Wentyl Opublikowano 15 Grudnia 2009 #1 Opublikowano 15 Grudnia 2009 Wreszcie doczekałem się po prawie miesiącu inkubacji 10 małych Labeotropheus trewavasae. Już się martwiłem, że coś nie tak jest z mamuśką. Ci co obserwują moje posty wiedzą, że miałem przepełnienie w moim domowym 240l baniaczku. Od ponad dwóch tygodni mam w pracy 200l + 120l+10l(kotnik). Labeotropheus trewavasae trafiły do 120l (są młode mają około 5 cm.). Od 4 dni mamuśkę odłowiłem do kotnika. Wczoraj po raz piewszy zaczeła wypuszczać młode. Dzisiaj już nie miały ochoty wracać do pyska to odłowiłem samicę - ma bardzo duży apetyt. Maluchy są urocze, wygląda na to że więcej jest samców,jak dobrze policzyłem to 6 niebieskich i 4 bladziutkie. Jeszcze raz dzięki za zmuszenie do przeżedzenia obsady domowej.Efekty właściwie były natychmiastowe w domu doczekałem się 6 Demasonek w pracy 10 Labeotropheus trewavasae, a nawet Red-Fin trzepocze się blisko samicy, a ona to odwzajemnia (baniak w pracy). Do wszystkich niedowiarków-wierzcie i słuchajcie rad bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów z Klubu Malawi, a afekty są murowane. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się