Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam


Prosze o pomoc moje rybki robią białe ciągnace się odchody, a na szybach akwa widac takie białe niteczki co to moze być akwarium działa od listopada 2008,


Prosze o pomoc

Opublikowano

Może napiszesz coś więcej oprócz odchodów jak zachowują się ryby? jakie masz parametry wody? wklej zdjęcie ryb i tego co masz na szybach.

Opublikowano

Rybki zachowują się normalnie, parametry wody tez są w normie żadnych problemów w tym wzgledzie, tylko te dziwne odchody i białe niteczki na szybach czytałem gdzies że to moga być nicienie, co Wy na to?

Opublikowano

napisz jakie parametry

bo jak słyszę że w normie to często potem zastanawiam się czy wiadomo w jakiej normie ;/

opisz też sposób karmienia i czym karmisz swoje ryby.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano
Witam


Prosze o pomoc moje rybki robią białe ciągnace się odchody, a na szybach akwa widac takie białe niteczki co to moze być akwarium działa od listopada 2008,


Prosze o pomoc



Poprostu twoje ryby mają wicienie lub nicienie są bardzo trudno do rozpoznania różnicy pomiędzy nimi, dopuki ryby nie będą żyły w stresie i warunki w twoim akwarium będą odpowiednie nic im nie będzie dbaj o dobrą dietę dla nich, jeśli chodzi o ich wytępienie - jest dosyć ciężko ponieważ są uodpornione na wiele antybiotyków. Możesz dodać zwykłej soli kuchennej (1-2 łyżki na 100l)- sól kuchenna jest pozbawiona właściwości bakteriobujczych to trochę złagodzi ich atak ale nie wytępi innym bardzo dobrym antybitykiem jest sera bactopur direct innym środkiem jest metronidazol ten lek stosuje się przy paletkach gdy złapią wicienia, paletki znacznie gorzej znoszą tą chorobę, lek ten od strzału zabija te pierwotniaki jak i ich larwy i ikrę (jest bardzo mocnym antybiotykiem), musisz pamiętać, że podanie tych antybiotyków całkowicie wybije Ci fluorę bakteryjną i mogą (te które podałem) wpłynąc na płodność twoich podopiecznych ale gdyby sytułacja w twoim zbiorniku się pogorszyła lub co gorsza ryby zaczęłyby umierać to nie będziesz miał wyjścia.

Gdybyś chciał o coś jeszcze zapytać pisz na e-maila miras_27@wp.pl

Opublikowano
Witam


Prosze o pomoc moje rybki robią białe ciągnace się odchody, a na szybach akwa widac takie białe niteczki co to moze być akwarium działa od listopada 2008,


Prosze o pomoc



Poprostu twoje ryby mają wicienie lub nicienie są bardzo trudno do rozpoznania różnicy pomiędzy nimi, dopuki ryby nie będą żyły w stresie i warunki w twoim akwarium będą odpowiednie nic im nie będzie dbaj o dobrą dietę dla nich, jeśli chodzi o ich wytępienie - jest dosyć ciężko ponieważ są uodpornione na wiele antybiotyków. Możesz dodać zwykłej soli kuchennej (1-2 łyżki na 100l)- sól kuchenna jest pozbawiona właściwości bakteriobujczych to trochę złagodzi ich atak ale nie wytępi innym bardzo dobrym antybitykiem jest sera bactopur direct innym środkiem jest metronidazol ten lek stosuje się przy paletkach gdy złapią wicienia, paletki znacznie gorzej znoszą tą chorobę, lek ten od strzału zabija te pierwotniaki jak i ich larwy i ikrę (jest bardzo mocnym antybiotykiem), musisz pamiętać, że podanie tych antybiotyków całkowicie wybije Ci fluorę bakteryjną i mogą (te które podałem) wpłynąc na płodność twoich podopiecznych ale gdyby sytułacja w twoim zbiorniku się pogorszyła lub co gorsza ryby zaczęłyby umierać to nie będziesz miał wyjścia.

