Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

witam chcialbym o cos zapytac korzystajac z tematu

sam mam 112l jak narazie a w nim 1+3 p. saulosi ale w krotkim czasie chcialbym ten zbiornik zmienic na znacznie wiekszy wiec powoli zbieram rozne informacje i tak pytalem o polaczenie p. saulosi z L. caeruleus , otrzymalem rozne odpowiedzi ale chyba jednak sprobuje (jeszcze nie jestem pewny)

moj znajomy ma ladne L. caeruleus i chcial mi je "podarowac"(stad moj pomysl ) tylko ze wiekszy zbiornik nie bede mial wczesniej jak we wrzesniu lub pazdzierniku wiec moje pytanie brzmi czy moglbym je wrzucic na ten okres do mojej 112 ??? (choc dobrze wiem ze niema tam miejsca na dwa gatunki)

jesli to nie jest zbyt na miejscu to nie bede sie napalal same saulosi tez mi sie bardzo podobaja ale tak dla swietego spokoju chcialem zapytac ;)


A nawiazujac do tego tematu nie mam zbyt duzego doswiadczenia z malawi ale napewno po przeczytaniu kilku roznych tematow nie polaczyl bym tych gatunkow w moim 112 l akwa ani zadnych innych. Po niedlugiej obserwacji nawet moge sie zgodzic ze to akwa nie zabardzo nadaje sie nawet na moje 4 rybki a myslalem zeby dodac jeszcze 1+3 i dlatego chce wieksze szkielko :)

pozdrawiam

dzieki

Opublikowano

moglaj, jakiej wielkości są oba gatunki? bo to ma znaczenie w tym przypadku. Jak to jakieś małe gnojki, to może się udać, jak już większe ryby, to będzie ciężko.

Opublikowano

witam sauloski ktore mam nie sa zbyt duze ale najwieksza samica juz nosi:) no maja ok 4/5cm a yellowki sa nieco mniejsze

co do polaczenia tych ryb to dalej nie jestem pewny bo nie wiem czy dam rade z dieta chce sprobowac ale nie mam zbyt duzego doswiadczenia, z drugiej strony jak nie sprobuje to nigdy sie nie dowiem czy dam rade z tym ze niechce zle dla ryb

pozdrawiam

Opublikowano

Powiem tak:

Ryb bym nie łączył docelowo w jednym zbiorniku.

Jeśli chodzi o "przetrzymanie" Caeruleus w Twojej 112 - nie jest źle z wielkością ryb, ale pewności, że wszystko będzie ok mieć nie możesz. Jak to u pyszczaków :wink:

Opublikowano

czesc a ja powiem tak:

skoro ty juz doswiadczony malawista nie laczyl bys tych ryb(dieta??) to ja tez nie bede tego robil nie powiem bo podobaja mi sie i te i te ale nic na sile. :)

dzieki i pozdrawiam

Opublikowano

Nie połączyłbym właśnie ze względu na żywienie. Owszem, na upartego jakoś by się udało, ale nie było by to komfortowe rozwiązanie dla ryb. Są tacy, co powiedzą, że można. Że jakoś tą dietę się połączy. Ja osobiście jestem na nie, choć mi też oba gatunki się podobają :wink:

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
Zawsze interesowały mnie akwaria typu Malawi teraz jestem pewien we wrześniu urządzam takie akwarium

akwarium 112 l czyli absolutne minimum większego nie mogę mieć

pozdrawiam Frol



W moim planie (całkiem całkiem najpierwszym) chciałem akwa 112 litrów, a do niego saulosi, tylko i wyłącznie.

Tutaj zaznaczam, że jestem dopiero w pieluszkach w temacie malawi, a moją decyzję (tą powyżej) podejmowałbym na podstawie opini bardziej doświadczonych tutejszych forumowiczów.

  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano
Skoro wiesz, że źle chcesz zrobić, to po co piszesz na tym forum? tutaj nikt Ci nie pogratuluje takiego pomysłu. Ja uważam, że 112 litrów, to za mało nawet na jeden gatunek. Ewentualnie jest to opcja do przyjęcia, jeśli wiesz, że zmienisz zbiornik na większy w późniejszym czasie. Jeśli musi być to 112l, to możesz mieć w nim tylko jeden gatunek i z pewnością nie jest to Caeruleus. Może to być Saulosi, o którym piszesz.


A jaki masz pomysł na filtrację zbiornika?


[google:27szw1xz][/google:27szw1xz] ludzie przevierz 112L TO JEST WYMIAROWE DUŻO CZYTANIA PRZED WAMI

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.