Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mocno mnie niedoceniasz w mojej ocenie onego siarkowodoru i jego rozpoznawalności :D

Zaręczam ci że wielokrotnie spotkałem się z tym gazem (zwąchaliśmy się wzajem jak stare psy po różnych chaszczach) ,jednak w warunkach naturalnych a nie szczególnych jakie prezentujesz.

Zatem twoje porównanie (co z tego że miarodajne i prawdziwe) nie ma tu zastosowania łącznie z tragizmem śmiertelności.

I tyle.

Na świecie spotkasz więcej bagien niż kopalni.

Ty chodziłeś po kopalniach a ja po bagnach.

I tyle z tej mojej indolencji w sprawie w ktorej to nie ja udaje znawce :D Ups.

Opublikowano

Drak , proste pytanie , czułeś zapach zgniłych jaj?

Odpowiedz , tak , lub nie , bez żadnych niepotrzebnych dywagacji , wtedy sprawa się wyjaśni.

Opublikowano

Sprzeczacie się a każdy może mieć rację.

Siarkowodór jest silnie trującym gazem -ale

No właśnie wszystko zależy od tego ale

Siarkowodór raz może śmierdzieć, raz może być już nie do zniesienia przy wąchaniu, jeszcze innym razem wogóle go nie czuć (paraliżuje nerw węchowy) a czasami wystarczy tylko sztachnięćie się i człowiek już jest na drugim świecie.

Więc każdy z was mówić moze o tym samym tylko o innym stężeniu.

Bo to w zależności od stężenia gazu zależy to jak człowiek zareaguje na ten gaz.

Opublikowano

Yaro zgoda , ale paraliż następuje dopiero przy 300mg/m3 , a to już jedno z większych stężeń.

Bezpieczne dla zdrowia to max 0,00025% , a to o wiele mniej niż trzeba do paraliżu :mrgreen:

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.