Gdybyś chciał o coś jeszcze zapytać pisz na e-maila miras_27@wp.pl


co Ty bredzisz chłopie.... sorry, ale jak czytam takie wypociny to mi się nóż w kieszeni otwiera...


tych "tworów" o których mowa jest kilka...

zacznijmy od nicieni mikro - żyją sobie na szybach, są zjadane przez ryby, często nie trwają długo i sa totalnie nieszkodliwe dla ryb...


natomiast nicnienie i wiciowce, to sa pasożyty, a nie jak piszesz w jednym zdaniu "...te pierwotniaki jak i ich larwy i ikrę..."

a pasożyty zabijamy lekami na pasożyty a nie na bakterie... bactopur jak i metronidazol są środkami bakteriobójczymi (antybiotyki) i jako takie nie służą do zabijania pasożytów, tylko EWENTUALNIE w połączonej kuracji z lekami typowo na pasożyty służą do wypicia zakażeń bakteryjnych towarzyszących silnym atakom pasozytów...


natomiast do zabijania pasożytów służą leki do tego stworzone (silna trucizna ---> Capifos LUB doskonały środek na lavamisolu o nazwie Capitox-S)

Capitox jest nieszkodliwy na filtry i ryby, ponieważ jego środek czynny działa śmiercionoścnie na ośrodkowy układ nerwowy pasożytów i tylko ich....

a jako że ich jaja nimi jeszcze nie są kurację nalezy powtórzyć... po tygodni... tak aby świeżo wyklute osobniki zabić w drugiej fali....


osobną sprawą jest to że atak pasożytów jest bardzo często mylony z innymi objawami, jak choćby objawy nieodpowiedniej diety ryb


daltego dopiero mając pewność:

1. doskonałych parametrów wody

2. bogatej szerokiej palety pokarmów odpowiednich do trzymanych gatunków

3. braku stresu u ryb po jaikichkolwiek sytuacjach (zmiany w akwa, przetasowania, znaczne nagłe zmiany żywienia, itp)

4. braku innych jednoznacznych objawów wskazujących inne dolegliwości (np rozdęty brzuch... który wraz z ciągnącymi odchodami sygnalizuje bloat a nie pasożyty)

... można mówić o wstepnej diagnozie

którą potwierdzić można dopiero badając kupe ryby w 200-krotnym powiększeniu, gdzie widać pasożyty


uff ale się rozpisałem, ale nie znoszę herezji wygłaszanej z taką pewnością, że az podawany jest e-mail dla dalszego wprowadzania w błąd!@@!! :evil:

Opublikowano

Makok, skoro sie nie znasz - nie komentuj ! Nie musisz byc najmadrzejszy w kazdej dziedzinie. Chyba juz pozjadales wszystkie "zmysly". Masz akwarium rok na krzyz i juz wielki guru !:/

Ja podczepiam sie pod zlatal mysl mirasa - nicienie = antybiotyki, bez nich - kaplica wszystkie rybki plywaja do gory brzuszkami - rada jest jedna... Plastikowy nurek z napowietrzaniem + czary.

Po wiecej info pisz miras_27@wp.pl

Opublikowano
Makok, skoro sie nie znasz - nie komentuj ! Nie musisz byc najmadrzejszy w kazdej dziedzinie. Chyba juz pozjadales wszystkie "zmysly". Masz akwarium rok na krzyz i juz wielki guru !:/

Ja podczepiam sie pod zlatal mysl mirasa - nicienie = antybiotyki, bez nich - kaplica wszystkie rybki plywaja do gory brzuszkami - rada jest jedna... Plastikowy nurek z napowietrzaniem + czary.

Po wiecej info pisz miras_27@wp.pl


buehehhe


i nie jestem, ale jakby 3tyg temu z tym walczyłem, więc wiem :mrgreen:

Opublikowano
Witam


Prosze o pomoc moje rybki robią białe ciągnace się odchody, a na szybach akwa widac takie białe niteczki co to moze być akwarium działa od listopada 2008,


