Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Założyłem wczoraj kotnik w akwarium 45l, dziś do niego dokupiłem pokrywce z świetlówką. Po podłączeniu jej do prądu okazało się że strasznie migocze, wręczże jak stary monitor z ustawionym odświeżaniem na 60Hz :(.

Czy to oznacza ze świetlówka jest wadliwa czy tak to juz jest z małymi świetlówkami?

Czy można to jakoś rozwiązać?

Opublikowano

Może problem tkwi w starterze?albo uszkodzony,albo źle dobrany.Powiem Ci,że jak kupiłem pokrywe w sklepie (też do kotnika) to nie dość że starter był uszkodzony,to jeszcze dużo za mocny jak na tą świetlówkę.W efekcie dość szybko się spaliła.


Pozdrawiam-sision

Opublikowano

Co do migotania malych swietlowek to wrecz przeciwnie, nie powinno to miec miejsca. W 63L na magnetycznym zaplala sie od reki bez migotania, zgrzytania i tym podobnych numerow.


Ja rowniez bym stawial na slaby starter.


Pozdrawiam!

Marcin

Opublikowano

odpala sie szybko, ale jak zaczyna juz swiecic pełnym swiatłem to to zaczyna migotac i jak na moje zdanie to doś ostro swieci

Opublikowano

Sluchaj sprawdz jaki jest stan swietlowki na bokach... znaczy czy jest wypalona... Swietlowki wlasnie wtedy migocza. jak masz mocna zjarana sproboj wlasnie ja zamienic.

Opublikowano

to jest nowa pokrywa i świetlówka, zatem nie jest wypalona :(, nie wiem czy to woada i mam isc reklamowac czy tak juz maja małe siwtlówki

Opublikowano

Słuchaj jedyne co moge ci jeszcze doradzić z rzeczy na których bedziesz sie znał to wymiana okablowania wychodzącego i wchodzacego do dławika, no i spróbój zmienić starter.

Tylko moje pytanie... jak bardzo Ci ona miga bo świetlówka każda miga... ?! ona ma 50Hz takze jest to widoczne gołym okiem.

Jezeli to co napisałem nie pomoże no to pozostaje wimiana dławika ale powinienes miec to na gwarancji.

Opublikowano
Raczej nie każda miga 8)

Ta świetlówka ma prawdopodobnie wadę produkcyjną.

Ja na Twoim miejscu bym ją reklamował :D




Jestem elektronikiem od 10 lat... uwierz Daniel każda świetlówka miga, tak jak żarówka, ekran w telewizorze itp... to sie nazywa prąd zmienny (50Hz) ;)

Ale oczywiscie swietlówka gdy zaczyna sie wypalać bądź ma jakąś wade miga z mniejszą częśtotliwościa.




Spróboj wlozyc inna najlepiej sie przekonasz:)

Opublikowano

czester ja miałem na myśli to ,że przy normalnej pracy migotanie to nie jest takie widoczne :D Dopiero przy wypalaniu się świetlówki widać to wyraźnie , lub wtedy gdy świetlówka ma wadę produkcyjną:)Zapłonnik ( starter) nie ma nic do świecenia po załączeniu świetlówki można go wyjąc i nie przeszkadza w pracy.

A o prądach coś wiem :twisted: (uczę zawodu elektryka- autamatyka :D )

A w tym zawodzie siedzę od jakiegoś czasu 8)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.