Skocz do zawartości

P. Saulosi - Kiedy zacząć redukcję? (Nano Malawi 80x40x30)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Na wstępie powiem tylko, że 3 stycznia wystartowałem swoje pierwsze Malawi a dokładniej, że tak powiem Nano-Malawi, ze względu na wymiary zbiornika (jak w tytule). Wiem, mały, ciasny, ale póki co brak perspektyw na większy, a ryby już są, więc wyzwanie podjęte.

W akwarium pływa 10 szt. P. Saulosi w rozmiarach 3-5 cm, ale większość jest bliżej tej górnej granicy. Ryby zakupione początkiem lutego w hodowli FishMagic. Ryby już się zaaklimatyzowały, początkowa płochliwość minęła i obecnie żywo reagują na wszelki ruch przed akwarium, a na widok człowieka tłoczą się przy przedniej szybie.

Docelową obsadą, jaką chciałbym wyłonić z tej gromadki to harem 1+4, jak zdążyłem się już rozeznać to układ z dwoma samcami przy tak małym litrażu skończy się raczej krwawą jatką.

3-4 osobniki to już najpewniej samce, mają w niektórych sytuacjach widoczne ciemniejsze pionowe pasy, do tego zaczęły pilnować swoich rewirków. Rozpoczęły się już też pierwsze walki (tak sądzę analizując filmy na YT z walkami samców). Samiec Alfa, który najczęściej okazuje pionowe ciemniejsze pasy i jest najbardziej agresywny, zaczął początkowo od bardzo małego terytorium o długości ok 10 cm, ale obecnie zmonopolizował już połowę zbiornika i zepchnął rywali, ale też rywalki. Generalnie każda ryba, która pojawi się na jego połowie jest przeganiana. Trójka rywali ma małe kawałki zbiornika podzielone pomiędzy siebie, więc co chwile w zasadzie ktoś kogoś przegania a pozostała obsada trzyma się jednego rogu akwarium, który jest "ziemią niczyją". Zauważyłem też u części ryb delikatnie podszarpane płetwy i tutaj też stawiam pytanie:

Kiedy zacząć redukcję samców?? Czy to już ten moment?? Jeśli tak to od jakiego samca zaczynać? Od najbardziej agresywnego czy od pozostałych??

Z góry dzięki za pomoc.

Fotka zbiornika:

12858473_20210313_1855281.thumb.jpg.497d19255d706d78b317da9b01b36a93.jpg

 

Opublikowano
28 minut temu, CHAPEK napisał:

Docelową obsadą, jaką chciałbym wyłonić z tej gromadki to harem 1+4

Taki układ nie ma sensu. Saulosi to ryba stadna. Zostaw  docelowo 1+6/7 .W zbyt małym układzie samiec może zajechać swoje samice.

29 minut temu, CHAPEK napisał:

Kiedy zacząć redukcję samców??

Wtedy kiedy będą się tak bić , że sam uznasz , że trzeba zredukować. Wcale nie jest powiedziane , że nawet w układzie 2 samców  będzie źle. Warto próbować.

31 minut temu, CHAPEK napisał:

Jeśli tak to od jakiego samca zaczynać?

Trudno powiedzieć. Warto zostawić najładniejszego  ale też warto wyeliminować najbardziej agresywnego. 

32 minuty temu, CHAPEK napisał:

Zauważyłem też u części ryb delikatnie podszarpane płetwy i tutaj też stawiam pytanie:

W takim razie eliminuj najbardziej agresywnego. Co nie oznacza , że inny będzie łagodniejszy. Ja w ten sposób zmieniałem aż trafiłem na "baranka".

34 minuty temu, CHAPEK napisał:

Trójka rywali ma małe kawałki zbiornika podzielone pomiędzy siebie, więc co chwile w zasadzie ktoś kogoś przegania a pozostała obsada trzyma się jednego rogu akwarium, który jest "ziemią niczyją

Jak dasz zbyt mało samic też tak mogą się zachowywać.

Nie ma złotej rady. Po prostu próbuj. Akwa masz bardzo ładne.

  • Lubię to 5
Opublikowano

Ja w takim baniaku trzymałem z powodzeniem 3+7. Miałem trzy pięknie wybarwione samce. Czasami dochodziło do małych bijatyk, ale wtedy zazwyczaj trzeci samiec wkraczał do akcji i każdy samiec wracał na swoje miejsce.

