pastel Opublikowano 12 Października 2008 Autor #21 Opublikowano 12 Października 2008 Więc jako założyciel tematu odpowiem jak to wyglądało w praktyce... Zakup u Malawiana, (z tego miejsca serdecznie pozdrawiam pasjonata-hodowcę!; naprawdę super sprawa) ryby dowiozłem po części (niestety)! Stało się tak, że wszystkie samice trewavasae padły w nocy (zero napowietrzania). Rano od razu podmianka wody i napowietrzanie ręką ;-). Tak też robiłem w pociągu. W efekcie padły wszystkie samice trewavasae. Dowiozłem wszystkie 5 rdzawych, samca trewavasae, który nie miał najlepszych rokowań; samca red-red, którego mi brakowało. W pociągu próbował wyskoczyć z wiaderka samiec trewa jak i rdzawe z powodu braku tlenu (UWAGA! Nigdzie nie mogłem dostać tlenu, na miejscu w tabach! Wybaczcie, może za słabo znałem Kraków - turysta!), w którym miałem ryby. Podmiana, machanie ręką w wodzie i jeszcze kilka podmian, pozwoliły mi na dowiezienie ryb przez 8h. Po wpuszczeniu ryb do akwa na początku siedziały na dnie, ale po 2 dniach odżyły; do dziś dnia cieszę się ich zdrowiem! Czekam na pełne ubarwienie (trochę to potrwa ;-)). Więc wniosek, radzę jednak bardzo silnie napowietrzać H2O, bo kompletu nie będzie... Pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się