Pikczer Opublikowano 15 Października 2021 #1 Opublikowano 15 Października 2021 (edytowane) Sorry jeśli powielam temat ale czasami szukaczka coś mi nie działa Próbuje zapanować u siebie w akwarium nad obsadą. Od początku wszystko szło nie tak i mam bałagan. Jak to mawiacie zupa rybna. OD pewnego czasu bardzo mnie intryguje non-mbuna, a już najbardziej coś kolorowego z rodziny Aulonocara. zostało mi jednak kilka egzemplarzy Mbuna i się zastanawiam czy ryzykować taki mix czy je oddać? Niedawno pojechałem do jednej osoby po rośliny a wróciłem dodatkowo z Hongi, chyba Sweden. Piękne maluchy, ale rosną szybko i te charaktery mają różne. Jest śliczny dominujący samiec, tak mi się podoba że szkoda go oddać jak i jego grupę ale jak będzie miał z 9 cm to czy nie będzie zagrożeniem dla delikatnych gatunków? Jak zachce mu się potomstwa? Są 1 lub dwa samce i dwie samice, łącznie 4 sztuki Labidochromis Hongi I jeszcze 3 rdzawe są małe, do tego 3 dorosłe mixy i 2 maluchy też Mbuna. No i szefuńcio czyli Metriaclima estherae + dwie jego samiczki. Ale szefuńcio jest grzeczny, ale jednocześnie trzyma płetwę na pulsie w całym akwarium. Nikt się nie bije bez jego pozwolenia. A jednocześnie jakimś cudem on absolutnie nikogo nie bije, nie goni. Nawet nowe maluchy toleruje. ZA około miesiąc, Przez Was wszystkich z tego forum ! Przyjedzie do mnie większe akwarium i będę wszystko odmawiał z obecnego. Będzie okazja na redukcję. Komu znaleźć nowy dom? Zostawić Hongi i inne czy lepiej odpuścić i skupić się na spokojnej obsadzie non-mbuna? No takie ładne są... Aktualnie mam szkło 120x50x50 a będzie tylko trochę większe 180x50x60 wysokie. Żona marudzi, że wystarczy. Eee.. Edytowane 15 Października 2021 przez Pikczer
Pikczer Opublikowano 16 Października 2021 Autor #2 Opublikowano 16 Października 2021 W dniu 15.10.2021 o 13:23, Pikczer napisał: Sorry jeśli powielam temat ale czasami szukaczka coś mi nie działa Próbuje zapanować u siebie w akwarium nad obsadą. Od początku wszystko szło nie tak i mam bałagan. Jak to mawiacie zupa rybna. OD pewnego czasu bardzo mnie intryguje non-mbuna, a już najbardziej coś kolorowego z rodziny Aulonocara. zostało mi jednak kilka egzemplarzy Mbuna i się zastanawiam czy ryzykować taki mix czy je oddać? Niedawno pojechałem do jednej osoby po rośliny a wróciłem dodatkowo z Hongi, chyba Sweden. Piękne maluchy, ale rosną szybko i te charaktery mają różne. Jest śliczny dominujący samiec, tak mi się podoba że szkoda go oddać jak i jego grupę ale jak będzie miał z 9 cm to czy nie będzie zagrożeniem dla delikatnych gatunków? Jak zachce mu się potomstwa? Są 1 lub dwa samce i dwie samice, łącznie 4 sztuki Labidochromis Hongi I jeszcze 3 rdzawe są małe, do tego 3 dorosłe mixy i 2 maluchy też Mbuna. No i szefuńcio czyli Metriaclima estherae + dwie jego samiczki. Ale szefuńcio jest grzeczny, ale jednocześnie trzyma płetwę na pulsie w całym akwarium. Nikt się nie bije bez jego pozwolenia. A jednocześnie jakimś cudem on absolutnie nikogo nie bije, nie goni. Nawet nowe maluchy toleruje. ZA około miesiąc, Przez Was wszystkich z tego forum ! Przyjedzie do mnie większe akwarium i będę wszystko odmawiał z obecnego. Będzie okazja na redukcję. Komu znaleźć nowy dom? Zostawić Hongi i inne czy lepiej odpuścić i skupić się na spokojnej obsadzie non-mbuna? No takie ładne są... Aktualnie mam szkło 120x50x50 a będzie tylko trochę większe 180x50x60 wysokie. Żona marudzi, że wystarczy. Eee.. Może osoby posiadające Hongi mogłyby dodać kilka słów?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się