crav Opublikowano 7 Maja 2024 #11 Opublikowano 7 Maja 2024 6 godzin temu, jaras napisał(a): @S_owa Myślałem, że zabudowa boków zajmuję więcej miejsca.... Oczywiście - próbuj z drapieżnikami. Jeżeli chodzi o champsochromisa, to przyznam, że nigdy nie widziałem tej ryby na żywo. Ale Wojtek w swojej książce napisał, że dorasta do 40cm i zdarzają się też większe egzemplarze. Dlatego od razu wykreśliłem go z mojej obsady. Wiem, że kiedyś te ryby miał Zbyszek @crav z nim pogadaj, albo może sam tutaj napiszę. Tak miałem champso w tym też wf kawał ryby, ake tylko bucco był większy... z tego co pamiętam to nie niedorosł żaden do 40 cm
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. S_owa Opublikowano 2 Lipca 2024 Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #12 Opublikowano 2 Lipca 2024 Po +/- 60 dniach od zalania zbiornika przyszedł wreszcie czas na mieszkańców. Wcześniej jako zwiadowca/tester warunków w akwarium bardzo długo pływał już samiec m. msobo, a na kilka dni przed wprowadzeniem ryb wpuściłem jeszcze 4 sztuki synodntis petricola (2 dorosle i 2 średnie osobniki). Przy starcie skorzystałem też z drugiego akwarium - kulki maxspect moczyły się tam w filtrze chyba od marca, a po założeniu akwarium stopniowo je dokładałem. Ostatni największy rzut dodałem przed wpuszczeniem ryb. Ogólnie cały cykl azotowy i wstępny okres dojrzewania akwarium przeszedł bez najmniejszych problemów. Dopiero po około 40-45 dniach na tle strukturalnym zaczęły pojawiać się pierwsze wyrazne okrzemki, na pewno przyczyniło się do tego mało intensywne oświetlenie, którego czas został sukcesywnie wydłużany. Przy wpuszczeniu kilkunastu ryb, w świeżym akwarium może oczywiście dojść do pewnego zachwiania parametrów, ale mam nadzieję, że cierpliwość i podjęte przy starcie działania spowodują, że obędzie się bez dużych komplikacji. W poczatkowych planach miałem podzielenie ,,zakupów" na dwie partie aby biologia lepiej zniosła napływ nowych organizmów, no ale jak większość osób zdaje sobie sprawę pozyskanie drapieżników w akceptowalne zbliżonej wielkości to spore wyzwanie i jeśli jest możliwość skompletowania obsady to grzechem byłoby nie skorzystać. W sobotę 29 czerwca udałem się po ryby do Sebastiana z Tanganika Konin. Tak zbaczając na jedno zdanie z relacji dotyczących własnego akwarium, muszę przyznać, że fajnie zobaczyć na żywo kilka gatunków, które wcześniej widziałem tylko na stronach: tanganika i malawi si, także zdecydowanie polecam. Co do samej obsady to od wstępnego ,,projektu" i pierwotnej koncepcji do ostatecznego zamówienia, w sumie nic się nie zmieniło. ###Obsada na obecną chwile: 1) Champsochromis Caereuleus 1+1 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+2 4) Buccochromis Rhoadesii 3 szt. (1+2 ???) 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Tyrannochromis macrostoma 1+0 W sumie na obecną chwilę zagościło u mnie 13 ryb (+ wspomniane wcześniej 4 synodotisy) Docelowo w ciągu najbliższego miesiąca lub maksymalnie dwóch do obsady dojdą na pewno 2 samice dimidiochromis (na obecną chwilę sam samiec, a bardzo ,,potencjalne" samice miałyby z 6 cm więc trochę małe). Rozważam też: - dołożenie jeszcze 1 samicy Nimbo (doprowadzenie do układu 1+3) - jest też pomysł z samicą tyrano (obecnie sam samiec) Doliczając dwie samiczki dla samca Dimidio w akwarium będzie pływało 15 ryb (nie licząc synodontisów), przy ewentualnym dołożeniu samicy tyrano (obecnie sam samiec) lub/oraz samicy nimbo licznik obsady zatrzyma się na 16/17. Ogólnie rozważałem zarówno zakup obsady w wersji bardzo młodych osobników (5-7cm) oraz już lekko podrośniętych młodziaków (8-14cm). Ostatecznie okazało się że łatwiej będzie skompletować obsadę w tym drugim rozmiarze, mając teoretycznie wstępna gwarancję płci (oczywiście niespodzianki są zdarzają). W każdym razie nie licząc Bucco, które mają około 8,5 może 9 cm układ płci u pozostałych gatunków jest jasno ustalony. U Buccochromisów było oczywiście uroczyste zajrzenie ,,pod ogonek" no ale przy tak młodych rybach ryzyko błędu jest ogromne. