Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam pewien problem przy zakupie pyśków.

Mianowicie czy posiadanie ryb jednego gatunku pochodzących z tego samego miotu wpływa niekorzystnie na rozmnażanie tych ryb.

Z tego co wiem raczej nie jest to korzystne zjawisko.

Czy powinienem szukać ryb w innym źródle aby uniknąć problemów.???

Opublikowano

Fakt, korzystne nie jest. Ma to wpływ na "jakość" narybku. Ale pamiętam, że tu na forum bardziej doświadczeni pisali, że jeśli ryb nie będziesz sprzedawał, to ok. Większość z nas bierze ryby z jednego źródła i nie ma pewności, czy ma u siebie w akwa rodzeństwo, czy nie.

Opublikowano

Tzn, jeśli chcesz je rozmnażać to dobrze by było.

Najlepiej te zostawić żęby podrosły i potem odłowić samce, a wpuścić inne. Nawet na wymiane.

Tylko pytanie czy chcesz mieć problem z narybkiem:)

Opublikowano

Większość z nas ma ryby z jednego źródła i przeważnie jest to rodzeństwo.

Nawet jeśli kupujesz ryby F1 to na 90% też to jest rodzeństwo.

Wady chowu wsobnego ujawniają się nie w 2-5 pokoleniach , ale później.

Jedyną alternatywą byłby zakup ryb z odłowu , ale to też nie daje pewności , że ryby nie są spokrewnione :D

Tak więc , jeśli ryby nie mają widocznych wad budowy , nie odbiegają wyglądem od innych , wtedy nie ma co sobie głowy zawracać:)

Opublikowano

Co do WF to większa część tych ryb z odłowu po prostu jest odlawiana również już z "ferm hodowlanych"

tylko niewielka częsć ryb pochodzi z otwartego jeziora, więc jeżeli odłów jest również zamkniety w jakich "ramach" to i tam może dochodzić do rozmnażania się wśród bliskiego spokrewnienia, jednak szansa na to jest dużo mniejsza niż w akwariach.

Opublikowano

Słuchajcie ale nie mówicie, że jeśli ryby kupi się z jednego miotu to nic nie będzie.

Nie wiem na ile moje ryby były spokrewnione ale to dziś pamiętam te dziwolągi których rodzona mamusia nawet nie poznała.

Opublikowano
Słuchajcie ale nie mówicie, że jeśli ryby kupi się z jednego miotu to nic nie będzie.

Nie wiem na ile moje ryby były spokrewnione ale to dziś pamiętam te dziwolągi których rodzona mamusia nawet nie poznała.




Czester , będzie , ale nie będziesz tego widział w pierwszym , drugim , a nawet siódmym pokoleniu.

Dopiero później widoczne będą objawy chowu wsobnego.



Yaro co do odłowu to rozróżnia się i ryby z przyjeziorowych hodowli i dzikie


Oznaczenie WF oznacza właśnie dzikusy , nie pamiętam dokładnej nazwy ryb z hodowli przyjeziorowej , więc nie będę przytaczał :D


Dobre sklepy podają jakiego rodzaju ryby mają , czy WF czy z hodowli.


D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.