Piotr775 Opublikowano 29 Grudnia 2022 Autor #11 Opublikowano 29 Grudnia 2022 4 godziny temu, KapitanCzysty napisał(a): Przy takiej wielkości miały znikome szanse na przeżycie. Powinny być trochę większe od Mbuny, albo podobnych rozmiarów. W zasadzie bym się z tym zgodził. Jest jedno małe ale: 2 x razem z nimi wpuszczane były inne ryby podobnej wielkości ktòre żyją do dziś. 44 minuty temu, Tomasz78 napisał(a): Po co tak gmatwasz z aklimatyzacją, ja wpuszczam ryby od razu i jeszcze żadna mi nie zdechła. Jak kupuję ryby w SE to wpuszczam od razu. Ale tu ryby były w trasie jedne 24 godz a drugie 50 godz. Wszystkie dojechały w bardzo dobrej kondycji.
Bezprym Opublikowano 29 Grudnia 2022 #12 Opublikowano 29 Grudnia 2022 Godzinę temu, Piotr775 napisał(a): W zasadzie bym się z tym zgodził. Jest jedno małe ale: 2 x razem z nimi wpuszczane były inne ryby podobnej wielkości ktòre żyją do dziś. Nie porównuj mbuny do non mbuny. Ta pierwsza jest sprytniejsza i silniejsza dlatego sobie poradzi. Kiedyś miałem podobny przypadek, wpuściłem maluchy non mbuny do dorosłej obsady i mimo że była to noc rano żadna nie przeżyła. Nie mając w genach zakodowanego by zaraz ukryć się w kamieniach, po prost czekały sobie na piasku. Rano śladu po nich nie było.
Nath_147 Opublikowano 29 Grudnia 2022 #13 Opublikowano 29 Grudnia 2022 To w takim przypadku pomysłem może być umieszczenie w akwarium możliwie największego kotnika siatkowego i wpuszczenie do niego tego gatunku. Mbuna w pewnych granicach przyzwyczai się do obecności obcych, a nowe rybki odkryją ze w akwarium mogą być ryby które im zagrażają (będzie to dla nich też mniejszy stres).
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się