Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

mam pytanie, jak jest z wytrzymałoscią bocznych ścian akwarium, o które opieramy kamienie (do 15 kg-sztuka)? Była już mowa o obciążeniu dna (styropianie itp.) ale o bocznych nie znalazłem. Pozdr.

Opublikowano

NIE jestem pewny czy ma sens opieranie kamieni bezposrednio o szybę :!: Jesli bym musiał to zrobić to w miejscu podparcia podkleiłbym silikonem kawałek styro..... :) Ja osobiscie wolę dmuchac na zimne :wink:

Opublikowano
NIE jestem pewny czy ma sens opieranie kamieni bezposrednio o szybę :!: Jesli bym musiał to zrobić to w miejscu podparcia podkleiłbym silikonem kawałek styro..... :) Ja osobiscie wolę dmuchac na zimne :wink:

Styropian na bocznych ścianach? To chyba nie wygląda dobrze. To już lepiej tło. Jak poukładam głazy jeden na drugim to mogą spaść i uszkodzić szybę. To może lepiej oprzeć? Tylko, że to zawsze jest jakiś nacisk.

Opublikowano

Nacisk naciskiem, bardziej obawiałbym się pęknięcia. Jeżeli nie będziesz prowadził obserwacji przez boczną szybę, to możesz włożyć do zbiornika odpowiednio przycięty kawałek PCV.

Opublikowano

Od paru lat miałem 3 głazy oparte o szybę. Stały prawie pionowo, więc nacisk był w miarę mały. Na tyle jednak duży, że nie było mowy o "samoistnym" przesunięciu.

Opublikowano

a nie jest zbyt ryzykowne nalanie wody do akwarium ? :mrgreen:

Większa część cieżaru kamienia i tak spoczywa na podłożu. Statyczny nacisk kamienia nie jest istotny. Wazne aby przy układaniu kamień nie stuknął zbyt mocno szyby, a najlepiej wcale. Dobrze aby był oparty jednak większą powierzchnią niż tylko na jakimś ostrym kantem.

Opublikowano
a nie jest zbyt ryzykowne nalanie wody do akwarium ? :mrgreen:
wiesz, duzo zależy od samego akwarium. Czy na przykład nie masz kamieni opartych o boczne szyby etc.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.