kunta Opublikowano 11 Marca 2010 #1 Opublikowano 11 Marca 2010 Zastanawiam się jak to w końcu jest z żywieniem powyższych gatunków? Gdzie nie sprawdzam to znajduję sprzeczne lub różniące się informacje. Labeotropheus trewavasae - info z serwisu :"...L.trewavasae jest roślinożercą, ze skłonnościami do otłuszczenia przewodu pokarmowego i licznych powikłań, w przypadku przekarmiania dietą wysokoproteinową. Owszem, przeczesując dywan glonów ryba ta pobiera w naturze jakiś procent pokarmu zwierzęcego, wysoce białkowego, jednak z reguły są to drobne skorupiaki i larwy owadów, a więc pokarm różniący się znacznie właściwościami od królujących w naszym kraju ochotek i serca wołowego. Jeśli nie mamy dostępu do mrożonej artemii, larwy wodzienia (szklarki), czarnej (i tylko czarnej) larwy komara, do żywych lub mrożonych dafnii czy krylla, to lepiej nie eksperymentować z ochotką i mięsem, ale podać rybom białko zwierzęce w postaci dobrego, markowego granulatu czy płatków. Podstawą pożywienia i tak pozostanie sztuczny pokarm roślinny, najlepiej z dużą zawartością spiruliny, ponadto parzona sałata, gotowana lub parowana brukselka, gotowany i gnieciony zielony groszek, płatki owsiane, makaron sojowy, itp. Czyli typowy zestaw dla wszystkich 'mbuniaków'. Warto uzupełnić ich dietę o skrobane glony (zwłaszcza dla młodzieży), lub glony wyhodowane i podane na kamieniu (płytce). ..." Czyli tak naprawdę można podawać im pokarmy zwierzęce czy nie? Na innych stronach znalazłem informacje że jest to typowy roślinożerca i nawet niewielkie ilości pokarmów pochodzenia zwierzęcego mogą mu zaszkodzić. Z kolei Labidochromis caeruleus znowu rozbieżne informacje. Gdzieniegdzie piszą że typowy mięsożerca, w innych że wszystkożerca czyli znowu pat? Jeżeli by wyszło na to że Trewcie mogą jeść pokarmy zwierzęce w niewielkich ilościach, a Yellowek byłby wszystkożerny to wg mnie dało by radę pogodzić te dwa gatunki w jednym baniaku. Co o tym myślicie???
yaro Opublikowano 12 Marca 2010 #2 Opublikowano 12 Marca 2010 Że się nie da pogodzić Nawet jeżeli hipotetycznie byśmy uznali że to wszystkożercy to i tak są na dwóch biegunach żywieniowych. A spożywanie pokarmów białkowych raz na jakiś czas przez rybę w środowisku naturalnym nie jest równoznaczne z wszystkożernością.
mutra Opublikowano 13 Marca 2010 #3 Opublikowano 13 Marca 2010 Żaden pyszczak nie jest tak naprawdę stricte roślinożerny. Jednak Tak jak napisał Yaro - te dwa gatunki to skrajnie odmienne bieguny żywieniowe.
kunta Opublikowano 13 Marca 2010 Autor #4 Opublikowano 13 Marca 2010 Dzieki Czyli jednak interruptus bedzie musial zastapic yellowka :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się