Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć,

zachodzę w głowę co stało się samicy C. elongatus mphanga  (zdjecia). Co mogło spowodować taką dziurę/wżer?

To może być efekt ataku innej ryby? Jakaś choroba skóry może? Spotkaliście się z czymś podobnym?

Ogólnie ryba pływa i pobiera pokarm normalnie. Jest faktycznie jedną z mniejszych (~4 cm) i najbardziej "elongatus" z obsady, ale nie widzę niepokojących zmian w zachowaniu.

Akwarium z młodymi mbuna 3,5-5,5 cm, czwarty miesiąc u mnie. Nie widzę jak dotąd większych agresji poza pogonieniem od niechcenia jednej ryby przez drugą, albo "straszonkiem" między samcami.

IMG_20210824_204138_3~3.jpg

IMG_20210824_204524_3~2.jpg

Edytowane przez m4p
wymiary rybek bliżej prawdy ;)
Opublikowano

Z tego co widać ryba wygląda na chorą zapadnięty brzuch + dziura na boku , jeśli pobiera pokarm normalnie to spróbuj z sera baktotabs ( pokarm z lekiem) powinien pomóc. Jeśli nie to nie obejdzie się bez dłużej kuracji  metronidazolem bądź innym skutecznym lekiem.

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 1
Opublikowano

Myślisz, że to bakterie?

Zapadnięty brzuch akurat może wynikać z tego, że niedawno inkubowała. Piszę może, bo ostatnio nie jestem w stanie się w tym połapać - praktycznie cały czas 1-2 samice inkubują.

Opublikowano

Hmm ciekawe , a jak wygląda reszta obsady ?, baktotabs nie zaszkodzi a przy okazji odrobaczy w jakimś stopniu całą obsadę ,a tej samicy szybciej pozwoli dojść do siebie, bo to bardzo kaloryczny pokarm. 

Opublikowano

  Hej, małe uzupełnienie.

posiedziałem wczoraj przed akwarium z godzinę, żeby dokładnie poobserwować, bo wiadomo pojawienie się przy szybie to szaleństwo, że będzie karmienie i sporo czasu mija, zanim zaczną mnie Pyśki ignorować i zachowywać naturalnie. Przy okazji z aparatem, bo powyższe foty wrzucane z telefonu wydawały się znośne z telefonu, ale na monitorze trochę dramat 😕 Dlatego uzupełnienie zdjęć.

I po pierwsze zero jakichkolwiek niepokojących objawów u innych ryb. Po drugie jednak to nie tak, że omawiana ryba zachowuje się całkiem normalnie. Jak się dłużej przyjrzeć, to zdaje się pływać z większym wysiłkiem, jakby cały czas płynęła pod prąd. Do tego zaobserwowałem jeszcze coś niepokojącego, mianowicie kładła się na chwilę na kamieniu, czy liściu, jakby na odpoczynek. Natomiast na szczęście zero nękania ze strony innych ryb, ani razu nie widziałem, żeby była "pogoniona". Do tego cały czas pobiera pokarm, dlatego nie organizuję żadnej izolacji.

 

 

IMG_0958.thumb.JPG.7399dcc1cb21b18e1c21364711369d06.JPGIMG_0964.thumb.JPG.614380a8b89eebfaa59c87a19527eb89.JPG

IMG_0926.JPG

IMG_0890.JPG

IMG_0946a.JPG

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Mały update.

Po pierwsze zagadka dziwnego urazu nierozwiązana.
Przede wszystkim jednak poszkodowana ma się dobrze. Ostatecznie nie podejmowałem żadnych akcji poza obserwacją i zwiększeniem nieco karmienia, żeby dać jej większe szanse się najeść. Izolacja jednak wiąże się też z potencjalnymi problemami później, więc wolałem się jej podejmować jako ostateczniość. A że żadna inna ryba nie wykazywała żadnych objawów, to odpuściłem chemię.
Bok się zupełnie zagoił, ryba pływa od jakiegoś czasu normalnie. Wciąż jednak wygląda "licho" na tle pozostałych ryb, jest chuda i gorzej wybarwiona. Ale chyba ma się ku dobremu.

IMG_1027.JPG

IMG_1114.JPG

Opublikowano

Została zdominowana przez swoich  z gatunku ,dlatego  jest taka słaba i chuda.

Ja przerabiałem to już parę z tym gatunkiem ,aż musiałem uśmiercić rybę bo wyglądała jak by całe stado ją dopadło ... 

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.