Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cały czas nie jestem zadowolony z mojego nocnego oświetlenia, miałem już oświetlenie diodowe w postaci 4xled a teraz mam listwę 12xled z pollato, niby fajnie ale dalej nie to, głównie dlatego, że światło mam tylko na środku akwarium no i widać, że świeca diody..


Dziś przeglądałem allegro i w sumie przez przypadek znalazłem dział z zimnymi katodami do tuningu kompa. Tak sobie pomyślałem, czy nie nadawało by się to do oświetlenia akwarium, bo i rozmiary bardzo małe, wysokość i grubość 1x1cm. Pozostaje tylko sprawa zasilania... jak wiemy katody idą na 12V, teraz jak uzyskać 12V tanim kosztem no i tak żeby nie zepsuć samej katody.


Co o tym myślicie?

pozdr.

pysi

Opublikowano

Ja posiadam katody. Jeżeli ci chodzi o takie np.http://www.allegro.pl/item462642758_rev ... _31cm.html


Posiadam 4szt takich katod. I jeżeli chcesz je wykorzystać do nocnego oświetlenia to zależy, jakie masz akwarium, bo te katody mocno świecą dają dużo światła. Plusem jest to, że przy małym poborze prądu 8w dają dużo światła. Minusy to takie, że trzeba je uszczelniać sylikonem żeby się woda nie dostała. A po drugie, że po jakimś czasie upala się drucik przy wejściu kabelka do katody i trzeba ją rozbierać i lutować. Dlatego ważne jest, aby umocować tak te kabelki żeby się w ogóle nie ruszały to może wtedy się nie upalą. Unikniesz tego faktu.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Ja posiadam cos takiego jak Extremelight Moon


Extremelight Moon to nowy standard w symulowaniu oświetlenia księżycowego

Dzięki odpowiedniej zabudowie i teflonowanemu kablu można umieszczać Extremeligt Moon w pobliżu innych żrudeł światła nawet żarników HQI

Kąt oświetlenia został tak dobrany że przy wysokości montażu 30 cm nad powierzchni wody średnica wiązki świetlnej ma obszar 1,6 metra

Wiązka świetlna daje efekt świetlnych "mroczków" podobny rezultat jak światło HQI

Obudowa wyposażona w magnesy ułatwiające jej zamocowanie

Długość kabla zasilającego 3 metry z czego 1,2 metra kabla teflonowego na przeniesienie przez obszar o wysokiej temperaturze otoczenia do 200 stopni C

W komplecie zasilacz sieciowy


http://www.thcskiba.com/sklep/product_i ... d5520ee04f

Opublikowano

Kurcze bawiłem się za małolata trochę katodami do PC... I jakoś nie mam przekonania...


Inwestery często się paliły... a tutaj dochodzi na wilgoś.. a raczej nie ma mowy o ich uszczelnieniu bo się ugotują...


Może w praktyce się to sprawdzi... Ale ja pionierem nie będe... chociaż mam w domu na pewno jakieś sprawne katody (heh na pewno UV)... dajcie znać jak to sie spisuje... 8)



Kolego a napisz nam coś z własnych odczuć a nie z marketingowego bełkotu... Bo technicznie mnie to coś nie przekonuje.. Jedna dioda, temp max 75stopni, montaż na magnes... kurcze moja lampa jest aluminiowa ale można się od niej normalnie popażyć.. nie mieżyłem ile ma stopni... I jeżeli jest to faktycznie 1 dioda to cena jest na prawde KOSMICZNIE EXTREMALNA ;D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.