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Przed wpuszczeniem ryb nie było jakiegoś oficjalnego mierzenia ale jeśli chodzi o samce to Champsochomis ma 15, no może 16cm, Fossorchromis 13/14cm, Dimidiochromis 12/13cm, Nimbochromis 11cm i Tyrannochromis około 9cm. Także niby to jeszcze dzieciaki ale będąc przyzwyczajony do rozmiarów mbuny, można powiedzieć, że już na starcie te większe osobniki ,,to kawał ryby". Od wpuszczenia ryb minęły dopiero 3 doby także ciężko cokolwiek konstruktywnego napisać o zachowaniu, ALE ... Po X latach trzymania mbuny, wcześniej miesożernej Tanganiki czy pielęgnic głównie z Ameryki Południowej można powiedzieć ,,jest bardzo spokojnie". Oczywiście taki stan utrzyma się pewnie tylko do pierwszego tarła, ale zobaczymy, może nie będzie aż tak źle. W każdym razie fajnie wreszcie popatrzeć na tętniący życiem zbiornik. Szczególnie te większe osobniki już cieszą oko i pięknie prezentują się w akwarium. 11
TomekT Opublikowano 2 Lipca 2024 #13 Opublikowano 2 Lipca 2024 Całość świetnie się prezentuje, piękne "bandyckie" pyski. ciekawe, jak tester Msobo się odnajdzie, widać go na czwartym zdjęciu od końca. Powodzenia, niech ryby rosną zdrowo. 1
S_owa Opublikowano 2 Lipca 2024 Autor #14 Opublikowano 2 Lipca 2024 Msobo oczywiście przy najbliżej okazji wraca do drugiego zbiornika z mbuną. Na chwilę obecną dwie próby wyłowienia tego nygusa zakończyły się moją porażką. Akwarium nie jest zagruzowane, ale żyjąc w samotności dokładnie poznał wszelkie szczeliny w tle strukturalnym i złapanie go nie będzie takie łatwe. Mbune czasami karmię z ręki lub przyklejam im tabletki ze spiruliną. Po dwóch latach ryby mi tam ufają i nie miałem problemu wyjąć ręką konkretnego upatrzonego samca i przełożyć do drugiego akwarium. Msobo oczywiscie będąc sam w nowym akwarium nie był już taki ufny ale teraz przy tylu głodomorach już dużo pewniej i na dłużej podpływał do tafli, także kilka razy ich jeszcze nakarmię i będę próbował go złapać. Poza tym myślę, że pomijając kwestię różnic pokarmowych przez kilkanaście następnych miesięcy byłby w tym akwarium nie do ruszenia. Aktualnie msobo jest totalnie ignorowany i pływa najczęściej w centralnej części akwarium (przywłaszczył sobie teren w okolicach dwóch największych kamieni). Co ciekawe jednymi rybami, które czasami są przeganiane przez msobo są 3 buccochromisy. Upatrzył sobie tylko ten gatunek, a w kierunku bardzo zbliżonego rozmiarem tyrannochromisa i odrobinę mniejszych samic nimbo nawet nie drgnie. Pomijając kwestię tego Pana, który tylko chwilowo przedłużył pobyt w tym ,,hotelu" od pierwszego dnia rzuca się w oczy zachowanie samca Fossorochromis, który nawet na chwilę nie odstępuje swoich dwóch Panienek. Nawet jeśli jakimś cudem, na chwilę popłynie w innym kierunku, opłynie kamień i straci je z pola widzenia to od razu skanuje teren, cyk i znowu jest już przy dziewczynach i tak całą trójką ,,ramię w ramię" przez kolejne X minut przemierzają zbiornik. Jest to jakaś tam ciekawostka bo gdy popatrzę na moich asów z drugiego zbiornika to tam żaden ,,dżentelmen" nie wytrzymałby bez molestowania koleżanki, a dziewczyny też nie byłby chętne tak pływać w trójkącie tylko wolałyby dać sobie po razie w celu przypomnienia hierarchii. Także na pierwszy rzut oka widać odmienne zachowania, które wcześniej mogłem jedynie zobaczyć na dłuższych filmach z drapieżnikami na YT czy przeczytać na forum. 2
