Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Pewnie dlatego ze chce sprzedac ryby:)


Ach , ale ja zdaje sobie sprawę , że kazdy chce sprzedać , ale dlaczego oszustwem?

Albo akwa minimalne to 375l albo 240l ... , przecież to nie to samo...

Opublikowano

no było tak napisane wcześniej, ale uznałem, że takie informacje i tak są zbędne na aukcjach. Kto chce kupić i tak kupi, kto ma za małe niż z góry ustalone minimalne akwaria a będzie chciał kupić i tak kupi, kto chce poznać informacje o rybach to znajdzie, kto chce zapytać, zapyta i się dowie.

240 litrów na samca z kilkoma samicami "da radę".

375 litrów na samca i kilka samic, ew. 2 samce, będzie troszkę lepiej.

720 litrów na 3 samce i kilka samic będzie przyzwoicie.

... itd.

Czy muszę to jeszcze dodatkowo rozwijać? Takie to oszustwo.

pozdrawiam


a mnie chyba zupełnie odbiło, bo chcę wpuścić wiele za dużą rybę do za małego akwarium. No trudno, pewnie przestanę w oczach wielu być miłośnikiem pyszczaków, a stanę się pierwszym sadystą klubu, ale szkła nie rozciągnę, a ryby są dla nas, a nie my dla ryb (och, drugi powód do ogłoszenia przeklętym :twisted: ). A łagodniejsza wersja brzmi - chcę sprawdzić praktyczne możliwości łączenia mbuny i niembuny...

Opublikowano
no było tak napisane wcześniej, ale uznałem, że takie informacje i tak są zbędne na aukcjach. Kto chce kupić i tak kupi, kto ma za małe niż z góry ustalone minimalne akwaria a będzie chciał kupić i tak kupi, kto chce poznać informacje o rybach to znajdzie, kto chce zapytać, zapyta i się dowie.

240 litrów na samca z kilkoma samicami "da radę".

375 litrów na samca i kilka samic, ew. 2 samce, będzie troszkę lepiej.

720 litrów na 3 samce i kilka samic będzie przyzwoicie.

... itd.

Czy muszę to jeszcze dodatkowo rozwijać? Takie to oszustwo.

pozdrawiam


a mnie chyba zupełnie odbiło, bo chcę wpuścić wiele za dużą rybę do za małego akwarium. No trudno, pewnie przestanę w oczach wielu być miłośnikiem pyszczaków, a stanę się pierwszym sadystą klubu, ale szkła nie rozciągnę, a ryby są dla nas, a nie my dla ryb (och, drugi powód do ogłoszenia przeklętym :twisted: ). A łagodniejsza wersja brzmi - chcę sprawdzić praktyczne możliwości łączenia mbuny i niembuny...



Jeszcze możesz dodać,że ty masz ten gatunek,więc to nie są informacje tylko wyczytane;)

No niestety jak masz inne zdanie niż Klub to według niektórych nie masz racji ;p

Opublikowano
no było tak napisane wcześniej, ale uznałem, że takie informacje i tak są zbędne na aukcjach. Kto chce kupić i tak kupi, kto ma za małe niż z góry ustalone minimalne akwaria a będzie chciał kupić i tak kupi, kto chce poznać informacje o rybach to znajdzie, kto chce zapytać, zapyta i się dowie.

240 litrów na samca z kilkoma samicami "da radę".

375 litrów na samca i kilka samic, ew. 2 samce, będzie troszkę lepiej.

720 litrów na 3 samce i kilka samic będzie przyzwoicie.

... itd.

Czy muszę to jeszcze dodatkowo rozwijać? Takie to oszustwo.

pozdrawiam


a mnie chyba zupełnie odbiło, bo chcę wpuścić wiele za dużą rybę do za małego akwarium. No trudno, pewnie przestanę w oczach wielu być miłośnikiem pyszczaków, a stanę się pierwszym sadystą klubu, ale szkła nie rozciągnę, a ryby są dla nas, a nie my dla ryb (och, drugi powód do ogłoszenia przeklętym :twisted: ). A łagodniejsza wersja brzmi - chcę sprawdzić praktyczne możliwości łączenia mbuny i niembuny...



CO ty tu pierni***sz , to nie jest powód do ogłoszenia przeklętym a do oddania ci hołdu , nikt basenu se w domu nie zrobi , a ryby ma dużo ludzi. Twoja obsada mi się podoba jak i wielu innych ,ale nie z tego forum.


POZDROWIENIA


PS.i chwała ci za to , że mówisz co myślisz i myślisz na dodatek dobrze.

"Ryby są dla nas , nie my dla nich"-prawda.


Brevis , Kroczek , czy jak Ci tam w końcu, tyle razy byłeś banowany , nigdy Ci się to forum nie podobało , cóż więc dalej na nim robisz?

Danielj

Opublikowano

A ja bym ich nie wsadził do 240 nawet jednogatunkowo - po prostu nie podobają mi się duże ryby w relatywnie małych akwariach. Jeśli chodzi o pyszczaki to IMO akwa powinno być 10 razy dłuższe niż ryba z małymi odstępstwami :wink:

Opublikowano

Wg mnie "trzymać" ryby można w czymkolwiek.

Pozostaje kwestia warunków życia.

Ja przebrnąłem ostatnimi laty przez 120, 260 no i teraz 450 i wiem że w 120 fajnie wyglądały młode saulosi i rdzawe, w 260 dorosle saulosi, rdzawe i młode trewcie chociaż po pół roku zaczęło być im ciasno.

Widziałem różne dziwy ale wygląda to co najmniej nieodpowiednio.

Chilumby "Maison Reef" nie włożyłbym do 260 - po prostu nawet gabarytowo nieciekawie to wygląda.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.