Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
dla mnie w ogóle temat bez sensu,


no bo albo chce sie mieć biotop malawi albo rak'arrium albo akwarium-smietnik 8)


Idac tropem rakow, wpuść tam jeszcze zolwia wodno-ladowego, traszke, parę glonojadow.


Ostatnio w modzie są krewetki red-cherry :twisted:



wow ze 126l robisz malawi - ale rady dajesz mnie?! ;p (lol)

pozdrawiam.

Opublikowano

mikem,

ja nie daje rad tylko przedstawiam swoj punkt widzenia, a dla mnie to glupi pomysl...obojetnie czy mam 126l czy 300l,

no chyba ze mialbym np. 2800l :lol:


w naturze zyja sobie wspolnie rozne gatunki ale to nie znaczy ze w malych zbiornikach ma to sens.

jak widac: http://www.malawicichlidhomepage.com/ze ... pinus.html

sa i kraby malawi


jednak w naturze nie ma znaczenia czy rak/krab zje pyska czy nie lub na odwrót.


Jest to tak duzy biotop i taka duza ilosc ryb ze nawet jak jednej nocy stadko krabow zje 100 pyskow to nie ma znaczenia dla jeziora.

W akwarium jest inaczej.


Jednak skoro uwazasz ze wiekszosc jest w bledzie to, po pierwsze po co pytasz na forum, po drugie wrzuc sobie raki i obserwuj co sie bedzie dzialo, jednak nie wymagaj aby wszyscy byli zachwyceni tym pomyslem.

Opublikowano

skoro sam znalazles info o innych stworzeniach w jeziorze niz tylko ryby :) to gratuluje a zarazem udowadnia to moja teze, ze moga one dzielic akwa jesli zapewni sie im warunki. Co do nieakceptacji pomyslu - to ani Ty ani Pooh raczej nie macie zwiazanych z hodowla blue lobstera doswiadczen, a o takie mnie sie glownie rozchodzilo.

pozdrawiam.

Opublikowano

Nie wiem co ci to udowadnia?

Malawi poprzez swoje pochodzenie i budowe zawiera w sobie tak naprawde wiele roznych biotopow

ktore prawie niewiele ze soba maja wspolnego, od roslinnych, przez wulkaniczne po kamienie i skaly.


To tak jakbys stwierdzil ze trzymanie Saulosi i Demasoni w akwa np. 126l. jest spoko bo przeciez pochadza z tego samego biotopu.


ale jednak skoro chcesz eksperymentowac to polecam jeszcze inne fajne zwierzatka z Malawi:


Malawispongia echinoides

Lanistes solidus

Potamonautes lirrangensis

Caridina nilotica

Opublikowano

aaaa jak to blue lobster to luzik - sorki nie wiedzialem....


...ale znalazlem pare informacji:

http://www.aquaforum.pl/viewtopic.php?p=54405


"...Potrzebuje temperatury pomiędzy 25-30 stopni. Jest ekstremalnie agresywny w stosunku do swojego gatunku i na pewno będzie polował na ryby w zbiorniku. Podobno jest strasznie przebiegły i potrafi się zaczaić na rybę lub skoczyć na nią z wysokości."


To chyba w sam raz dla pyskow :mrgreen:

Opublikowano
aaaa jak to blue lobster to luzik - sorki nie wiedzialem....


...ale znalazlem pare informacji:

http://www.aquaforum.pl/viewtopic.php?p=54405


"...Potrzebuje temperatury pomiędzy 25-30 stopni. Jest ekstremalnie agresywny w stosunku do swojego gatunku i na pewno będzie polował na ryby w zbiorniku. Podobno jest strasznie przebiegły i potrafi się zaczaić na rybę lub skoczyć na nią z wysokości."


To chyba w sam raz dla pyskow :mrgreen:



szczegolna moja uwage zwrocilo w tym cytacie slowo "podobno" - czyli ktos znowu glosi herezje a nie wie nic.

pozdrawiam.

Opublikowano

a na rekach ( na zdjeciu ) pewnie trzyma sztucznego...


no dobra , widze ze jestes zdeterminowany i nie trafiaja do ciebie informacje.


To podeslij tylko kiedys fotki akwa jak juz lobsterek podrosnie... :twisted:

Opublikowano
a na rekach ( na zdjeciu ) pewnie trzyma sztucznego...


no dobra , widze ze jestes zdeterminowany i nie trafiaja do ciebie informacje.


To podeslij tylko kiedys fotki akwa jak juz lobsterek podrosnie... :twisted:



wydaje mi sie, ze moze to byc jeden z tych http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=h ... image&cd=3

tzn jesli chodzi o tego na rekach, poniewaz jest to prawdziwy blue lobster natomiast slodkowodny pomimo, ze nazywany potocznie tak samo jest to crayfish.

pozdrawiam

ps. jesli chodzi o zdjecia to sa w galerii "inni mieszkancy"

Opublikowano

No i podobno dotyczy : "Podobno jest strasznie przebiegły" a nie że jest podobno agresywny, czy podobno dorasta do 20 cm i NA PEWNO będzie polował na ryby (to tak jak byśmy czepiali się każdego słowa).

Ale w sumie sam bym po Twoich postach zobaczył zdjęcie tego raka w Twoim akwarium współistniejący z pyszczakami.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.