TomekT Opublikowano 4 Lipca 2024 #15 Opublikowano 4 Lipca 2024 Super wszystko się prezentuje. Nie wiadomo, co oglądać - ryby, czy mecze. Jedyne, co mi "przeszkadza" w tym pięknym projekcie to białe kolanka/wyloty wody. Nie myślałeś o zastąpieniu przezroczystymi, z plexi/akrylu? Zawsze mniej rzucałyby się w oczy. Wiem, że duże średnice są nieprzyzwoicie drogie, ale kilkadziesiąt złotych w porównaniu do kosztu całości to pryszcz. Albo pomalować lub założyć koszulkę termokurczliwą, @marcin73m chyba tak u siebie robił. 2
marcin73m Opublikowano 4 Lipca 2024 #16 Opublikowano 4 Lipca 2024 36 minut temu, TomekT napisał(a): Albo pomalować lub założyć koszulkę termokurczliwą, @marcin73m chyba tak u siebie robił. Dokładnie Tomku, czarna koszulka termokurczliwa. Tak to wyglądało. A przy ostatnim projekcie użyłem gumy w sprayu. Też dobre rozwiązanie. Kilka warstw i jest trwała powłoka. 1 1
S_owa Opublikowano 4 Lipca 2024 Autor #17 Opublikowano 4 Lipca 2024 @TomekT @marcin73m Super pomysł zarówno koszulka jak i guma w sprayu bo zdecydowanie jestem zdania że wszelkie kolanka, wyloty w kolorze czarnym jakoś zdecydowanie mniej szpecą. Ogólnie wyloty są szare. W kolorze białym są rury(hydraulika) i po delikatnym obniżeniu wylotu jakieś 2 cm tego białego koloru wylądowało poniżej tafli (a biały też jakoś bardziej mnie męczy i rzuca się w oczy niż nawet szary). Tutaj nie chodzi o kilka złotych za kolanko, tylko zwyczajnie średnica rur dostępnych w sklepach budowlanych różni się nieznacznie od średnic typowo akwarystycznych, wiec dokupienie ładnej, akwarystycznej końcówki nie było możliwe. W wolnej chwili mam w planach jeszcze przetestowanie jednej konfiguracji wylotu (tego z lewej strony) więc przy okazji może popracuje jeszcze nad tym kolorem. 2
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. S_owa Opublikowano 1 Września 2024 Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #18 Opublikowano 1 Września 2024 Krótka aktualizacja po 4 miesiącach funkcjonowania akwarium. Od wpuszczenia obsady minęły 2 miesiące. Około 4 tygodnie temu obsada została uzupełniona o brakującą samice dimidiochromis, mającą 9 może 10cm. Na chwilę obecną jest dość spokojnie, start odbył większych komplikacji. W trosce o mieszkańców przez pierwsze tygodnie po wprowadzeniu ryb stosowałem podmianę wody, co 3/4 dni, poźniej przeszedłem na 5dni, ostatnio działam już raz w tygodniu. Ponad 100dni od zalania spowodowało, ze tło strukturalne porosło na brązowo, co w moim mniemaniu dodaje zbiornikowi naturalności (choć oczywiście są gusta i guściki). Samce przesadnie nie szaleją, ale Champso, Fosso i Nimbo miały już podejście do pierwszego tarła. Nimbo jako jedyny z tego towarzystwa daje się we znaki dziewczynom, ale wszystko okresowo i w granicach przyzwoitości. Choć na tą chwilę jest to ryba z największym temperamentem i mimo, że jest zauważalnie mniejszy od Fossochromisa i Champsochomisa i bardzo często to on rozdawał karty w zbiorniku. Najbardziej wyrośnięci panowie trzymają poziom, Fossorochromis cały czas dostojnie pływa w bliskiej odległości od swoich samic i nie wdaje się w konflikty z innymi mieszkańcami. Największe spięcie, które zaobserwowałem było z udziałem Nimbochromisa i Champsochomisa, chłopaki dość długo poprezyli muskuły, później dali sobie po razie i zajęli się swoimi sprawami. Mimo wszystko większych konfliktów na chwilę obecną nie ma. Champsochomis i Nimbochromis ma już za sobą udane tarło, samice pływją z ikrą w pysku. W okresie poprzedzającym tarło champso przekopał lewy bok zbiornika i tam zapraszał partnerkę. W tym czasie champso lekko zdominował akwarium ale ciężko mówić o jakimś znęcaniu się nad innymi mieszkańcami. Zarówno samiec jak i samica Dimidio, które