Opublikowano

Dzięki za radę. W takim razie póki krew się nie leje to nie będę panikował. Powoli zacznę się rozglądać za domem dla nadprogramowych samców.

Samiec dominujący powiększył swoje terytorium i spacyfikował kolegów. Dalej jest agresywny w stosunku do wszystkiego co pływa, ale pozostali panowie się uspokoili. Jeden samiec praktycznie porzucił swój rewir a drugi tylko czasami próbuje kontrolować skrawek akwarium, więc pomiędzy resztą obsady nie ma już takiej wojny.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Czyli mniej więcej tak jak myślałem🙂   Wiem, czytałem od deski do deski wielokrotnie... Ale ja nie jestem małym chemikiem😉 myślałem, że to co robiłem wystarczy, no niestety życie zweryfikowalo... Czekam, nic innego nie zostało. Może dla pewności kupię jakaś używana pompę obiegową i zrobię ten filtr. Dzięki raz jeszcze!👍
    • Ja mam wolną Jebao DCP 2500. Jak coś namieszam, to fitr piankowy oparty o dno (nie mam piasku, tylko pcv na dnie; jak piasek, to można korek od dołu...)) dociśnięty wlotem pompy od góry. W pompie wymienione amortyzatory na przyssawki - przyklejone do szyby. Sposób nie ważny, istotne by przepuścić wodę przez filtr... A co do biologii... to dojrzewała u mnie w wiaderku  przez  miesiące na karmie I NH3/NO2- (https://forum.klub-malawi.pl/topic/25309-projekt-akwarium-280x60x60-pokrywa-filtr-szafka/?do=findComment&comment=371935. ) Przy starcie akwa wrzuciłem medium do filtra + cukier + fosforany +  Nh4Cl, NaNO2 i brud z dna wiaderka. Po pewnym czasie (godziny ?) zmętniało... i po 3-4 tygodniach zrobiło się klarowniej, ale nie idealnie.  Potrzeba czasu...   
    • Mam nieużywany korpus 10" z filtra RO, mam jeszcze Pata Mini ale raczej nie jest to "wydajna głowica"😉 co można by było dobrać do tego i jak ogóle ma to działać? Głowica tłoczyła by wodę przez korpus mam rozumieć, nie wiem czy moja wyobraźnia działa dobrze😉
    • Wrzucam raz jeszcze. VID_20250404_102632.mp4   Mam nadzieję, że teraz będzie widział 
    • Nie widzę twoich filmików. Nie wiem czy przyczyna leży po mojej czy Twojej stronie. Zakładam , że po mojej bo nikt nic na ten temat nie napisał.
    • Dziękuję za cenne rady. Nie pozostaje mi chyba nic innego niż czekać jak polecacie. Jedno mnie zastanawia z N03 było ono praktycznie niewykrywalne od samego początku. Wynik max 2. Tłumaczyłem to sobie tym, iż  azotany są pochłaniane na bieżącą przez bakterie które się cały czas namnażają bo mają ku temu dobre warunki (chodzi o powierzchnię na 70l kształtek). Jeżeli kolonia ma gdzie się rozwijać, to robi to do osiągnięcia max powierzchni jaką jej zapewnimy. Taka moja teoria apropo niewykrywalnych NO3. Biologię praktycznie przeniosłem z innego zbiornika dodając jeszcze na start brud z gąbek. Miałem jedną przygodę ze skokiem N02 ucząc się dozować karmienie (pisałem o tym wcześniej) a tak to, do tej pory woda była w miarę klarowna. Skąd to nagłe zachwianie biologii teraz po czasie, jeżeli żadne zmiany nie zostały wprowadzone. Pierwotniaki teraz? Kurcze trochę nie chce mi się wierzyć...( Oczywiście nikogo nie krytykuję, po prostu jestem mocno zdziwiony) Znaczyło by to, że cykl jest jeszcze nie zamknięty? Idąc tym roku myślenia wypadałoby wyciągnąć żywice i grzecznie czekać na dojrzenie zbiornika? Zalane było ok 3 mc temu, ryby pływają 2 mc. Biologia dalej nie hula? Dla mnie mega dziwna sprawa. Wrzucam jeszcze filmik na którym dokładniej widać to zmętnienie: VID_20250404_102632.mp4  
