Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Od roku używam ledów w mojej 30L solniczce.4 białe zimne diody + 2 niebieskie każda o mocy 1W.Dla sarcopytohona to wystarcza.Wszystko jest sterowane microkomputerem - symulacja dnia i nocy(powolny wzrost i spadek natężenia światła).Wcześniej testowałem oświetlenie na fluxach 1 i 4 "chipsowych" ale efekty niebyły zadowalające do tego lutowanie 40 diod...

Jestem na etapie zakładania malawi 250l + sump 25l.Chcę to oczywiście oświetlać ledami. Na forum znalazłem linka do takich diod http://www.maritex.com.pl/pl/shop/productInfo/ggid/0/pid/13822/page/1/backurl czy może ktoś testował je?Cena jest zadowalająca.

Pozdrawiam


solniczk_led_2.jpg[/attachment:3p5k8ht3] solniczk_led_3.jpg[/attachment:3p5k8ht3]

post-9765-14695712508022_thumb.jpg

post-9765-14695712509102_thumb.jpg

Opublikowano

Te które wybrałeś są wyjątkowo upierdliwe w lutowaniu, z tego co wyczytałem na innym forum.

Oraz mają inną zasadniczą wadę, nie są selekcjonowane, tzn jak wynika z karty specyfikacji technicznej: świecą światłem od ...K do ...K (najczęściej 5500K dla białych).

Czyli kupisz je i z 10-ciu zainstalowanych 1/3 będzie świecić na żółto część na ziomnobiało, dodatkowo niektóre jaśniej niektóre ciemniej...

w przypadku diód to "tanie mięso...", chyba że kupisz sobie 100, wybierzesz właściwe a reszte popchniesz...


O wiele łatwiejszy montaż (bo gotowych zmontowanych fabrycznie: dioda, podkładka, soczewka) oraz więcej światła uzyskasz dzięki:

http://www.maritex.com.pl/pl/shop/productInfo/ggid/10898/pid/11066/page/1/backurl


A naj naj naj wyższej jakości sa diody CREE z serii XR-E

tutaj już na gotowym PCB w kształcie gwiazdy (radiator) http://www.maritex.com.pl/pl/shop/productInfo/ggid/14592/pid/15995/page/1/backurl

wiem że drożej, ale znacznie lepszy efekt...


Ja narazie mam akwa na żarówkach diodowych na trzonku GU10 i daje radę świetnie... w przypadku malawi gdzie tam nie potrzebujesz dużo światła może coś takiego... tanie i bez lutowania...

Akurat celowo szukałem takich z wąskim snopem, o temp białej zimnej i na wygodnym do montażu trzonku... ale ogólnie jest co kto lubi...

Choć myślę o szarpnięciu się na powerledy, bo potrzebuję wodę dogrzewać do 30st, a takie ledy przyklejone tym pcb do aluminiowej rurki prostokątnej gdzie jest przepływ wody doskonale ją podgrzewają, bez użycia grzałki... cały czas myślę o tym...


Drak - nie ma - lutownica, pcb, lupa i bardzo spokojne spokojne ręce... i heja :)

Opublikowano

Chyba że doczepisz to do nierdzewki lub szkła, inaczej wykończysz sobie ryby.

Chłodziarki do akwariów komory wymiennikowe mają z tytanu.


Generalnie pomysł słuszny, gdyby nie ceny tych specjalizowanych ledów....niestety, spory kawałek czasu minął a one jakoś tanieć nie chcą.

Onegdaj sie tym interesowałem i warto zainwestować jedynie do morskich i roślinnych ze względu na rachunki za energie - tu się inwestycja zwróci + oczywiście możliwośc regulacji.


Co do ledowych jak zastepstwo halogenów : świetna sprawa ale :


-światło skupione, do czytania jak najbardziej, w akwarium...efekt zależny od ilości i wysokości

-jeśli brac do akwarów to "światło zimne" gdyż są mocniejsze (mam oba typy i wyraźnie widać różnice w jasności, nie tylko w barwie).

Nie wiem jak się przedstawia sprawa tych "linijek diodowych",na ile to warte w naszych zastosowaniach.

W ręku miałem ale jak to w rzeczywistości świeci nie wiem (tyle co z daleka na wystawie).