często pływają w górnym partiach zbiornika były czesto ignorowane przez Champsochromisa. Inne ryby najczęściej przebywały w środkowej i przeciwnej części akwarium, a próby dopłynięcia w rejon, którym chwilowo zawładnął samiec chamspo nie kończyły się uszczerbkiem na zdrowiu tylko raczej zmierzeniem wzrokiem i nastroszeniem płetw. Widząc takiego nabuzowanego samca nikt za wyjątkiem samca nimbo nawet nie myśli o jakiekolwiek konfrontacji czy sprzeciwie. Ogólnie ryby są jeszcze młode i w takich sytuacjach nie ma przesadnej agresji, tylko bardziej respekt do największego mieszkańca. Najwięcej złej krwi było właśnie między champso, a samcem nimbo, ale w tym czasie nimbo raczej niechętnie ale schdzil z drogi champsochromisowi i nie było powtórki z dnia, w którym doszło do spięcia (bynajmniej ja takiego nie zaobserwowałem, a stan płetw i łusek też nie wskazywał na jakieś spięcia i dotyczy to ogółu mieszkancow). Tak jak wspominałem Nimbo też już zbajerował jedną samice i było to pierwsze udane tarło w tym zbiorniku (mimo, że samice są dość małe i nie spodziewałem się że jego zaloty zakończą się inkubacją). Ogólnie w okresie tarła champso na dłużej obierał prym w zbiorniku, Nimbo działał szybko i intensywnie. W przeciwieństwie do chmpso, Nimbochromisy jako miejsce do tarła wybrały zupełnie inne miejsce, blisko tylnej części zbiornika - tła strukturalnego, przez co nawet w czasie kiedy samic Nimbo był najbardziej pobudzony 85-90% akwarium nadal było do dyspozycji pozostałych ryb. Ogólnie było bardzo spokojnie ale z takich ciekawostek to przed samym złożeniem ikry mała samica pomagała samcowi odgonić inne ryby i w tym czasie szczególnie drażnił ja tyrranochromis, do którego ochoczo startowała. On nie pozostawał jednak dłużny, ale kończyło się raczej tylko na wzajemnym stroszeniu płetw i wymianie ,,uprzejmości". Będąc przy małym Tyrrano to na obecną chwilę dość spokojny zawodnik, ale w sytuacjach jakiś spięć nie pozwala sobie w kaszę dmuchać i nie pozwala sobie aby ,,od tak go zaczepić". Podczas karmienia to też dobry gagatek i jak karmię czymś extra to zawsze złapie coś dla siebie i mimo, że trochę większe kąski dedykowane są dla największych gabarytowo mieszkańców to właśnie Tyrrano i samiec Nimbo działają najskuteczniej przy stole. To jeszcze około 10cm maluch, ale mimo, że nie nabrał jeszcze masy i ma dopiero 1/3 docelowej wielkości to jednak z każdym centymetrem wygląda bardziej dostojnie i ten wielki pysk (względem całego ciała) robi robotę, przez co jest jednym z moich ulubieńców. W kwestii jakiś problemów to jedyna ryba, która miała trudniejszy start był samiec Dimidiochromis. Wszystkie ryby, można powiedzieć, że od pierwszego karmienia wiedziały co się będzie działo gdy tylko uchyli się pokrywa. W komplecie czekały, aż popłynie manna z nieba. Tzn wszystkie za wyjątkiem samca Dimidio. Początkowo ten nic sobie nie robił z tego, że wszyscy współmieszkańcy czekali na szame, a jak już pokarm pojawial się w toni to coś tam złapał, ale był apatyczny i nie przejawiał wielkich chęci do napełnienia brzucha. Widziąc to szczególnie, w 2 i 3 tygodniu od wpuszczenia ryb dosłownie ,,polowałem" na tego samca wrzucając jedzie, karmiąc tak aby pokarm doslowanie spadał mu do pyska. Na szczęście Dimidio stopniowo zaczął przyjmować pokarm, a później jadł więcej i więcej oraz stawał się mniej wycofany. Po jakiś 3 może bliżej 4 tyg od momentu wprowadzenia ryb dimido był już jednym z pierwszych czekających na smakołyki, choć ogólnie jest bardzo spokojny i schodzi z drogi szczególnie osobnikom o zbliżonej wielkości i większym. Jedyna przykra sytuacja, o której trzeba wspomnieć to nieudane wprowadzenie jednej potencjalnej samicy Dimidiochromisa. Około 4 tygodnie temu