Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No więc w oparciu o poradnik sery oraz inne źródła stworzyłem taką małą listę glonów występujących w naszych akwariach, mam nadzieje że się komuś przyda, w miarę możliwości do listy zostaną dodane też informacje na temat szybkiej pomocy oraz pomocy długotrwałej.


LISTA KONTROLNA GLONÓW:



Nazwa: Chlorella, Euglena

Wygląd: zielona, przezroczysta ciemna woda

Przyczyna: nadmiar azotanów, fosforanów, zbyt silne nasłonecznienie, duża ilość subst. Odżywczych niepochłonięta przez rośliny

Zdjęcie: 12aa4007fab472f6m.jpg



Nazwa: Wiciowce, orzęski

Wygląd: biała, mleczna woda ze słabą przejrzystością

Przyczyna: procesy gnilne, organiczne składniki pokarmowe

Zdjęcie: 3befb4ac95e60d51m.jpg



Nazwa: Zielone glony nitkowe

Wygląd: długie, cienkie zielone nitki

Przyczyna: zbyt mała konsumpcja składników pokarmowych przez rośliny

Zdjęcie: 5788b64ca24ec7e2m.jpg



Nazwa: Zielone glony pędzelkowe

Wygląd: krótkie zielone glony nitkowe bardzo gęsto rosnące

Przyczyna: zbyt mała ilość szybko rosnących roślin, stare, zużyte świetlówki

Zdjęcie: 872b0acd8b4b5f20m.jpg


Nazwa: Niebiesko-zielony glon, Cyjanobakteria (sinica)

Wygląd: zielono-niebieski śliski nalot, gęsto pokrywający rośliny i dekoracje, nieprzyjemny zapach

Przyczyna: wysoki poziom azotanów i fosforanów, mocne napowietrzanie wody, nieodpowiednie oświetlenie

Zdjęcie: ffc23f3e519dba52m.jpg



Nazwa: Brązowy nalot: okrzemki

Wygląd: brązowe naloty pokrywające dekoracje, rośliny

Przyczyna: wysoki poziom krzemu, niewystarczająca ilość światła

Zdjęcie: 2ffce087de357bbam.jpg




Nazwa: Zielone glony pędzelkowe: krasnorosty

Wygląd: zielono zabarwiona kępka z krótkimi wiązkami nitek, która wyrasta w jednym punkcie powierzchni liścia

Przyczyna: fosforany i azotany w wodzie

Zdjęcie: f256b8f613150591m.jpg



Nazwa: Brunatne glony pędzelkowe: krasnorosty

Wygląd: pędzle z krótkimi czerwono-czarnymi nitkami, pierwsze na brzegach liści, w rozwiniętym stadium również na powierzchni liścia, również na szybie akwarium i dekoracji

Przyczyna: wysoki poziom azotanów i fosforanów, silne napowietrzanie wody, nieodpowiednie światło, rzadkie podmiany wody

Zdjęcie: 8a01b84eb6908ac5m.jpg



Nazwa: Długi glony pędzelkowe: krasnorosty

Wygląd: rozgałęzione, ciemnozielone lub czarne, nitki kilkucentymetrowej długości na roślinach i dekoracjach

Przyczyna: wysoki poziom azotanów i fosforanów, nieodpowiednie światło, zbyt mało światła, zużyte lub stare świetlówki, rzadkie podmiany wody

Zdjęcie: ee47f952b91ac113m.jpg



Jeżeli ktoś ma jakieś dodatkowe informacje to przesyłajcie je do mnie na priva lub do któregoś z adminów to będziemy zmieniać w temacie głównym

Opublikowano

dobre proponował bym umieścić to na stronie serwisu w dziale artykuły, można by było postarać się o lepsze fotki i jest świetny krotki artykuł

Opublikowano
dobre proponował bym umieścić to na stronie serwisu w dziale artykuły, można by było postarać się o lepsze fotki i jest świetny krotki artykuł


Jesli zdjecia jak i tekst sa kolegi to moznaby. Jesli jednak nie, trza by prosic o zgode mase ludzi.

Opublikowano

Hm... , a mnie zaciekawiły przyczyny powstawania cyjanobakterii.

Po pierwsze , to dokładnie nikt nie wie jakie są przyczyny ich powstawania.

Jedną z przyczyn ich powstawania , hipotetyczną , jest nie wysoki poziom PO4 i NO2, NO3 ale zachwianie równowagi między nimi.

Przyjmuje się , że proporcje te powinny wynosić 1/20, ale to też są tylko obserwacje akwarystów , nie potwierdzone naukowo.

Po drugie , warunki powstawania jakie podałeś są dobre dla innych glonów, jak i dla praktycznie każdego stworzenia w akwarium.

Nieodpowiednie oświetlenie?

To znaczy jakie?

Sinice rosną tak pod HQI , jak i pod zwykłymi świetlówkami.

Może chodzi Ci o barwę oświetlenia?

A więc miałem je i w Malawi , przy świetlówkach 8800K , miałem je też w obecnym baniaku , przy światełku 20000K , jednak po pewnym czasie zniknęły:)

Dlaczego?

Nie wiem.

Piszesz , że jedną z przyczyn jest dobre natlenienie , a więc aby ograniczyć sinice trzeba zmniejszyć napowietrzanie?

Wtedy dopiero się zacznie masakra w akwarium :!:

Po trzecie wygląd, mianowicie mogą one być zarówno czerwone , jak i niebieskie , a także czarne.


I na koniec , ale to najmniej ważne , cyjanobakterie nie są glonami :D

Opublikowano
dobre proponował bym umieścić to na stronie serwisu w dziale artykuły, można by było postarać się o lepsze fotki i jest świetny krotki artykuł


Jesli zdjecia jak i tekst sa kolegi to moznaby. Jesli jednak nie, trza by prosic o zgode mase ludzi.



niech daniel sie wypowie ale chyba juz nawet tu nie powinien tego umieszczać jak to nie jego tekst

Opublikowano

Jak mówiłem tekst powstał w oparciu o różne źródła ale w największej mierze o poradni sery (który jest darmowy tak na marginesie). Co do samych glonów nie mam takiej wiedzy raczej zebrałem i jakoś ułożyłem różne informacje.

Razem z Mateuszem wpadliśmy na pomysł, że podwiesimy temat, czy też go wrzucimy do serwisu dopiero wtedy gdy będzie on w 100% gotowy tzn.

- będą się dokładnie zgadzać warunki i przyczyny powstania

- dodamy jak zapobiec glonom na dłuższy czas i jak pomoc na szybko w razie ich wystąpienia itd (tutaj zwracam się o pomoc jeśli ktoś dysponuje jakąś wiedzą bądź informacjami które mogłyby się przydać to piszcie)

Opublikowano

Z glonami to jest tak , że w Malawi to raczej pożądane ustrojstwo:)

Jeśli chodzi o same glony , zielenice , to warunki powinny być takie jak dla każdych roślin , to moje zdanie:)

Ale jeśli chodzi o ich zaszczepienie , powstawanie , to już inna bajka i raczej jakiegoś wspólnego mianownika nie ma.

Każde akwarium jest inne , to zamknięty ekosystem więc jednego przepisu nikt nie znajdzie :(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.