ale niech Ci będzie.

Ok ja swoje zdanie wyraziłem. Może teraz niech ktoś inny się wysili. Ani Ty mnie nie przekonałeś, ani ja Ciebie. Może tak miało byc.

Pozdrawiam

Opublikowano

proponuje ryb wyjątkowych szukać pochodzenia z jeziora ( jest naprawdę duże pole do popisu), a nie probówek, krzyżówek i innych sztucznych tworów...

Polecanie takich ryb w tym klubie wg mnie jest trochę nie na miejscu. To napędzanie złej "karmy" Wg mnie to tak jak by na forum rowerowym polecać kradzione rowery. Natura jest na tyle rożna, wyjątkowa itd, że spokojnie możemy sobie poradzić bez "tworów" chodź to tylko moje zdanie...

  • Dziękuję 5
Opublikowano
Polecanie takich ryb w tym klubie wg mnie jest trochę nie na miejscu. To napędzanie złej "karmy" Wg mnie to tak jak by na forum rowerowym polecać kradzione rowery. Natura jest na tyle rożna, wyjątkowa itd, że spokojnie możemy sobie poradzić bez "tworów" chodź to tylko moje zdanie...


No cóż , kwintesencja naszego klubu zawarta w jednym zdaniu - BRAWO !

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.