Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moje pierwsze akwarium był to zbiornik roślinny. Miesiąc temu zlikwidowałem holendra i założyłem akwarium z pyszczakami. Akwarium dojrzewało przez 15 dni i postanowiłem wpuścić pierwszych mieszkańców a mianowicie: Labidochromis caeruleus Pyszczak yellow w ilości 5 sztuk. I tu przykra niespodzianka, zobaczyłem ślimaka, świderka w akwarium. Musi to być pozostałość po akwa roślinnym. Mówiąc szczerze nie wiem jak ten ślimak przetrwał bo akwarium stało tydzień bez wody i było wymyte. Moje pytanie jest takie: Jak się pozbyć tych ślimaków z Malawi? W roślinnym jak było to mi nie przeszkadzały a tu jest problem.

Opublikowano

jesli to swiderki to nie usuwaj, beda przekopywac piach i tym samym pomagac w walce ze strefami beztlenowymi w podlozu

pozdrawiam

Opublikowano

Wiem, że świderki są porzyteczne ale.............


mojej żonie one się nie podobają a to już siła wyższa....


Więc może jakiś pomysł na ich likwidacje?

Opublikowano

Odlawijaj (jesli ludzisz sie ,ze jest tylko jeden).

Nie widze sensu restartu szczerze powiedziawszy, nie mniej jednak, jesli bedziesz madrze karmil to Twoje ryby sobie poradzal z ewentualnymi nadprogramowymi slimakami. OT: To ,ze swidry eliminuja strefy beztlenowe to mit( bardzo duza przesada) one jedynie troszeczke je niweluja, co nie zwalnia nas z mieszania podloza.

Opublikowano

bocje w malawijskiej wodzie ? ekhmm..mam nadzieje ze zle przeczytalem..

jezeli chcesz sie pozbyc slimakow to polecam wypic 3 piwa i pogodzic sie z ich obecnoscia w malawi. jesli sa "prawidlowo karmione" to siedza w podlozu, a jedynie wychodza na spacer na noc. jesli nie bedziesz karmil kilka dni to zobaczysz prawdziwa pielgrzymke w poszuiwaniu pokarmu :wink:

sposoby z netu na slimaki :

- bocje - mit

- wrzucic na noc gotowana marchwke - nie dziala :mrgreen:

- pulapka mechaniczna z allegro - nie probowalem, lubie swidry i szkoda mi kasy na takie g...o

- nie karmic i odlawiac systematycznie - sposob najtanszy ale wymagajacy systematycznosci...


btw..ludzie pisza co chwile czy ktos nie ma odstapic swiderkow a ty....ehhh....

pozdro :wink:

Opublikowano

W 90% przypadków przy dobrym karmieniu świdry są praktycznie niezauważalne kolego. To świeży baniak dlatego one mogą jeszcze spacerować bez strachu ale powinny zacząć się chować.

Opublikowano

To ja tu kupuję ślimaki za ciężkie funty, a Ty nie masz co z nimi zrobić?

Ja moich ślimaków jakoś nie widzę zbyt często (jedynie co jakiś czas wyławiam kilka pustych muszli po tych odważniejszych co się na oczy sauloskom pokazały)

Opublikowano

Bocje by sprawe rozwiazaly bynajmniej u mnie w roslinnym sie pozbylem dzieki nim rogatka, a jak ze swiderkami by bylo to nie wiem, ale ja mialem bocje kubotai nie wiem jak wspaniala sobie radzi ze slimakami ale te kubotai to normalnie postrach nic innego nie jadly dopoki mogly sobie slimaki znalezc :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.