Opublikowano
Chyba że doczepisz to do nierdzewki lub szkła, inaczej wykończysz sobie ryby.

Chłodziarki do akwariów komory wymiennikowe mają z tytanu.


Nie, po puszczeniu wody przez alu, na powierzchni styku dochodzi do utlenienia, czy korozji... nie jestem chemikiem, ale tworzy sie cieniutka nieprzepuszczalna dla wody warstwa i skoro na forach paletkowych stosują i im ryby nie giną to się nie martwię...


Generalnie pomysł słuszny, gdyby nie ceny tych specjalizowanych ledów....niestety, spory kawałek czasu minął a one jakoś tanieć nie chcą.

Onegdaj sie tym interesowałem i warto zainwestować jedynie do morskich i roślinnych ze względu na rachunki za energie - tu się inwestycja zwróci + oczywiście możliwośc regulacji.


One będą tanieć, ale i tak są tanie, bo żeby oświetlić roślinne oświetlane dotychczas 300W hqi, wystarczy instalacja na 130 diodach o odpowiedniej proporcji barw (3 barwy wymieszane) - łacznie 130W

i co z tego że instalacja taka kosztuje w wersji DIY ~1000zł

skoro oszczędzasz 200W na oświetleniu


Co do ledowych jak zastepstwo halogenów : świetna sprawa ale :


-światło skupione, do czytania jak najbardziej, w akwarium...efekt zależny od ilości i wysokości

-jeśli brac do akwarów to "światło zimne" gdyż są mocniejsze (mam oba typy i wyraźnie widać różnice w jasności, nie tylko w barwie).


z tego to najbardziej podoba mi się u mnie "snopy światła wpadające przez korony drzew" nad moim kawałkiem rio negro... no ale tak - nie mam malawi


Nie wiem jak się przedstawia sprawa tych "linijek diodowych",na ile to warte w naszych zastosowaniach.

te taśmy sklejone z superfluxów w kawałkach 5-metrowych - nie chce mi się tego teraz szukać, ale taka taśma 5m za około 180zł zastępuje 10 takich żarówek jak moje w kwestii jasności - w przybliżeniu, a do 400tki malawi wystarczy, ale cała... więc nalażałoby nią okleić całą pokrywę od wewnątrz...

prawda jest taka że ktoś musiałby to zrobić pierwszy żeby inni zobaczyli czy akurat z taśmą im się będzie podobać...

Opublikowano

Chodzi mi o takie "linijki" wykonane z szeregu , zmontowane z wtyczka itd, coś na kształt takich mini kompletów świetlówkowych jakie można kupić.

Nie chodzi mi natomiast o linijki wykonane jako "świetlówki" do zastępowania tychże.

Nie wiem czy ktoś to widział i wie jak intensywne jest to oświetlenie.

Opublikowano

Jeśli chodzi o temperatura barwową tych diod ,to nie byłby problem.Może nawet plus (może uzyskałbym większy współczynik Ra :) ).Ogólnie chcę uzyskać około 8000K,nieuniknione jest dodanie niebieskich power ledów.

Kolimatorów nie chcę używać bo zależy mi na szerokim kącie(lepsze wymieszanie światła).Miałem doczynienia już z ledmi które się ciężko lutuje,po paru próbach powinno pójść.Żarówki ledowe odpadają bo są zasilane 230V i cena za lumen trochę większa.Wszystko bedzie sterowane przez PWM więc temperatura będzie dużo niższa.

Wcześniej używałem diod sp nova ale ta cena za cree jest świetna.


A naj naj naj wyższej jakości sa diody CREE z serii XR-E

tutaj już na gotowym PCB w kształcie gwiazdy (radiator) http://www.maritex.com.pl/pl/shop/productInfo/ggid/14592/pid/15995/page/1/backurl

wiem że drożej, ale znacznie lepszy efekt...



Napewno są lepsze ale 20zł za 100lm to trochę za dużo.Kupując 3 ledy za 5.30+vat i nawet niech każdy led będzie miał 60 (według specyfikacji 60-101) to mam 180lm.Myślę że na początek kupię 10szt i przetestuje.


Fluxy nie spełniły moich oczekiwań :).


Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.