Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spotkałem sie z dosyć nietypowym (tak mi się wydaje) przypadkiem. Osobiście nie widzę możliwości leczenia, ale może komus sie przydadzą jakies obserwacje, lub dorzuci garśc swoich.

U mojego Socolofi kilka miesiecy temu w okolicach pyszczka (powiedzmy że na policzku) pojawił sie mały "pieprzyk", taka narośl w kolorze ludzkiej skóry. Z biegiem czasu "pieprzyk" rósł, i obecnie ma juz rozmiar powiedzmy takiej średniej wisienki. Przez pewien czas nawet zastanawiałem się nad uśmierceniem ryby, ale jako że nie znalazłem na forach nic na temat podobnej przypadłości postanowiłem poczekać.

Z obserwacji wydaje się że chyba dobrze zrobiłem, to taka uwaga gdyby ktoś miał ten sam problem i też zastanawiał się nad eutanazją. Jak do tej pory nic nie wskazuje żeby ryba sie męczyła, pomimo dosyć sporego juz rozmiaru narosli dobrze sobie radzi w akwarium, jest wybarwiona (samiec), aktywna, niema problemów z pobieraniem pokarmu i aktywnie uczestniczy we wszelkich bójkach :evil: . Praktycznie niczym nie różni się w zachowaniu od pozostałych osobników, nie daje się zagonić czy zdominować przez pozostałych mieszkańców, jedynie dosyć makabrycznie wygląda.

Tyle odemnie, chętnie poznam wszelkie uwagi i sugestie bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek

Opublikowano

No i przydałoby się zdjęcie :wink: .


Bez niego trudno powiedzieć, co to może być... Pasożyt :?: Choroba :?:

Jeśli to nie przeszkadza w normalnym fonkcjonowaniu, ani nie zauważyłeś, żeby przeniosło się na inne osobniki, nie uśmiercałbym ryby. Dopiro pewność, że może to być zaraźliwe, skłoniłaby mnie do jakiś radykalnych środków.

Opublikowano

Zaraźliwe toto na 100% nie jest, ryba ma to kilka ładnych miesięcy, u innych się to nie pojawiło. Jakis mięsak czy coś jak rak to będzie, tak mi się wydaje, bo tak to wygląda. Postaram się jakąś fotkę załączyć. Dopóki nie będzie z nią zauważalnie źle nie będe jej usypiać

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.