Prosze o pomoc



Poprostu twoje ryby mają wicienie lub nicienie są bardzo trudno do rozpoznania różnicy pomiędzy nimi, dopuki ryby nie będą żyły w stresie i warunki w twoim akwarium będą odpowiednie nic im nie będzie dbaj o dobrą dietę dla nich, jeśli chodzi o ich wytępienie - jest dosyć ciężko ponieważ są uodpornione na wiele antybiotyków. Możesz dodać zwykłej soli kuchennej (1-2 łyżki na 100l)- sól kuchenna jest pozbawiona właściwości bakteriobujczych to trochę złagodzi ich atak ale nie wytępi innym bardzo dobrym antybitykiem jest sera bactopur direct innym środkiem jest metronidazol ten lek stosuje się przy paletkach gdy złapią wicienia, paletki znacznie gorzej znoszą tą chorobę, lek ten od strzału zabija te pierwotniaki jak i ich larwy i ikrę (jest bardzo mocnym antybiotykiem), musisz pamiętać, że podanie tych antybiotyków całkowicie wybije Ci fluorę bakteryjną i mogą (te które podałem) wpłynąc na płodność twoich podopiecznych ale gdyby sytułacja w twoim zbiorniku się pogorszyła lub co gorsza ryby zaczęłyby umierać to nie będziesz miał wyjścia.

Gdybyś chciał o coś jeszcze zapytać pisz na e-maila miras_27@wp.pl


co Ty bredzisz chłopie.... sorry, ale jak czytam takie wypociny to mi się nóż w kieszeni otwiera...


tych "tworów" o których mowa jest kilka...

zacznijmy od nicieni mikro - żyją sobie na szybach, są zjadane przez ryby, często nie trwają długo i sa totalnie nieszkodliwe dla ryb...


natomiast nicnienie i wiciowce, to sa pasożyty, a nie jak piszesz w jednym zdaniu "...te pierwotniaki jak i ich larwy i ikrę..."

a pasożyty zabijamy lekami na pasożyty a nie na bakterie... bactopur jak i metronidazol są środkami bakteriobójczymi (antybiotyki) i jako takie nie służą do zabijania pasożytów, tylko EWENTUALNIE w połączonej kuracji z lekami typowo na pasożyty służą do wypicia zakażeń bakteryjnych towarzyszących silnym atakom pasozytów...


natomiast do zabijania pasożytów służą leki do tego stworzone (silna trucizna ---> Capifos LUB doskonały środek na lavamisolu o nazwie Capitox-S)

Capitox jest nieszkodliwy na filtry i ryby, ponieważ jego środek czynny działa śmiercionoścnie na ośrodkowy układ nerwowy pasożytów i tylko ich....

a jako że ich jaja nimi jeszcze nie są kurację nalezy powtórzyć... po tygodni... tak aby świeżo wyklute osobniki zabić w drugiej fali....


osobną sprawą jest to że atak pasożytów jest bardzo często mylony z innymi objawami, jak choćby objawy nieodpowiedniej diety ryb


daltego dopiero mając pewność:

1. doskonałych parametrów wody

2. bogatej szerokiej palety pokarmów odpowiednich do trzymanych gatunków

3. braku stresu u ryb po jaikichkolwiek sytuacjach (zmiany w akwa, przetasowania, znaczne nagłe zmiany żywienia, itp)

4. braku innych jednoznacznych objawów wskazujących inne dolegliwości (np rozdęty brzuch... który wraz z ciągnącymi odchodami sygnalizuje bloat a nie pasożyty)

... można mówić o wstepnej diagnozie

którą potwierdzić można dopiero badając kupe ryby w 200-krotnym powiększeniu, gdzie widać pasożyty


uff ale się rozpisałem, ale nie znoszę herezji wygłaszanej z taką pewnością, że az podawany jest e-mail dla dalszego wprowadzania w błąd!@@!! :evil:



Nie rozbawiaj mnie, nicienie i wiciowce są całkowicie nieszkodliwe dla ryb?

Daj paletom wicienia i nie dawaj żadnych lekarstw,chętnie odmierzę im czas do końca ich życia.

A na temat pierwotniaków to chyba biologia ci się kłania ok. 7 klasy szkoły podstawowej a jeśli chodzi o ich życie na szybach - one nie żyją na szybach ale na parę centymetrów umią wyjść nad taflę wody.

Jeśli chodzi o ich zjadanie przez ryby - masz rację ale tylko częściowo ponieważ uład pokarmowy pyszczaków nie trawi wicienia tylko żeruje w tym że układzie. Ryby które trawią wicienia to labirynty (poczytaj sobie jakie to są)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.