zakupiłem 2 samice (o jednej wspominałem na wstępie). Wyraźnie większą z tej dwójki pływa do dzisiaj, ma jakieś 10cm. Mam wrażenie, że już minimalnie podrosła i w momencie wpuszczenia była jeszcze ciut mniejsza nic obecnie. Nie jest to jednak istotne ... Ciekawsze w tej historii jest to, że druga - mniejsza, potencjalna samica mająca około 7cm bezpowrotnie zniknęła pod osłoną nocy. Nie wiem kto do tego najbardziej się przyczynił ale na pewno głównym winowajcom był, któryś z największych mieszkańców tj. samiec i samica chmpso oraz samce fosso, nimbo i dimidio. Przykre i brutalne no ale niestety nie udało mi się od razu kupić samicy, a później dostępna była tylko 1 trochę większa. Kupując mniejsza (potencjalna) samice nie miałem jakiś olbrzymich obaw. Gabarytowo wydawała się zbliżona do samic nimbo. Dopiero przy wpuszczaniu widziałem różnice w wielkości (względem największych mieszkańców). Mimo wszystko wydawało mi się, że pozna wszystkie zakamarki akwarium i sobie poradzi. Po wpuszczeniu też bacznie obserwowalem zbiornik. Najmniejszy Dimidio unikał szczególnie większych ryb, które jednak totalnie go ignorowały. Najbardziej zainteresował się nim Tyrannochromis, który miałem wrażenie, że dosłownie mierzy niewiele mniejszego od siebie osobnika, sprawdzając czy ewentualnie ten może zmieścić mu się do ,,paszczy". Ostatecznie skończyło się tylko nerwowym przegonieniem i próbą zastraszenia. Niestety rano po rybie nie było już śladu. Kończąc ten wątek trzeba przyznać, że mimo niemal identycznej długości względem najmniejszych samic Nimbochromisa to jednak przewagą nimbo był fakt, iż zostały wpuszczene w tym samym czasie oraz są zupelnie innej budowy (wyraźnie szerszej i bardziej masywnej/zbitej). Trzymając się kwestii wielkości moich podopiecznych mogę tylko nadmienić, że przez 2 miesiące ryby trochę podrosły. Ciężko tu wyróżnić jakiś gatunek ale chyba upływ czasu najbardziej widać na rosnących do sporych rozmiarów Tyrrano czy Bucco, których startowe gabaryty odbiegały od reszty. 3 osobniki buccochromisa nie wygladają już jak wystraszone przedszkolaki wśród gimnazjalistów, a Tyrrano gabarytowo jest aktualnie identycznych rozmiarów jak największy z Buccochromisów ale w przeciwieństwie do bucco, patrząc na Tyrranochromisa to już widać, że to młody drapieżnik. Pomijać sama wielkość od wpuszczenia do akwarium największy progres jeśli chodzi o wybarwienie zaliczył samiec Dimidiochromisa. Z każdym tygodniem staje się ładniejszy i bardziej wybarwiony. Wiadomo, że czas robi swoje więc Nimbo, Champso i Fosso mają trochę bardziej intensywne ubarwienie niż po wpuszczeniu do akwarium jednak oni startowali u mnie z zupełnie innego pułapu, a Dimidio początkowo był raczej szary, tylko w korzystnym świetle kolor łusek wpadał w lekki niebieski, a płetwa odbytowa miała tylko miejscowe zabarwienie na kolor pomarańczowy i czerwony. Oczywiście do pełnego wybarwienia jeszcze daleka droga, ale cieszę się, że chłopak się już zaaklimatyzował i zaczyna się ładnie wybarwiać. To chyba na tyle, bo i tak się rozpisałem. Z każdym tygodniem dzieje się więcej, więc za jakiś czas wrócę z kolejnym wpisem. Dorzucam kilka zdjęć, niestety słabej jakości. 11
jaras Opublikowano 1 Września 2024 #19 Opublikowano 1 Września 2024 Piękny projekt. Gratuluję! Szczególnie jestem ciekawy champsochromisa, na zdjęciach wygląda super. Mi się nie udało z drapolami, ale może u Ciebie będzie inaczej. Te ryby dopiero pokażą swoje charaktery. Ale to jeszcze trochę czasu minie. Oby u Ciebie było inaczej. Kibicuję i czekam na kolejne wpisy. Pozdrawiam! 2
TomekT Opublikowano 2 Września 2024 #20 Opublikowano 2 Września 2024 Super się czyta i ogląda, dzięki. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się