Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Masz rację, to zwykła ceramika. Pomyliłem nazwy. A sprawdź, czy zawory na 100 procent trzymają, bo nawet niewielki przepływ przez żywicę będzie Ci robił krecią robotę przy dojrzewaniu.

Edytowane przez pulpet
Opublikowano
21 minut temu, pulpet napisał(a):

A sprawdź, czy zawory na 100 procent trzymają, bo nawet niewielki przepływ przez żywicę będzie Ci robił krecią robotę przy dojrzewaniu.

Na 100% są zakręcone.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 23.02.2023 o 21:09, Galvin_PL napisał(a):

14.02 (Wsypałem pół łyżeczki suchego pokarmu oraz wlałem 2 ampułki Prodibio Biodigest):

Myślę , że  te pół łyżeczki  suchego pokarmu to zbyt mało  aby zaobserwować spektakularny wzrost a potem spadek  NO2 i wzrost NO3.  Prawdopodobnie cykl  się odbył tyle , że jak napisałem nie było dużych ruchów w parametrach i dlatego niewiele już daje jak sam napisałeś wrzucanie szczypty pokarmu suchego co 2 dzień.  Ja bym pomału  systematycznie wpuszczał ryby robiąc testy. Pyszczaki są wytrzymałe i bym nie obawiał się , że  padną. Na wszelki wypadek zaopatrzył bym się w coś co zbija NO2 i NO3 choćby bardzo kiedyś na naszym forum polecany Kordon Amquel Plus   lub coś działającego na tej samej zasadzie.  Ale powtarzam : na wszelki wypadek.

W czasach gdzie nie było dostępu do testów i startowało się np. na kawałek mięsa to była zasada , że po miesiącu można ryby wpuszczać w ciemno.  owszem..mamy XXI , mamy i testy.  Ale napisałem to tylko dlatego abyś się nie obawiał po 6 tygodniach.

Edytowane przez Andrzej Głuszyca
  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Zgadzam się z Andrzejem. Może nie na gęsto, ale jeśli masz taką możliwość, to wpuść wg mnie najlepiej część planowanej obsady.

Karm oszczędnie, pilnuj parametrów i powinno być ok.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano
21 minut temu, pulpet napisał(a):

Może nie na gęsto, ale jeśli masz taką możliwość, to wpuść wg mnie najlepiej część planowanej obsady.

Może niejasno napisałem ale o to mi chodziło.. Przy narybku nie będzie problemu z zakupem  w ratach (ryb)  bo i tak do redukcji płeć ryb będzie nieznana. 

Opublikowano
18 minut temu, Andrzej Głuszyca napisał(a):

Może niejasno napisałem ale o to mi chodziło.. Przy narybku nie będzie problemu z zakupem  w ratach (ryb)  bo i tak do redukcji płeć ryb będzie nieznana. 

Jasno i zrozumiałe. Ale wg mnie warto istotę podkreślić. Kolega podminowany długim czekaniem, co jest normalne i ludzkie, wyczyta "możesz wpuszczać" i zarybi na grubo, nakarmi na bogato i będzie nowy temat z cyklu ratunku. Oczywiście bez żadnych osobistych przytyków do Ciebie @Galvin_PL.

Raczej z forumowych doświadczeń 😉

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.