Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nigdy nie chciałem mieć rybek z Malawi - jawiły mi się jakieś takie niespokojne, za szybkie do oglądania w domu. Ale jako, że już prawie wszystko miałem i rozmnażałem, to wreszcie pszyszedł czas na Malawi.

Wiem, że na razie bałaganiarsko - wszystko chciałbym mieć. Akwa 720+100sump i małe 150 na demasconi. Podmiana wody na programatorach, ogrzewanie grzałka przepływowa.

DSC_2782.JPG

DSC_2785.JPG

DSC_2786.JPG

DSC_2788.JPG

DSC_2748.JPG

DSC_2749.JPG

DSC_2751.JPG

Opublikowano

Nie gniewaj się,ale.na razie wpuściłeś kilka ryb z Malawi do zbiornika, który ani wystrojem ani resztą obsady kompletnie nie pasuje. Kiepska jakość fotki, ale Loricaria i jakieś bystrzyki i chyba gupiki, które  widze słabo się komponują z pyszczakami. Ani temperament, ani parametry wody nie dadzą się pogodzić. Do tego, przy takim wystroju ryby z grupy Mbuna nie będą się dobrze czuły, a agresja i pierwsze trupki to tylko kwestia czasu. Twoje akwa, Twoja sprawa. Ale jak chcesz iść w Malawi, to doczytaj, jakie warunki trzeba stworzyć, uporządkuj obsadę i aranżacje, upewnij się że masz wodę odpowiednią dla swoich ryb. Wtedy będziesz mógł w pełni docenić piękno tego biotopu. Masz nie mały zbiornik, niezłe zaplecze sprzetowe. Można z tego zrobić fajną Malawke. Ale na razie, bez zdecydowanych działań w dobrym kierunku,  wróżę katastrofę niestety. 

Powodzenia

  • Lubię to 7
Opublikowano (edytowane)
38 minut temu, pulpet napisał(a):

Nie gniewaj się,ale.na razie wpuściłeś kilka ryb z Malawi do zbiornika, który ani wystrojem ani resztą obsady kompletnie nie pasuje. Kiepska jakość fotki, ale Loricaria i jakieś bystrzyki i chyba gupiki, które  widze słabo się komponują z pyszczakami. Ani temperament, ani parametry wody nie dadzą się pogodzić. Do tego, przy takim wystroju ryby z grupy Mbuna nie będą się dobrze czuły, a agresja i pierwsze trupki to tylko kwestia czasu. Twoje akwa, Twoja sprawa. Ale jak chcesz iść w Malawi, to doczytaj, jakie warunki trzeba stworzyć, uporządkuj obsadę i aranżacje, upewnij się że masz wodę odpowiednią dla swoich ryb. Wtedy będziesz mógł w pełni docenić piękno tego biotopu. Masz nie mały zbiornik, niezłe zaplecze sprzetowe. Można z tego zrobić fajną Malawke. Ale na razie, bez zdecydowanych działań w dobrym kierunku,  wróżę katastrofę niestety. 

Powodzenia

Dzięki - wiedziałem, że zbiorę minusy. Akwa z pyszczakami działa już ponad 6mcy - saulosi i elongatus się w nim rozmnożyły i młode rosną w tym akwa. A bystrzyki i sturisoma festivum zostały z dawnej obsady i przy pH=7.5 i zero azotynów/azotanów czują się OK/ nawet się rozmnażają.

Docelowo wiem, że zmienię aranżację akwa - tło strukturalne plus więcej skałek.

Edytowane przez novi
  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, novi napisał(a):

Dzięki - wiedziałem, że zbiorę minusy. Akwa z pyszczakami działa już ponad 6mcy - saulosi i elongatus się w nim rozmnożyły i młode rosną w tym akwa. A bystrzyki i sturisoma festivum zostały z dawnej obsady i przy pH=7.5 i zero azotynów/azotanów czują się OK/ nawet się rozmnażają.

Docelowo wiem, że zmienię aranżację akwa - tło strukturalne plus więcej skałek.

Tu nie chodzi o minusy. Wszyscy bawimy się tu w Malawi i chcemy, żeby było jak najlepiej. Dla ryb i akwarystów. Jeśli pojawia się krytyka, to konstruktywna😉. A że nie popieramy tutaj mieszania biotopów, to fakt, który musisz wziąć na klate. To że można trzymać ryby przeróżne razem to wiemy, a to, że ryby się rozmnażają, wcale nie oznacza, że są trzymane w optymalnych warunkach Jeszcze raz powodzenia👍

Edytowane przez pulpet
  • Lubię to 3
Opublikowano

Jak bym znał temperament pyszczków to zapewne oddałbym resztę obsady = ale sturisomy festivum miały u mnie dożywocie (jeden samiec ma ponad 20lat).  A nie znalazłem osób mających te rybki.

 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Tu Cię świetnie rozumiem. Od pół roku pozbywam się obsady z ostatniej nie malawki. Wydać byle komu ryby, koło których się kilka lat chodzi, nie jest łatwo. Ja cierpliwie czekam,.aż ostatnia ryba znajdzie mowy dom i następny zbiornik pod gruz😁

  • Lubię to 2
  • 5 tygodni później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.