    • Jeżeli chcesz sprawdzić czy to pierwotniaki to nic nie rób a same znikną. Jeżeli nie znikną to znaczy , że problem leży w tym co wyżej koledzy napisali.
    • Wg mnie pierwotniaki, NO3 niewykrywalne? A powinno być. Duża wymiana wody powoduje klarowność, a potem zmętnienie ponownie wraca. Dla mnie to typowy objaw braku sprawnie działającej biologii. Nie martwił bym się w tej chwili o klarowność, uważał bym na parametry, nie podmieniał wody ponad miarę, a nawet przez chwilę w ogóle. Jak zacznie pojawiać się NO3 , podejrzewam, że zbiornik zacznie się klarować i pierwotniaki zaczną się wycofywać.
    • Możesz spróbować filtr piankowy 1 mikron + wydajna głowica. Jeśli zmętnienie nie ustąpi, to prawdopodobnie jest pochodzenia mineralnego - czyli coś może z modułów się uwalniać o rozmiarach poniżej 1 mikron. Jeśli filtr będzie się szybko zapychał (minuty) i klarowność będzie się poprawiała, to mogą być to bakterie/pierwotniaki lub coś powyżej 1 mikrona. Moduły też mogą uwalniać jakąś pożywkę dla bakterii... Z drugiej strony to dopiero 6 tygodni prawdziwego "życia" ....  biologia potrzebuje miesięcy aby wszystko grało. Może trzeba poczekać...
    • Prośba o pomoc, skończyły mi się pomysły😕 Chodzi mianowicie o przejrzystość wody a konkretnie o jej brak. Z nieznanych mi przyczyn od jakiś 2-3 tygodni walczę z mętna wodą. Nie jest to stan który występuje od początku zalania, pojawił się niedawno. Po całkowitym dojrzeniu zbiornika, woda była w miarę klarowna. Co najdziwniejsze nie zmieniło się nic jeżeli chodzi o dokładanie czegoś nowego, zmianę pokarmu czy cokolwiek innego w zbiorniku z czym mógłbym powiązać ten stan rzeczy... VID_20250331_135859.mp4 Zmętnienie wody jest w kolorze białym, widoczne normalnie gołym okiem jakby falowało w toni wodnej. Na początku myślałem, że to pierwotniaki jak przy świeżo zalanym zbiorniku. No ale nie jest to możliwe patrząc na testy wody.NO2, NO3, PO4 niewykrywalne. Woda dobrze natleniania przez sump. Biologia działa normalnie. Pokarm aller futura oraz spirulina forte podawane przez karmnik, znika w 15 sekund.  Dołożyłem do sumpa watę filtracyjną/owatę polecaną kiedyś już u nas oraz mała głowice filtra ze ściereczka z mikrofibry w zbiorniku idąc w stronę zanieczyszczenia mechanicznego. Nie pomaga. Również w zbiorniku znajduje się litr węgla aktywnego (został zalany dwukrotnie wrzątkiem). Też nie pomaga. Jedyną rzeczą jest podkręcenie podmiany wody i po ok 1,5 dnia jest w zbiorniku klarowna lecz po powrocie do kropelkowania staje się po 2 dniach znowu mleczna. Próbowałem w odstępach czasu już 3 razy i problem nadal wraca. Od wczoraj rana wrzuciłem litr żywicy PA202 luźno w pończochach do sumpa. Na razie brak zauważalnej różnicy. Prawie skończyły mi się pomysły😕 Mam jeszcze jeden ale mam nadzieję, że to nie to. Zacząłem podejrzewać moje skały DIY. Wykonane z cementu( atest BHP do kontaktu z wodą pitną) siatki rabatowej, waty szklanej oraz farb śnieżki również atest BHP do zabawek dla dzieci. Co tu może puszczać do wody? Wszystko wyschło bardzo dobrze zanim wylądowało w zbiorniku oraz wcześniej było odmoczone. Nagle zaczęło puszczać syf do wody? Po 2 miesiącach od zalania? Jak już coś to chyba powinno odrazu?  Ktoś, coś, jakieś pomysły? Na szczęście zmętnienie nie wpływa na zachowania ryb. Ale jak patrzę na akwarium to płakać się chce...    
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.